ChessBrains.pl Interaktywny Magazyn Szachowy

Mistrzostwa

Puchar Świata 2017.

| 49 komentarzy

3 września rozegrana zostanie pierwsza partia pierwszej rundy Pucharu Świata, który rozegrany zostanie w stolicy Gruzji Tbilisi. W gronie 128 zawodników zobaczymy aż 40 zawodników z rankingiem ponad 2700 ELO. Zabraknie tylko Topałowa, Domingueza, Jakovenko, Najditscha oraz Almasiego.

W tej grupie znajdziemy także polskie nazwiska. Najwyżej rozstawiony jest oczywiście Radek Wojtaszek. Oprócz niego zagrają jeszcze Jan-Krzysztof Duda oraz Kacper Piorun. Czyli pierwsze trzy szachownice reprezentacji Polski. Najtrudniejszą rundę ma Piorun, który zmierzy się z najlepszą szachistką świata Yifan Hou(2652). Przeciwnikiem Wojtaszka będzie bliżej nieznany Brazylijczyk Felipe de Cresce El Debs(2531) i faworyt może być tylko jeden. Duda zmierzy się z groźnym Gruzinem Levanem Pantsulaia(2585).

Niestety wszyscy Polacy są w tej samej połówce, więc pewne jest, że dwóch naszych reprezentantów do Turnieju Kandydatów się nie zakwalifikuje. Jeżeli jednak przejdą pierwszą rundę, to potem na Pioruna czeka prawdopodobnie Aronian, na Dudę jego rywal sprzed 4 lat Ivanchuk, a na Wojtaszka pewnie Onischuk. Dalej nie ma co prorokować…

Do zawodów dość chyba jednak niespodziewanie zgłosili się Carlsen i Karjakin. Pierwszy nie musi grać, gdyż jest aktualnym mistrzem świata, natomiast drugi ma zagwarantowany udział w Turnieju Kandydatów.

Najmłodszymi zawodnikami są Australijczyk Anton Smirnov oraz dwaj amerykanie Sam Sevian oraz Jeffery Xiong. Przypominamy, że Janek Duda zadebiutował w Pucharze Świata w wieku 15 lat.

Najwięcej reprezentantów zobaczymy z Rosji – aż 20, a 9 zakwalifikowało się z USA i Chin. Sędzią głównym jest IA Tomasz Delega.

Transmisja

Runda I Partia I

Fot. Anastazja Karlovich

Zgodnie z przewidywaniami wystartowali nasi reprezentanci w niedzielne popołudnie. Wojtaszek pewnie pokonał nikomu nieznanego Brazylijczyka Felipe de Cresce El Debsa(2533) po bardzo ładnej kombinacji z ofiarą jakości. Dalej nie ma co komentować. Duda grał czarnymi z reprezentantem gospodarzy Levanem Pantsulailą(2593), a jak wiadomo gospodarzom ściany pomagają. Partia trwała bardzo wolno i obaj zawodnicy wpadli w niedoczas, z którego lepiej wyszedł nasz reprezentant osiągając obiecującą końcówkę w zamian za oddanie jednego z gońców. I rzeczywiście na obietnicach się nie skończyło, bo jeszcze przed kontrolą czasu Janek zaktywizował wieżę i mimo różnopolowych gońców co posunięcie zwiększał przewagę kończąc partię bardzo ważnym zwycięstwem. Piorun nie był faworytem w partii z najlepszą szachistką świata Yifan Hou(2670), ale też nie stał na straconej pozycji. Rozegrał poprawną partię, a że jego rywalka nie zaplanowała tego dnia zbyt aktywnej gry czarnymi, to po wykonaniu 40 posunięcia Kacper zaproponował remis, który został przyjęty.

Fot. Anastazja Karlovich

W pozostałych 61 pojedynkach sporo się działo. Pierwszy wygrał swój pojedynek potencjalny przeciwnik Wojtaszka w II rundzie Alexander Onischuk, którego przeciwnik nie przyjechał do Tbilisi. Największymi niespodziankami były porażki Yi Wei, Pawła Eljanova(po fatalnej podstawce), Pentali Harikrishny oraz Władymira Fedoseeva. Carlsen bez najmniejszych problemów pokonał najniżej notowanego w tych zawodach Baloguna(2255). Ivanchuk, z którym może się zmierzyć w II rundzie Duda, zremisował z Kazhgaleyevem białymi w gorszej pozycji po 16 ruchach. Za niespodziankę można też uznać remis młodego Smirnowa z Karjakinem.

