ChessBrains.pl Interaktywny Magazyn Szachowy

Mistrzostwa

Drużynowe Mistrzostwa Europy 2017.

| 47 komentarzy

W sobotę 28 października rozegrana zostanie I runda Drużynowych Mistrzostw Europy, które rozgrywane są w miejscowości Hersonissos na Krecie.  Jak co dwa lata zobaczymy tam także obydwie reprezentacje Polski.

W turnieju otwartym zagra 40 zespołów, a nasz rozstawiony jest z ósmym numerem startowym. Najsilniejszy skład ma reprezentacja Rosji, w której liderem jest Alexander Grischuk. Polska gra w składzie:

Fot. PZSzach

  1. arc. Radosław Wojtaszek
  2. arc. Jan-Krzysztof Duda
  3. arc. Kacper Piorun
  4. arc. Mateusz Bartel
  5. arc. Jacek Tomczak

Trenerem jest arc. Kamil Mitoń, a jego asystentem arc. Daniel Sadzikowski.

Mimo że jesteśmy rozstawieni z dość dalekim numerem startowym, to oczekiwania w drużynie są ambitniejsze. Brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Świata zobowiązuje do podjęcia rywalizacji ze wszystkimi wyżej rozstawionymi rywalami, a co z tego wyjdzie, to zobaczymy.

W turnieju kobiet zobaczymy 32 zespoły, a Polki mają czwarty numer startowy. Również w tej grupie najwyższy ranking mają Rosjanki. A przed naszymi zawodniczkami są jeszcze Gruzinki i Ukrainki. Panie grają w składzie:

Fot. PZSzach

  1. arc. Monika Soćko
  2. arc. Jolanta Zawadzka
  3. arc. Karina Szczepkowska
  4. arc. Klaudia Kulon
  5. arc. Joanna Majdan

Trenerem jest mm. Marek Matlak.

Jak zwykle liczymy na medal i zawodniczki z tego sobie zdają sprawę. Zwykle nie zawodzą, więc możemy spodziewać się na atrakcyjnego szachowego tygodnia.

Turniej rozgrywany jest na dystansie 9 rund, a dzień wolny planowany jest na 2 listopada. Imprezą towarzyszącą są Mistrzostwa Świata w szachach szybkich i błyskawicznych juniorów. Dodatkowo odbywa się Kongres ECU.

Transmisja turnieju otwartego

Runda I

Słowacja – Polska 2:2

Lubomir Ftacnik(2546) – Jan-Krzysztof Duda(2706) remis

Kacper Piorun(2640) – Jan Markos(2559) 1:0

Christopher Repka(2470) – Mateusz Bartel(2613) 1:0

Jacek Tomczak(2583) – Marian Jurcik(2479) remis

Fot. PZSzach

Nie tego spodziewaliśmy się po pierwszym pojedynku Polaków. Duda wybronił kompletnie przegraną pozycję, ale to nie jest wcale powód do dumy. Fatalną podstawkę zaliczył Bartel, a że z pozostałych dwóch partii tylko Piorun pewnie wygrał, to możemy spokojnie uznać, że remis z południowymi sąsiadami jest minimalnym wymiarem kary, gdyż Tomczak białym kolorem nie znalazł pomysłu na Jurcika. Dobra wiadomością jest jednak fakt, że Kacper dobrze wystartował i może wreszcie będzie to jego turniej, bo oczekiwania kibiców takie właśnie są.

Jednak to nie nasz pojedynek będzie dziś komentowany, a niespodziewane zwycięstwo Włochów nad Azerbejdżanem. Zespół skazany na porażkę pokazał, że rankingi nie grają i wszystko w szachach jest możliwe. Przekonali się o tym Najditsch i Guseinov, którzy zostali pokonani przez rywali. Zwycięstwo Bologana nad Shortem dało Mołdawii remis z Anglią. Niespodziewanie Izrael zremisował z Norwegią, która gra bez Carlsena, a Niemcy z druga drużyną gospodarzy, z którą w drugiej rundzie zmierzą się Polacy.

Runda II

Polska – Grecja II 3:1

Radosław Wojtaszek(2737) – Ioannis Nikolaidis(2519) remis

Nikolas Theodorou(2512) – Jan-Krzysztof Duda(2706) 0:1

Kacper Piorun(2640) – Athanasios Mastrovasilis(2488) 1:0

Sotirios Melikentzos(2434) – Jacek Tomczak(2583) remis

Fot. PZSzach

Mecz z drugą drużyną gospodarzy w sumie łatwo wygrany, ale jak się spojrzy na poszczególne partie, to już ta prosto nie było. Najpewniejszym punktem w drużynie był Piorun, który bez najmniejszych problemów rozprawił się z niżej notowanym rywalem. Duda znowu zagrał podejrzaną partię, gdzie po debiucie został ze zderoszowanym królem i słabą pozycją, jednak jego przeciwnik postanowił wykazać się ułańską fantazją i popełnił harakiri. Wojtaszek też nie może uznać swojej partii za udaną. Zobaczyliśmy po raz kolejny ten sam scenariusz, w którym Radek gra w defensywie i mu to ewidentnie nie pasuje. Tomczak cisnął do samego końca, ale nic mu się nie udało wycisnąć i zanotował drugi w tym turnieju remis.

W meczu dnia Holandia pokonała Ukrainę, dzięki zwycięstwu Giriego nad Eljanovem. W innym ciekawym meczu Czesi okazali się lepsi of Gruzinów, a pojedynek dwóch chyba najoryginalniejszych zawodników na tych zawodach Navara pokonał Jobavę. Drugie zwycięstwo odnieśli Włosi pokonując reprezentację Turcji.

Runda III

Polska – Anglia 2,5:1,5

Radosław Wojtaszek(2737) – Michael Adams(2727) 1:0

Nigel Short(2698) – Jan-Krzysztof Duda(2706) remis

Kacper Piorun(2640) – David Howell(2698) remis

Gawain Jones(2662) – Mateusz Bartel(2613) remis

Fot. PZSzach

Pierwszy klasowy przeciwnik i już wszyscy zapomnieliśmy o przykrej wpadce  w I rundzie. Mecz z anglikami rozegrany po mistrzowsku. Wojtaszek pokazał, że w ważnych momentach można na niego liczyć i wykorzystał pierwszy błąd lidera szachów brytyjskich. Duda po raz trzeci grał czarnymi, ale tym razem rozegrał wreszcie poprawną partię nie ustępując ani na krok Shortowi. Piorun wymyślił sztuczkę w partii z Howellem, ale rywal ustawił pozycję, która sama się broniła i Polakowi nie udało się wygrać trzeciego pojedynku. Bartel ani przez chwilę nie dał szans na złapanie inicjatywy Jonesowi i spokojnie doprowadził partię do remisu, a co za tym idzie wygraliśmy cały mecz.

Włosi nie dali rady po raz trzeci sprawić niespodzianki i przegrali wysoko z Niemcami. Rosja pokonała, dzięki wygranej Nepomniachtchiego nad LaznickąCzechy i samodzielnie prowadzi z kompletem punktów, ale punkty stracili po remisach Ormianie oraz Azerowie, po niespodziewanej porażce Mamedyarova.

Runda IV 

Niemcy – Polska 2:2

Liviu-Dieter Nisipeanu(2672) – Radosław Wojtaszek(2737) remis

Jan-Krzysztof Duda(2706) – Georg Meier(2655) 1:0

Matthias Bluebaum(2643) – Kacper Piorun(2640) 1:0

Mateusz Bartel(2613) – Daniel Fridman(2626) remis

Fot. PZSzach

Mecz z Niemcami pokazał, że nasza drużyna jest coraz bardziej uniwersalna. Tym razem bohaterem meczu został Duda, który wreszcie dostał białe i zamęczył Meiera. Niestety potknął się Piorun na najbardziej utalentowanym obecnie niemieckim zawodniku, który jest o rok starszy od Janka. Wojtaszek czarnymi osiągnął odrobinę przyjemniejszą pozycję, ale jego rywal nie chciał ryzykować i partia zakończyła się podziałem punktu. Tak samo pod znakiem optycznej przewagi Bartla wyglądała partia na czwartej szachownicy i tak samo się zakończyła. W sumie remis i Polacy dalej pozostają w czołówce.

Za największą chyba do tej pory niespodziankę można uznać zwycięstwo Węgrów nad Rosjanami. Trzy partie zakończyły się remisami, a decydujące zwycięstwo odniósł Erdos nad Nepomniachtchim wykazując się kunsztem w końcówce. W ważnym meczu Armenia pokonała Holandię, a zespół Michała Krasenkowa Turcja przypomniała sobie, co wyprawiała na Drużynowych Mistrzostwach Świata i pokonała Ukrainę. Na prowadzeniu mamy Węgry, Armenię oraz Chorwację(pokonali Izrael) z 7 punktami. Polacy mają 1 mniej.

Runda V

Polska – Białoruś 3:1

Radek Wojtaszek(2737) – Sergei Zhigalko(2638) remis

Vladislav Kovalev(2636) – Jan-Krzysztof Duda(2706) remis

Kaper Piorun(2640) – Kirill Stupak(2578) 1:0

Aleksej Aleksandrov(2588) – Jacek Tomczak(2583) 0:1

Fot. PZSzach

Mecz z Białorusią od początku wydawał się łatwy do wygrania. Tylko w pojedynku Dudy rywal szedł na szybkie uproszczenie, natomiast pozostałe trzy partie zapowiadały korzystny wynik dla Polaków. Wojtaszek zdobył jakość przewagi i wydawało się, że powoli zamęczy rywala, jednak gdzieś czegoś zabrakło i partia zakończyła się remisem. Piorun grał fenomenalną partię, jednak po kontroli czasu pozycja stawała się niebezpieczna także dla niego. Jednak wytrzymał do samego końca i zainkasował ciężko wypracowany punkt. O tyle łatwiej mu się grało, że obok Tomczak  świetnie realizował końcówkę wieżową i także dostarczył drużynie cenny punkt. Także  po półmetku jesteśmy w ścisłej czołówce, ale walka o medale jeszcze cały czas przed nami.

Liderem jest niespodziewanie reprezentacja Chorwacji, która pokonała  Niemców. Punkt mniej mają – obok PolakówWęgrzy i Ormianie, którzy ze sobą zremisowali, a także Rosjanie, którzy rozgromili Turcję. Przez zawodnikami teraz dzień przerwy, a potem rozpocznie się prawdziwa walka. A że w grze „o wszystko” mamy też Polaków, to gorąco się zrobi w domach wszystkich kibiców aż do poniedziałku. Ale w piątek wielkie szachowe święto – obydwie reprezentacje Polski zmierzą się z Rosją.

Runda VI

Polska – Rosja 1,5:2,5

Radosław Wojtaszek(2737) – Aleksander Grischuk(2785) remis

Ian Nepomniachtchi(2733) – Jan-Krzysztof Duda(2706) 1:0

Kacper Piorun(2640) – Nikita Vitiugov(2738) remis

Maxim Matlakov(2730) – Jacek Tomczak(2583) remis

Fot. Niki Riga

Jednak cały czas czegoś nam brakuje, aby walczyć jak równy z równym z takimi potęgami, jak Rosja. Zapewne po prostu jest to ciągle siła gry, którą rywale po prostu prezentują wyższą, ale też i widać było, że takich pojedynków potrzeba nam po prostu więcej, aby się ograć na tak wysokim poziomie. Wojtaszek z Grischukiem zachowali się, jak bokserzy wagi superciężkiej,  którzy z respektem poruszali się po ringu czekając na błąd rywala. A że taki się nie pojawił, to – w odróżnieniu od boksu – podpisali remis. Piorun pewnie powinien podziękować rywalowi za szybki remis, bo końcowa pozycja była jednak lepsza dla rywala. Tomczak wytrzymał Matlakova, ale niestety Duda stał już na przegranej wynikłej chyba z błędnej decyzji debiutowej, którą „Nepo” skrzętnie wykorzystał ustawiając pozycję, jakiej nasz najmłodszy reprezentant nie lubi. Niby wstydu nie ma, bo to jednak była Rosja i prawdopodobnie wynik odzwierciedla odległość między szachami w naszych krajach.

Liderzy z Chorwacji nie poradzili sobie z Węgrami, którzy obok Rosjan są liderami w zawodach. Bardzo polityczny pojedynek Azerów z Ormianami wygrali ci pierwsi, jednak prestiżowy pojedynek dwóch najlepszych szachistów obydwu krajów wygrał Aronian, Polacy dalej liczą się w walce o medale, ale musza szybko zapomnieć o dzisiejszym meczu i jutro zagra swoje najlepsze szachy w pojedynku z Izraelem.

Runda VII

Izrael – Polska 2,5:1,5

Boris Gelfand(2737) – Radosław Wojtaszek(2737) remis

Jan-Krzysztof Duda(2706) – Maxim Rodshtein(2699) 1:0

Emil Sutovsky(2683) – Kacper Piorun(2640) 1:0

Mateusz Bartel(2613) – Tamir Nabaty(2661) 0:1

Fot. PZSzach

Drużyna Izraela rankingowo była faworytem, ale dla naszej reprezentacji całkowicie osiągalnym. Widać to było po partiach, gdzie w środkowej części meczu wydawało się, że to nasi będą dyktować warunki. Niestety błędy popełnili Piorun i Bartel i zamiast zwycięstwa mamy minimalną porażkę. Kolejną partię wygrał Duda, który ma 100% białymi, ale były to tylko 2 partie. Rodshtein nie potrafi grać z Jankiem i tym razem nasz reprezentant potrafił to znowu wykorzystać. Wojtaszek czarnymi bez problemów wyrównał z Gelfandem, ale czy musiał godzić się na remis w pozycji, która była odrobinę dla niego przyjemniejsza? W sumie nieszczęśliwa porażka i naszej drużynie nie pozostało nic innego, jak wygrywać dwa ostatnie mecze.