W rewanżowych pojedynkach stawiamy na Dudę i Wojtaszka, a kciuki trzymamy za Pioruna, który czarnymi będzie miał najtrudniejszy pojedynek z naszej trójki. Póki co nie słychać, aby sędzia główny Tomasz Delega miał jakieś problemy, a wiemy, że przy nerwów w systemie pucharowym jest dużo więcej, niż w każdym innym systemie rozgrywania zawodów szachowych.

Runda I Partia II

Fot. Anastazja Karlovich

Niestety polała się polska krew na szachownicy w Tbilisi. Stało się to za sprawą Pioruna, który – grając dobrą partię czarnymi – niestety pomylił się w pojedynku z najlepszą szachistką świata Hou i musiał uznać się za pokonanego, a tym samym spakować niestety walizki i udać się do domu. Tak więc debiut aktualnego mistrza Polski zakończył się na I rundzie. Wojtaszek postanowił nie ryzykować i pewnie czarnymi zremisował z El Debsą. Jego przeciwnik chyba pogodził się z odpadnięciem z turnieju, bo nie wykazał się inicjatywą i po wymianie prawie wszystkich figur doprowadził do pozycji remisowej, na którą zgodził się nasz superarcymistrz. Tym samym Polak jest już w drugiej rundzie, gdzie zmierzy się z Onischukiem, który otrzymał walkowera. Wyjaśniło się, że jego rywal Jarosław Zherebukh nie stawił się na Pucharze Świata, gdyż jest w trakcie procesu otrzymywania amerykańskiego obywatelstwa, co nie pozwoliło mu opuścić USA. Ani odrobiny ducha walki nie zobaczyliśmy u Pantsulai, który w pojedynku z Dudą grał raczej, jak gracz kawiarniany, niż finalista Pucharu Świata. Swoje gońce ustawił na najdłuższych przekątnych, ale nic dzięki temu nie zyskał, tylko oddał cała grę w centrum Jankowi, który spokojnie zainkasował punkt i już czeka na zwycięzcę dogrywki Ivanchuka z Kazhgaleyevem, którzy zremisowali drugą partię po raptem 5 posunięciach więcej, niż dzień wcześniej.

Fot. Anastazja Karlovich

Do drugiej rundy – poza dwoma Polakami – awansowało jeszcze 40 zawodników. Największą niespodziankę sprawił Lenderman wygrywając po raz drugi z Eljanovem, tym razem okazując się po prostu lepszym. Także za niespodziankę można uznać wyeliminowanie przez Sethuramana(2617) byłego mistrza Świata Ponomariova(2694). Pewnie drugi raz wygrał Carlsen, a w pozostałych rozstrzygniętych meczach wygrywali faworyci. Póki co na szlagier II rundy  wygląda pojedynek Aroniana z Hou, ale my na razie czekamy na wtorkowe dogrywki.

Runda I Dogrywki

Fot. Anastazja Karlovich

Trzeciego dnia zawodów nas interesował najbardziej pojedynek Ivanchuka z Kazhgalayvem. Obydwie partie gładko wygrał reprezentant Ukrainy i to on zmierzy się w środę z Jankiem Dudą. Pozostałe pojedynki nie przyniosły większych niespodzianek. Ale mniejsze tak, bo być może można za taką uznać zwycięstwo 16-letniego Seviana nad Nisipeanu, ale młody Amerykanin ormiańskiego pochodzenia to już jest światowa czołówka juniorów. Także wygrana dwa lata starszego Tariego z Norwegii z Howellem jest zaskakująca. Widać, że młode pokolenie ciśnie, co jest dobrą prognozą też dla Dudy. Połowa zawodników już się pakuje, a my przystępujemy do kolejnej odsłony.