Na czoło wyszli Rosjanie, którzy pokonali Chorwatów, a drugie miejsca samodzielnie okupują Azerowie po zwycięstwie nad Węgrami. Polacy wypadli z pierwszej dziesiątki.

Runda VIII

Armenia – Polska 2:2

Levon Aronian(2801) – Radosław Wojtaszek(2737) remis

Jan-Krzysztof Duda(2706) – Gabriel Sargissian(2657) 2:2

Hrant Melkumyan(2642) – Kacper Piorun(2640) 0:1

Jacek Tomczak(2583) – Hovhannes Gabuzyan(2583) 0:1

Fot. PZSzach

Bohaterem dnia został Piorun, który czarnymi rozprawił się z bardziej doświadczonym Melkumyanem. W pozycji, w której wydawało się, że to białe mają inicjatywę, wystarczył jeden niedokładny ruch rywala i Piorun skutecznie uderzył. Wojtaszkowi rzadko zdarza się grać z zawodnikami z rankingiem powyżej 2800, ale dziś pokazał, że czarny spokojnie jest w stanie ustać z rywalem pokroju Aroniana. A my czekamy, aby pokazał, że potrafi też wygrać. Tomczak niestety nie wykorzystał przewagi białego koloru i szybko popadł w tarapaty, z których się już nie wydostał. Ostatni skończył Duda, który jeden tylko wie, dlaczego oddał jakość za gorszą pozycję(może liczył na grę po białych polach?), jednak potem odezwał się w nim jego geniusz, który doprowadził go do remisu i co za tym idzie remisu w meczu.

W pojedynku „na szczycieRosja przegrała z Azerbejdżanem i szanse na złoto mocno się oddaliły. Azerowie mają punkt przewagi nad dzisiejszymi rywalami oraz Ukraińcami, którzy pokonali Węgrów. Polacy są ciągle poza dziesiątką i wszyscy liczymy, że zawody zakończą pozytywnym akcentem w pojedynku z Francją.

Runda IX

Polska – Francja 3:1

Radosław Wojtaszek(2737) – Romain Edouard(2607) remis

Christian Bauer(2647) – Jan-Krzysztof Duda(2706) 0:1

Kacper Piorun(2640) – Laurent Fressinet(2657) 1:0

Sebastien Maze(2614) – Jacek Tomczak(2583) remis

Ostatni mecz zawodów podsumował start naszych reprezentantów. Pod nieobecność lidera Maxime Vachier-Lagrave nie stanowili Francuzi trudnej bariery do pokonania. Piorun odniósł piąte zwycięstwo z byłym członkiem klubu „2700+” Fressinetem lepiej rozumiejąc powstałą po debiucie pozycję, w której osiągnął decydującą przewagę.  Wojtaszek szybko wymienił prawie wszystkie figury i zakończył udział w turnieju remisem. Tomczak szybko zremisował i na placu boju pozostał Duda, który grał ciekawą końcówkę z Bauerem. W niepozornej pozycji znalazł sposób, aby zwiększyć presję na rywala, który popełnił błąd wykorzystany przez Polaka.

Zawody wygrała po raz trzeci reprezentacja Azerbejdżanu, której wystarczył remis z Ukrainą. Srebro zdobyli niezadowoleni Rosjanie, a brąz przypadł Ukrainie. Polacy kończą zawody na 10 pozycji, która na pewno nie odpowiada ich oczekiwaniom. Na pocieszenie pozostały im dwa brązowe medale indywidualne Dudy na drugiej i Pioruna na trzeciej szachownicy. Piorun wreszcie pokazał, że może być silnym punktem reprezentacji Polski, a ciężar przyszłości naszej drużyny przeniósł się na czwartą szachownicę.

Wyniki końcowe

Szczegółowe wyniki

Transmisja turnieju kobiet

Runda I

Słowenia – Polska 1,5:2,5

Laura Unuk(2363) – Jolanta Zawadzka(2422) 1:0

Karina Szczepkowska(2406) – Jana Krivec(2270) remis

Darja Kaps(2196) – Klaudia Kulon(2358) 0:1

Joanna Majdan(2349) – Jana Lanzelj(2192) 1:0

Fot. PZSzach

Minimalną przewagą zwyciężyły nasze panie w inauguracyjnym pojedynku z niżej notowaną Słowenią. Wynik rozstrzygnął się na naszą korzyść dzięki kompletowi punktów na dolnych szachownicach, a porażkę Joli Zawadzkiej należy dokładnie przeanalizować, bo w partii nie pokazał nić ciekawego, za to rywalka wykorzystała wszystkie błędy Polki. Karina Szczepkowska może uważać się za szczęściarę, bo zapewne nie spodziewała się, że rywalka tak łatwo odpuści. A to ten wynik zadecydował o korzystnym wyniku meczu. Pierwsze koty za płoty i czekamy na kolejne rywalki.

I runda nie przyniosła większych niespodzianek i faworytki wygrywały, choć często 2,5:1,5. Za największą niespodziankę można uznać porażkę Guniny z największym talentem szachów greckich Tsolakidou, choć i wygrana Ziazulkiny z Dzagnidze równie zaskoczyła. Na nasze panie czekają Niemki, a to są niewygodne rywalki.

Runda II

Polska – Niemcy 3:1

Monika Soćko(2479) – Elisabeth Paehtz(2453) remis

Josefine Heinemann(2269) – Karina Szczepkowska(2406) 0:1

Klaudia Kulon(2358) – Sarah Hoolt(2423) 1:0

Elena Levushkina(2309) – Joanna Majdan(2349) remis

Fot. PZSzach

Niemki okazały się trudnym rywalem, ale nie na tyle, aby zagrozić reprezentacji Polski. Piękną partię rozegrała Szczepkowska, która lepiej zrozumiała meandry gry pozycyjnej i powoli uzyskiwała czarnymi przewagę, którą zamieniła w punkt. Kulon dziś postanowiła zagrać w stylu „przyczajony tygrys, ukryty smok” i zastawiła pułapkę, w którą rywalka – licząc, że to ona ją zastawia – wpadła. Partia zakończyła się natychmiast zwycięstwem Polki. Majdan nie będzie miło wspominać swojego pojedynku, w którym grała pasywnie i stanęła na granicy porażki. Kiedy wydawało się, że już jej nic nie uratuje, rywalka podstawiła motyw, jednak Polka go przeoczyła i partia zakończyła się w sumie remisem. W pojedynku dwóch liderek padł remis ze wskazaniem na Soćko, która w pewnym momencie była blisko dociśnięcia rywalki.

Faworytki wygrywały, a za jedyną chyba niespodziankę można uznać zwycięstwo Czeszki Novosadowej nad Rosjanką Goryachkiną.

Runda III

Polska – Izrael 3:1

Monika Soćko(2479) – Yuliya Shvayger(2442) remis

Marsel Efroimski(2329) – Jolanta Zawadzka(2422) remis

Karina Szczepkowska(2406) – Masha Klinova(2289) 1:0

Mihal Lahav(2213) – Klaudia Kulon(2358) 0:1

Fot. PZSzach

I znowu Kulon zaatakowała nagle i śmiertelnie. Rywalka osłabiła swoje pole e4 i grająca czarnym kolorem Polka w ciągu kilku posunięć zdominowała pozycję. Ustawiło to trochę mecz, ale na pozostałych szachownicach dalej działo się sporo. Soćko otrzymała obiecująca pozycję, jednak nie znalazła kontynuacji, która dawała jej bardzo duże szanse na zwycięstwo. SzczepkowskawypuściłaKlimovą i wszyscy z niepokojem czekali na wynik pojedynku Zawadzkiej, która stała „na przegranej„, jednak w samej końcówce tak pokomplikowała grę, ze w sumie zainkasowała cały punkt, gdyż rywalka przekroczyła czas.

W hicie dnia Rosja okazała się lepsza od Ukrainy, dzięki wygranej Guniny z Usheniną. Trzeci mecz wygrały jeszcze Gruzinki i Hiszpanki i tak oto cztery drużyny mają jeszcze komplet punktów.

Runda IV

Hiszpania – Polska 2:2

Sabrina Vega Gutierrez(2405) – Monika Soćko(2479) 1:0

Jolanta Zawadzka(2422) – Marta Garcia Martin(2315) 1:0

Ana Matnadze(2368) – Klaudia Kulon(2358) 1:0

Joanna Majdan(2349) – Monica Calzetta Ruiz(2218) 1:0

Fot. PZSzach

Bezkompromisowy pojedynek zakończył się czterokrotnym zwycięstwem białych bierek i remisem w meczu. Soćko cała partię broniła się przed naporem rywalki, jednak ta tego dnia wiedziała, jak wykorzystać przewagę na środku szachownicy i doprowadziła finalnie partię do zwycięstwa. Jednak wcześniej swoje partie zakończyły Majdan i Kulon. Pierwsza przeprowadziła skuteczny atak na króla rywalki i w 29 posunięciu odbierała gratulacje. Druga niestety stanęła pasywnie po debiucie i nie dała rady odeprzeć naporu przeciwniczki. O remis w meczu walczyła Zawadzka, która po prostu zamatowała rywalkę.

Rosjanki pewnie zmierzają po złoto i tym razem pokonały Gruzinki. Prowadzą samodzielnie z kompletem punktów, a jeden mniej mają Polki i Hiszpanki. Nasze zawodniczki w V rundzie spotkają się z Włoszkami, ale wydaje się, że przed pojedynkiem z odwiecznymi rywalkami nie uciekną.

Runda V

Włochy – Polska 2:2

Olga Zimina(2394) – Monika Soćko(2479) remis

Jolanta Zawadzka(2422) – Marina Brunello(2353) remis

Elena Sedina(2288) – Karina Szczepkowska(2406) remis

Joanna Majdan(2349) – Tea Gueci(2161) remis

Fot. PZSzach

Z dalekiej podróży wróciły dziś Polki, oj z dalekiej. Jedyną zawodniczką która może nie mieć do siebie pretensji jest Soćko, która czarnymi zremisowała po normalnej grze. Pozostałe Panie broniły rożnej jakości, ale przegrane pozycje. To, że wszystkim się udało doprowadzić do remisów, jest potwierdzeniem, że w grze naszej reprezentacji kobiet jest dużo magii. Jeżeli jeszcze Zawadzka nie stała jakoś bardzo źle, to już i Majdan i Szczepkowska powinny swoje partie po prostu przegrać. Ale magia pomogła i mecz zakończył się szczęśliwym remisem. Nie zmienia to jednak faktu, że był to kubeł bardzo zimnej wody przed meczem z Rosją.

A Rosjanki pewnie zmierzają po złoto. Dziś rozprawiły się z Hiszpanią i jeżeli przejdą Polki, to chyba nikt im już złota nie odbierze. Nasze zawodniczki dzielą druga lokatę razem z pretendentkami do pozostałych medali, czyli Gruzją, Ukrainą oraz dość niespodziewanie Turcją. Piątkowy mecz z Rosją pokaże na co nasze panie stać. A wiemy, że na wiele, co nie raz pokazały.

Runda VI

Polska – Rosja 2:2

Monika Soćko(2479) – Aleksandra Kosteniuk(2552) remis

Kateryna Lagno(2541) – Jolanta Zawadzka(2422) remis

Karina Szczepkowska(2406) – Valentina Gunina(2502) remis

Aleksandra Goryachkina(2478) – Klaudia Kulon(2358) remis

Fot. PZSzach

W odróżnieniu od meczu panów, w tym pojedynku ton nadawały Polki. Końcowy remis jest raczej przypomnieniem, że o wyniku na tym poziomie decydują szczegóły, których akurat zabrakło w pojedynkach na pierwszej i czwartej szachownicach. Szczególnie na czwartej. Soćko bardzo dobrze rozegrała pierwszą połowę pojedynku i wydawało się, że była Mistrzyni Świata wpadła w tarapaty. Jednak Kosteniuk ustawiła twierdzę i partia zakończyła się podziałem punktu. Zawadzka i Szczepkowska pewnie rozegrały swoje pojedynki, jednak nie znalazły pomysłu na przebicie rywalek i też zremisowały. O wyniku zadecydował pojedynek Kulon z Goryachkiną, gdzie Polak grała całą partię koncertowo, aż przeszła do wieżówki, gdzie niestety raz tylko wykonała niedokładne posunięcie, które niestety natychmiast doprowadziło do remisu. W sumie paniom należą się brawa i z nadzieją czekamy na kolejne pojedynki. A „w nagrodę” w sobotę zagrają z piekielnie silną Ukrainą, która przegrała z Gruzją.  Żeby zdobyć medal, to trzeba z tymi dwiema drużynami zdobyć minimum dwa pkt meczowe. Nie jest to nierealne, co nasze dziewczyny nie raz już pokazały.