Fot. Maria Emelyanova

Pierwszy większy problem miał do rozwiązania polski arbiter główny Tomasz Delega. W drugiej partii drugiej dogrywki pomiędzy Erdosem i Aminem granej tempem 10 minut na partię + 10 sekund za każdy ruch reprezentant Węgier dorobił hetmana dwiema rekami, co zostało zakwestionowane przez egipskiego rywala. Zgodnie z nowymi przepisami takie nieprawidłowe posunięcie przegrywa partię, ale nie w Pucharze Świata, gdzie obowiązuje zasada pierwszego ostrzeżenia i dodania dwóch minut reklamującemu. Sędzia bez problemów poradził sobie w tej sytuacji i partia zakończyła się finalnie remisem promującym do kolejnej rundy Węgra.

Runda II Partia I

Fot. Anastazja Karlovich

Z 64 zawodników, którzy pozostali w turnieju, tylko siedmiu odniosło zwycięstwa. Z tej siódemki dwa można uznać za niespodzianki. Tą największą bezspornie jest wygrana Kanadyjczyka ukraińskiego pochodzenia Antona Kovalyova(2649) nad 5-krotnym mistrzem Świata Vishim Anandem. Hindus chyba przesadził z ofiarą skoczka i został za to skarcony. Druga – dużo mniejszą – jest wygrana jednej ze wschodzących gwiazd szachów młodzieżowych Vidita nad dużo bardziej doświadczonym reprezentantem Wietnamu Le. Wygrali swoje partie Carlsen, MVL i Kramnik, ale też reprezentant naszych południowych sąsiadów Navara. Hou po wyeliminowaniu Pioruna spokojnie zremisowała z Aronianem, ale rewanż będzie grała czarnymi.

Fot. Anastazja Karlovich

Wojtaszek grał czarnymi z Alexandrem Onischukiem(2682), który rozegrał dopiero pierwszą partię w tych zawodach. Pojedynek miał wyrównany przebieg, a grający czarnymi Polak nie miał ani przez chwilę trudności z grą. Duda miał dużo trudniejszego rywala, bo samego Vasyl’a Ivanchuka,  z którym 4 lata temu przegrał w I rundzie. Teraz mamy inne czasy i Janek jest też innym zawodnikiem, ale ewentualne pokonanie Ukraińca dalej będzie uważane za sensację. W środę Polak grał białymi i z respektem podszedł do rywala. Partia nie trwała długo i zakończyła się podziałem punktu po 21 posunięciach.

Runda II partia II

Fot. Anastazja Karlovich

No i „gruchnęło” pierwszymi poważnymi niespodziankami. Kto by pomyślał, że już nie zobaczymy w Tbilisi 5-krotnego Mistrza Świata Ananda oraz finalistę ostatniego meczu o ten tytuł Karjakina? Po wczorajszym zwycięstwie dziś Kovalyov białymi sparował Hindusa i pewnie awansował do trzeciej rundy. Ofiara jakości Karjakina w partii z Dubovem chyba nawet była poprawna, jednak potem pretendent do tytułu mistrza świata pogubił się, co rywal skrzętnie wykorzystał. Carlsen wygrał po raz drugi i w piątek będzie odpoczywał. Vidit dał radę zremisować z Le i jego awans jest też sporą niespodzianką. W kolejnej rundzie są też m.in. MVL i Kramnik.

Fot. Anastazja Karlovich

Wojtaszek dwoił się i troił szukając pomysłu na Onischuka. Po debiucie miał dobrą pozycję i nacierał na króla rywala, jednak ten znajdywał posunięcia, które odpierały atak, więc w sumie padł remis i panowie zagrają dogrywkę. Duda i Ivanchuk jasno pokazali, że o awansie zadecyduje rywalizacja w tempie szybszym, niż klasyk i zremisowali po 17 posunięciach. Pojedynek może być ciekawy, gdyż jeden wygrał ostatnie Mistrzostwo Świata, a drugi w wieku 16 lat Europy w szachach szybkich.