Runda VIIZobacz wpis

Ukraina – Polska 2:2

Anna Muzychuk(2576) – Monika Soćko(2479) 1:0

Jolanta Zawadzka(2422) – Natalia Zhukova(2426) remis

Anna Ushenina(2445) – Karina Szczepkowska(2406) remis

Klaudia Kulon(2358) – Julija Osmak(2339) 1:0

Fot. PZSzach

Znowu o wyniku zadecydowały detale. Niestety Soćko na pierwszej szachownicy znowu nie dała rady i ciężar walki spoczął na pozostałych koleżankach. Szczepkowska zremisowała czarnymi, Kulon wyrównała wynik meczu i o końcowym rezultacie zadecydowała partia Zawadzkiej, która długo była blisko wygranej, jednak nie znalazła właściwego planu gry i remisując zremisowała mecz Polski. W ten sposób pojawiła się już realna szansa na medal, a jaki to się dowiemy po niedzielnym pojedynku z Gruzją.

A dziś pokazały, że są piekielnie silne pokonując 4:0 Hiszpanki. Rosjanki znowu wygrały i wydaje się, że tylko Polki będą jedynymi, które urwą im punkty.  Reszta drużyn walczy o srebro i brąz, a wśród nich mamy, jak zwykle zresztą, reprezentantki Polski.

Runda VIII

Polska – Gruzja 3:1

Monika Soćko(2479) – Nana Dzagnidze(2520) remis

Nino Batsiashvili(2472) – Jolanta Zawadzka(2422) 0:1

Karina Szczepkowska(2406) – Lela Javakhishvili(2438) 1:0

Salome Melia(2412) – Klaudia Kulon(2358) remis

Fot. PZSzach

Tak, jak do tej pory drobne niedokładności mściły się na Polkach, tak dziś wszystkie zagrały dla nich. Soćko utrzymała pierwszą szachownicę, a na pozostałych działy się cuda. Co zresztą nas nie dziwi. Kulon znowu trafiła na rywalkę która ze spokojem podeszła do jej wyczynów i po debiucie dostała pozycję, którą mogła wygra tylko ona. Cała partię ją realizowała, aż na samym końcu poczuła się chyba zbyt pewnie, bo ruszyła pionka „b” w stronę pola promocji i za chwilę złapała się za głowę widząc prostą kombinację w wykonaniu Klaudii. W tym czasie pozycją u Szczepkowskiej była już wygrana, a u Zawadzkiejstał” remis.  Karina pięknie wykorzystywała wszystkie błędy przeciwniczki, ale chyba wszyscy zadrżeli, gdy w 47 posunięciu wykonała ruch królem, który dawał rywalce szanse na walkę o remis. Ta tego nie zauważyła i partia zakończyła się zwycięstwem Polki. Widząc to Batsiashvili postanowiła przycisnąć Zawadzką w pozycji, gdzie nie było takiej możliwości. Jak to zwykle bywa, takie sytuacje mszczą się okrutnie i tak Jola zainkasowała punkt zapędzając króla rywalki w siatkę matową.

Rosjanki po rozgromieniu Turcji już są Mistrzyniami Europy, a pozostałe zespoły walczą o srebro i brąz. Aby zdobyć medal Polki muszą w poniedziałek wygrać z Rumunią i czekać na rozstrzygnięcie meczu Gruzji z Włochami.

Runda IX

Rumunia – Polska 3:1

Irina Bulmaga(2423) – Monika Soćko(2479) 1:0

Jolanta Zawadzka(2422) – Corina-Isabela Peptan(2399) 0:1

Elena-Luminita Cosma(2333) – Karina Szczepkowska(2406) 0:1

Klaudia Kulon(2358) – Mihaela Sandu(2278) 0:1

Niestety nie zobaczymy kąpiących się w basenie reprezentantek Polski. Mecz z Rumunia kompletnie im nie wyszedł i wracają do kraju z najgorszym możliwym w sporcie miejscem, czyli czwartym. Tak, jak w poprzedniej rundzie wszystko im zagrało, tak w poniedziałek nastąpiło odprężenie i panie popełniały proste błędy. Poza Szczepkowską, która rozegrała kolejną pouczającą partię. Soćko pogubiła się w końcówce, Kulon dała się zagonić w pułapkę matową, a Zawadzka już po debiucie miała pozycję, która nie dawała szans na korzystny wynik. Mecz sprawiedliwie przegrany, ale nie można go uznawać za podsumowanie tych zawodów, bo nasze dziewczyny zagrały świetne zawody, zdobywając 4 pkt z 6 możliwych z pierwszą trójką z listy startowej i jako jedyne zremisowały z Rosjankami.

Rosja pewnie wygrała gromiąc na pożegnanie Armenię. Srebro przypadło Gruzji, a brąz Ukrainie. My kończymy tuż za nimi, a do domu przywozimy brązowy medal Kulon na czwartej szachownicy. Drużyny wracają w komplecie we wtorek o 17:20 na lotnisko w Warszawie. Serdecznie zapraszamy kibiców do ich przywitania.

Wyniki końcowe

Szczegółowe wyniki

Oficjalna strona zawodów.

47 Comments

  1. Chessbrains resurrection, incredibly ! Może redakcja dostała podwyżkę ?

  2. Najpierw redakcja powinna się udać na intensywny kurs języka polskiego. Cytat, : ,, Zwykle nie zawodzą , więc możemy spodziewać się na atrakcyjny szachowy tydzień. ” Powinno być : … możemy spodziewać się atrakcyjnego, szachowego tygodnia.
    Skład męskiej reprezentacji jest prawie optymalny. Jednak to, że weteran Michał Krasenkow zajmuje 3 miejsce na polskiej liście rankingowej świadczy o mizerii naszych szachów. Z powodu braku obiecujących dwudziestolatków rolę młodego i obiecującego gra 27 letni Jacek Tomczak, który na liście rankingowej zajmuje dopiero 15 miejsce. Świercz już raz odmówił grania na DMŚ, dlatego jego nieobecność na DME nie dziwi. Chciałbym tylko wiedzieć dlaczego nie ma Draguna. Choć oczywiście Tomczak , gwarantuje występ na podobnym poziomie sportowym i podobną dozę niepewności. Nieco odbudował się Bartel , który wygrał turniej otwarty w Biel, ale ostatnio na KPE grał stosunkowo słabo, wygrywając partie tylko z I kategoriami. Gajewski w Oslo grał żenująco słabo, Dlatego bardzo dobrze, że nie ma go w składzie. Wojtaszek i Duda poza wszelką dyskusją. Od nich oczekuję nawet nie dobrego występu, ale bardzo dobrego.

  3. Bardzo dobrze że Radek nie gra w 1 meczu, bo i po co, jeśli mamy coś osiągnąć ten skład musi sam poradzić i ograć się a Radek wypoczęty i przygotowany na konkretnego przeciwnika jest mocniejszy, JKD jest młodszy powinien więcej grać i jak dotychczas z pazurem. Wierzę w dobry wynik i kolejne punkty elo JKD i Pioruna!

  4. miło,że portal wrócił do komentowania :-)))
    stroje pań .moim zdaniem,słabe…mam nadzieję,że gra będzie lepsza 😉
    trudno coś prorokować,ale skoro nie ma chinczyków ani amerykanów,to kto wie,jak trafią z formą i sportowym szczęściem,można pokusić sie o medale,albo turniej sprowadzi kadre na ziemie…

  5. bartel fajnie komentuje,ale zawala często partie.mam wrażenie,że to nie pierwszy raz…
    fajnie ze jkd uratował przegraną końcówkę,ale czemu do niej dopuścił?
    mały falstart,ale może chłopcy sie rozbujają,poza tym mamy wojtaszka 😀

  6. Okazało się, że nie wystawienie w pierwszej rundzie Wojtaszka i Moniki Soćko, to był poważny błąd. Dobry trener powinien wiedzieć, że JKD to typowy szachista białego koloru. W Drużynowych Mistrzostwach Francji 2015 Duda dostał biały kolor i czesał wszystkich równo z trawą, remisując tylko z szachistami z klubu 2700 plus. Wojtaszek prawdopodobnie wygrałby czarnymi z tym przeciwnikiem, a w najgorszym przypadku łatwo zremisował. Natomiast Duda po 1.d4 przeciwnika, grając czarnymi straszliwie się męczy. W dodatku jeszcze wybrał debiut, o którym jego wczorajszy przeciwnik napisał książkę. Jak to się skończyło, widzieliśmy wszyscy. Młodzian może być nieco arogancki, ale trener jest po to żeby do tego nie dopuszczać. Remis w pierwszej rundzie przy systemie szwajcarskim rozgrywek nie jest jakąś wielką tragedią. Bardziej martwi mnie to, że Bartel już po jednej partii nie nadaje się do grania, a Tomczaka wyraźnie zżera debiutancka trema. Czysty pion więcej po debiucie i remis z dużo słabszym przeciwnikiem , świadczy o nim niezbyt dobrze. Pan Gargamel wreszcie wyraził zdecydowaną opinię. Nie dotyczyło to jednak szachów, ale stroju naszych pań. Faktycznie- nie wygląda to najlepiej i być może ktoś zmusi jeszcze raz nasze szachistki, żeby to coś założyły na uroczystość zamknięcia mistrzostw.

  7. Ja i tak jestem pełen podziwu dla JKD, że to wybronił, bo przez chwilę wydawało się, że nie ma szans – było, nie było, oznaką naprawdę dobrych szachistów jest to, ze potrafią naprawdę dobrze grać w obronie i gdy ich pozycja jest zła.

  8. na chessbombie rodacy wypisują ze jkd ustawia przegrane pozycje w debiucie juz 2 partie z rzędu…
    silnik mówi podobnie,a mimo to jasiu wychodzi obronną ręką
    jesli tak jest,to gdy trafi na klasowego przeciwnika -polegnie od razu

  9. Ja też się grzecznie pytam: dlaczego nie gra Dragun i co się z nim dzieje ? Piłkarscy kibice doskonale wiedzą, gdzie za trzy miesiące zagra Lewandowski (o ile mu nogi nie złamią); podobnie jest w wielu dyscyplinach indywidualnych. A plany naszych szachistów: top secret ! Ktoś – chyba nawet na tym forum – tłumaczył mi, że plany szachistów są ich sprawą osobistą i nie muszą się z nimi dzielić ! No cóż, mają Panowie Szachiści prawo do takich decyzji !

    • Dodaję jeszcze jedno pytanie: czy rzeczywiście pytano Darka Świercza oraz Michała Krasenkowa o zdanie w sprawie ich ewentualnego występu na DME ?

    • Dragun i Świercz studiują w USA, a Krasenkow jest trenerem Turcji.

      • Pan Krasenkow opiekuje się swymi podopiecznymi podczas bieżącego turnieju – rozumiem. Ale dwaj młodzi przecież grają w USA (ostatnio Świercz dzielił 1-3 miejsce w silnym turnieju Spice Cup Open). Dla USA mogą, a dla Polski -nie ? Może nie nadążam za zmianami mentalności młodych, stary już jestem.

  10. Zwycięzców się nie sądzi. Dlatego 9 posunięcie JKD można uznać za udaną prowokację. Przeciwnik poczuł się zobligowany do grania na wygraną i przeszarżował. Należy jednak przyjąć, że dzisiejszy przeciwnik JKD aż takiego poczucia humoru nie będzie miał i to sprawi, że nasz wielki talent powróci do normalnego grania. Na filar drużyny wyrasta Piorun. Gra bardzo pewnie, ale czy jest w wielkiej formie dowiemy się dopiero dzisiaj , bo przecież wygrywanie z rankingami 2400 , to nic wielkiego. Mitoń musi uzasadnić obecność Bartela na tych mistrzostwach. Z tego powodu kibice będą mieli dzisiaj dodatkowe emocje. Strzeli znowu wielką gafę, czy nie ? Moim skromnym zdaniem strzeli ! O Wojtaszka jestem spokojny, bo w jego przypadku jest tak, że im bardziej klasowy przeciwnik, tym lepsza gra.

  11. na razie idzie dobrze,bardzo dobrze!ale to dopiero 3 runda.dobrze ze bartel dziś nie zasadził babola 😉
    myślę ,że szczytem marzeń byłyby 2 medale,ale któż zabroni?
    tak patrzyłem na składy i widzę ,że nie ma jakichś mega teamów,groźne są co najwyżej pojedyncze nazwiska:
    griszczuk,aronian,giri czy mamedjarow,ale takich potrafi zatrzymać radek.myślę,że jesli niższe szachownice nie zawiodą ,to można liczyć na sukces…

  12. Wojtaszek po profesorsku ograł Adamsa i dzięki temu wygraliśmy ważny mecz. O nim nawet już trudno pisać, że jest w wysokiej formie, bo taki poziom prezentuje od dłuższego czasu. Tymczasem JKD wyrasta nam na głównego obrońcę Częstochowy w naszych szachach i jak na razie o jego dużej klasie zaświadcza tylko to, że jeszcze nie przegrał. Dzisiaj pierwsza partia białymi i mam nadzieję na wielkie przełamanie. Piorun i Bartel bardzo solidnie. Ciekawe jak dzisiaj Piorun zaprezentuje się grając czarnymi. Wojtaszek już dwa razy w tym roku ograł Nisipeanu. W Dortmundzie i całkiem niedawno na KPE, gdzie również grał czarnymi. Czas na trzeci plusik.

  13. co dzisiaj przewalił z piorun z blubaumem?silnik mówi że miał w pewnym momencie przewagę i to 3 pionków!jak nie bartel ,to piorun!? dobrze że jkd uratował remis…

  14. Czasami zastanawiam się, co sprawia, że Wojtaszek i Duda są o całą klasę lepszymi szachistami niż Piorun, Bartel i jeszcze kilku innych naszych arcymistrzów. Szczególnie Piorun jest w stanie pojedyncze partie rozgrywać na bardzo wysokim poziomie, Jednak na dłuższym dystansie nie jest on w stanie tego wysokiego poziomu utrzymać. Duda na tym turnieju nic wielkiego nie gra. Grając trzy partie z rzędu czarnymi cierpiał jak Piekarski na mękach, ale ograć się nie dał. a jedną z tych partii potrafił jeszcze wygrać. Wczorajsza partia potwierdziła, że JKD to szachista białego koloru. Pozycyjnym naciskiem zamęczył przeciwnika na śmierć. Do takiego grania potrzebna jest niewielka przewaga, a taką osiąga się znacznie łatwiej białymi. Piorun rozpoczął turniej doskonale, ale przy pierwszych kłopotach od razu przegrał. Taka przegrana Pioruna to nie nowość. Przy trochę gorszej pozycji wpada w wielki niedoczas, a w niedoczasie gra kompromitująco słabo i przegrywa praktycznie bez walki. Bartel złapał przeciwnika na wariant ustawiając bardzo perspektywiczną pozycję. Wojtaszek potrafiłby to wycykać, ale Bartel niestety na takiej koronkowej robocie już się nie zna. W efekcie remis, który nie pozbawia nas szans na medal, ale mocno je ogranicza. Przegrali Rosjanie, którzy grają tak jakby odrabiali pańszczyznę. W końcu musiało się to zemścić.

  15. …po dzisiejszym meczu z Rosją,nie dziwi mnie wynik,ale postawa jednego zawodnika.Duda.Nie to,że grał jak grał,ale dziwi mnie jego postawa.Dlaczego nie gra czegoś aktywnieszego,tylko wybiera debiuty pasywne?Przecież to nie jego brożka.Duda najlepiej czuje się w otwartych pozycjach i z dużą dozą niejasnych pozycji,takie fifty fifty….a tak to bronił się i bronił i niestety poległ …

  16. duda cos przekombinował-nepo był w zasięgu i wygrał nie dlatego ,że jest supersilnym graczem,tylko dlatego ze jan krzysztof grał słabo…można było spokojnie ten mecz zremisować

  17. Do wczoraj myślałem, że Duda może zostać mistrzem świata. Zresztą on sam mówił o tym w jednym z wywiadów. Mówił w nim także, że kiedy gra w szachy , to odpoczywa. Wczoraj zupełnie nie było tego widać. Wręcz odwrotnie, wyglądało to tak jakby grając męczył się straszliwie. Trzy razy była okazja żeby zagrać oswobadzające i prowadzące do równowagi e5. Nie zagrał tego ani razu i całą partię czekał tylko na egzekucję jak potulna owieczka. Kiedy zagrał Hf8 , to myślałem , że jest to błąd w transmisji, ale nie. Tego dnia JKD z wszystkich możliwych posunięć wybierał to najbardziej pasywne i tak przez całą partię jakby ktoś mu kazał tak grać. Wcześniej Niepomniaszczi popełnił duży błąd grając c4 i po naturalnej odpowiedzi Sd5 pozycja się wyrównywała, ale tego dnia takie posunięcia były poza zasięgiem Dudy. Kiedy JKD przegrywa to zawsze cierpię okrutnie , ale wczoraj to była prawdziwa masakra, bo nie miałem pojęcia, że on może grać aż tak słabo. Tomczak podstawił piona, ale jego przeciwnik widząc sytuację na II desce specjalnie nie naciskał i partia zakończyła się remisem. Wojtaszek i Piorun solidnie, ale gdy białymi nikt nie wygrywa to trudno nawet marzyć o remisie w meczu. Wybór debiutu przez JKD to zapewne robota Mitonia i dlatego Duda, jeżeli chce dalej się rozwijać , powinien pomyśleć o zmianie trenera.

  18. Ogólnie nie podzielam zdania tych, którzy krytykują JKD . Został wyznaczony do czarnej roboty – z 6 partii 5 grał czarnymi, to dość trudne doświadczenie psychicznie :). Myślę, że stąd wynikają eksperymenty debiutowe – bardzo chciałby coś powygrywać. Z Nepo się nie udało. Myślę, że wybór debiutu był próbą prowokacji przeciwnika. Ale ogólnie jest na +1 i Rp praktycznie równe posiadanemu rankingowi. +1 i Rp podobne do posiadanego rankingu, to tak, jak RW, ale RW wszystkie partie, poza 1, grał białymi, a to jest pewna różnica. Zwalanie winy za przegrany mecz na JKD jest równie uzasadnione, jak mówienie, że dlaczego RW nie przycisnął bardziej białymi?
    Mam jednak pewne wątpliwości, czy wyznaczenie go do gry dzisiaj, nie spowoduje jakiejś małej katastrofy – boję się, że nie dość, że zmęczony, że po przegranej, to jeszcze będzie chciał za wszelką cenę wygrać białymi i przesadzi. Obym się mylił, ale Rhodstein gra świetny turniej.

  19. Wychodzi na to, że moje obawy były bezzasadne. JKD druga partia białymi i drugie zwycięstwo. Niestety ostatnie deski pociągnęły nas w dół, choć nie wyglądało to na początku tak źle. Może szkoda, że nie grał JT, ale to się łatwo mówi po fakcie. Zagra jutro – to raczej pewne…

    • U Pań za to sytuacja odwrotna – dolne deski ciągną, a pani Monika walczy o życie kolejną partię, choć oczywiście w tym zespole to ona jest od czarnej roboty ;). Przynajmniej trener ma łatwiejsze zadanie niż u Panów.
      Brakuje mi za to trochę tych czasów, gdy grała Iweta Radziewicz

  20. Kto bierze Bartela do reprezentacji, ten sam sobie jest winien. Mam nadzieję, że to już ostatni raz. Choć oczywiście może to być nadzieja płonna, bo jak widać układy w Związku Szachowym są nawet ponad rozsądkiem. Dalsze komentowanie nie ma już sensu.
    Pozdrawiam

    • O to, to. Ostatnio też obiecałeś, że nie będziesz komentować, i słowa nie dotrzymałes. Obys teraz słowa dotrzymał!

      • Naucz się wreszcie czytać ze zrozumienie. Gdzie ja tu obiecałem, że nie będę komentować, albo tym bardziej dawałem jakieś słowo.. Nick można zmienić poruczniku, ale ciemnota pozostaje.

  21. medalu nie będzie,może panie?chyba ze indywidualny na szachownicy.dobrze ,że Lewy strzela bramki w bayernie,to poprawia humor…

    • Hahaha… detale odebrały nam punkty. Mając w meczu na decydujących szachownicach prawie +3, 0 i w piękny sposób to roztrwonić, to woła to o pomstę do Boga. Jedyny plus, to postawa Dudy

  22. panowie o honor,panie być może o medal. czemu nie działa strona imprezy?jak wygląda tabela?jakie mamy i na co sznase?

  23. Jakie Państwo reprezentują te szachistki ? http://www.euroteams2017.com/en/fresheditor/Uploads/4482f0627b4c7e93aa0617a292dc0688.jpg
    Zdjecie wykonano na aktualnych druzynowych mistrzostwach Europy

  24. nasi walczą o pierwszą 10-tkę,może koło 7 miejsca będzie ,jak wygrają w poniedziałek z francją. panie bardzo realne szanase na medal,nawet srebro! ale trzeba uważać! jest mozliwość odkucia się za słabszy wynik na dmś. odnośnie panów-bartel powinien zostać definitywnie odstrzelony od kadry,psuje wynik druzyny.taki powiedzmy świercz,gdyby wybrał profesjonalizm,a nie studia w usa,powinien być w kadrze i zapewne utrzymałby 4 szachownice-i może byłby medal…

  25. brawo za medale indywidualne!i to aż 3! szkoda ,że panom 4 szachownica „załatwiła” zawody-no cóż trzeba poszukać świeżą krew,a nie emeryta,bo naprawdę kadra ma ogromny potencjał i każdy taki turniej jest w naszym medalowym zasięgu…odnośnie pań:zawalony ostatni mecz z rumunią i wypyszczony niemal pewny medal,a szkoda bo brąz był w kieszeni nawet w przypadku remisu…
    trenerzy i działacze mają materiał do analiz-trochę poprawek krawieckich i wracamy z następnych zawodów drużynowych z 2 medalami :-)))

  26. Podsumowanie
    Po medalu na DMŚ 10 miejsce to klęska. Wojtaszek grał solidnie , ale wygranie tylko jednej partii z ośmiu, to zdecydowanie zbyt mało. Mimo to można powiedzieć, że na pierwszej desce mamy szachistę, który jest w stanie ustać ją walcząc z najlepszymi szachistami na świecie, bo sam się do nich zalicza. Duda osiągnął zdecydowanie lepszy wynik punktowy niż by to wynikało z poziomu jego gry. Jego największy atut obecnie to fantastyczna obrona dużo gorszych pozycji. Wolałbym jednak żeby w takie pozycje nie wpadał, a do tego potrzebny jest gruntowny remont repertuaru debiutowego , szczególnie czarnymi. Piorun grał w kratkę, ale w sumie jego występ można uznać za udany. Do ścisłej czołówki światowej brakuje mu tylko umiejętności obrony trudnych pozycji, przynajmniej na poziomie Dudy. Tymczasem Piorun kiedy dostanie gorszą pozycję to natychmiast wpada w wielki niedoczas, a w niedoczasie przegrywa bez walki. Dlatego doskonałe parte są przeplatane tymi słabymi. Udział dwóch pozostałych szachistów w tych Mistrzostwach to grube nieporozumienie i w tym przypadku chciałbym tylko wiedzieć, kto zadecydował o tym, że oni tam się znaleźli. Optymalny skład moim zdaniem powinien wyglądać tak : Wojtaszek, Duda , Piorun, Świercz , Krasenkow. Rozumiem, że Krasenkow ma inne plany i ma do tego pełne prawo, ale brak Świercza i Draguna mocno dziwi. Czy to prawda, że obaj odmówili grania w reprezentacji ?

    • Tak, do niczego. Polki z numerem 4 miejsce 4. Polacy z numerem 8 miejsce 10. Podrzędny turniej, podrzędne wyniki na miarę oczekiwań konserwy.

  27. mam wrazenie ze ktos skasował ostatnie posty…
    poza tym ten portal chyba umarł ponownie-tyle świetnych imprez a tu nic…

    • Może o niektórych imprezach lepiej nie informować ! We włoskim Tarvisio odbywają się mistrzostwa świata w szachach do lat 20 .Wyżej sklasyfikowany z dwóch uczestniczących w mistrzostwach Polaków – Krzysztof Jarmuła – posiada ranking ustawiający go na 39. miejscu. Jedyna z Polek – Oliwia Kiełbasa – jest na miejscu 27. Mówiąc językiem Pana Jerzego: niepodrzędny turniej, podrzędny ranking polskich zawodników. Z turnieju na turniej – coraz niższy poziom naszych młodych szachistów. A po czterech rundach – Oliwia 1,5 pkt, Krzysztof – 2,5 pkt.
      Natomiast wspaniały był turniej Champions Showdown w Saint Louis ! Wbrew krytycznym opiniom na tym forum w stosunku do moich przewidywań dotyczących przyszłości szachów powtarzam: ze względu na oglądalność, możliwość transmisji TV i streamowych w akceptowanym rozmiarze czasowym, szachy szybkie i błyskawiczne są bezkonkurencyjne. Widać to nawet po wysokości nagród we wspomnianym turnieju. Zaś Magnus Carlsen osiągnął w obu rankingach niebotyczny pułap: 2903 w szybkich oraz 2974 w błyskawicznych !

      • Jasne, antypolska Targowica narzeka, że brak wyników juniorów po 4 rundzie, ale za to zachłystuje się bluesem w Saint Louis.

        • To już jest nieładnie – antypolska Targowica ! Co Pan o mnie wie, Panie Jerzy, aby tak mnie obrażać ! Czy na tym forum działa moderator ?

  28. brakuje w tym kraju w pełni profesjonalnego portalu szachowego
    aby było na bieżąco,codziennie,interaktywnie,by artykuły pisali znani szachiści i trenerzy
    by komentarze do imprez pisali poważni dziennikarze
    taka polska wersja chessbase.com
    ewentualnie chessgames.com

  29. drogi portalu!co sie z wami dzieje?gdzie relacje-z mś do 20 lat?i innych???

  30. Kompletnie nie rozumiem jednego. Dlaczego Krasenkow (rankingowo 3 w Polsce) będący w solidnej formie jest pomijany przy ustalaniu składu na rozgrywki drużynowe z udziałem Polski. Aż się prosi żeby go powołać.

    • Krasenkow- 6/6 w DMP. Obecny ranking około 2670, a Bartel właśnie spada poniżej 2600. Wczoraj ustawił przegraną już w 13 posunięciu. Gajewski gra jeszcze słabiej. Finisz Ekstraligi zupełnie przemilczany na tym portalu. Ciekawe po co to jeszcze wisi w internecie ?

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.