Runda II Dogrywka

Fot. Anastazja Karlovich

Niestety dwóch naszych superarcymistrzów nie dało rady przebrnąć przez przyspieszone szachy i już pakują się do domu. Zawiódł pewnie najbardziej siebie Wojtaszek, który grając czarnymi spokojnie zremisował, a w drugiej partii jednak chyba za bardzo chciał i podwinęła mu się noga. Wydaje się, że kluczowym momentem było bicie wieży w 25 posunięciu, ale też i niełatwe było znalezienie posunięcia wieżą jedno pole bliżej… Niestety w pucharówce takie błędy mszczą się okrutnie, czego doświadczył Wojtaszek. Duda miał dużo trudniejszego rywala i ewentualne zwycięstwo było by uznane za sporą niespodziankę. Renoma Ivanchuka chyba jednak zbyt mocno na niego podziałała, bo widać było bardzo defensywne podejście, co niestety osiągnęło apogeum w szóstej partii, która zadecydowała o zwycięstwie Ukraińca. Nie zmienia to faktu, że wynik 2,5:3,5 z Ivanchukiem nie jest powodem do wstydu, ale też jest zachętą do jeszcze bardziej wytężonej pracy.

Fot. Anastazja Karlovich

A w tym samym czasie trwała seria niespodzianek. Tym razem z zawodami pożegnali się dwaj najlepsi zawodnicy Azerbejdżanu Mamedyarov i Radjabov. W pojedynku młodych superarcymistrzów Rapport jednak niespodziewanie pokonał Yi. Inny Chińczyk Yu został odesłany do domu przez Jobavę. Zwycięstwo Sethuramana nad Harikrishną powoduje, że kolejny superarcymistrz z tego kraju już nie zagra. Aronian jednak okazał się lepszy od ostatniej kobiety w tym turnieju Hou. Najciekawiej w III rundzie zapowiadają się starcia z udziałem Rosjan – Kramnika z Ivanchukiem, Dubova z Artemievem, ale być może najwięcej fajerwerków doświadczymy oglądając pojedynek Nepomniachtchiego z Jobavą.

Runda III Partia I

Fot. Anastazja Karlovich

Niespodzianek ciąg dalszy. A bohaterem kolejnej jest nie kto inny, a sam mistrz świata Magnus Carlsen, który białymi został pokonany przez reprezentanta Chin Bu. Chińczyk odważył się zagrać agresywnie i poświęcił w debiucie figurę za rozbicie pozycji króla norwega. Jak się okazało tak to zaskoczyło Carlsena, że zaczął popełniać błędy i po 4 wygranych partiach tym razem uznał się za pokonanego. Jeszcze tylko trzy partie zakończyły się wynikiem innym, niż remis. So wygrał z Vallejo, a Aronian z Matlakovem.

Ostatni wynik jest wynikiem tzw. „afery szortowej„, która rozgrzała do czerwoności całe środowisko szachowe. Mianowicie reprezentant Kanady Anton Kovalyov nie przystąpił do swojej partii z Rodshteinem, mimo że był przed jej rozpoczęciem na sali, tylko wyszedł, spakował się i odleciał do domu. Okazało się, że spowodowane to było jego wcześniejszą rozmową z Prezydentem ECU, a jednocześnie głównym organizatorem i przewodniczący komitety apelacyjnego, który nakazał mu zmianę spodni, w których ten od początku zawodów grał. Według oświadczenia Kanadyjczyka nawet nie o spodnie chodziło, a raczej o formę, w jaki sposób zwracał się do niego adwersarz i oskarża go o zachowania rasistowskie. Sędzia główny Tomasz Delega, przed rundą też zwrócił na niestosowność stroju uwagę, ale nie podjął żadnych specjalnych czynności poza rozmową i nie jest o nic oskarżany przez Kovalyova. Obecnie cały świat szachowy poszukuje regulacji, które miały zmusić zawodnika do zmiany spodni. Niezależnie od tego, jak duży z tego zrobił się skandal i czy rzeczywiście Prezydent ECU przesadził w sposobie komunikacji, to wydaje się, że zwykła przyzwoitość i zdrowy rozsądek nakazuje, ale na zawodach być ubranym właściwie. Tylko co to oznacza? Jednak patrząc na inne dyscypliny sportowe, czy możemy sobie wyobrazić, że w finale biegu na 100 metrów zawodnik przyjdzie ubrany podobnie? A może jednak szachiści powinni się chwilę zastanowić, że to jednak są oficjalne zawody mistrzowskie i strój to nie jest jakiś nieistotny element, a wyraz szacunku dla kibiców, organizatorów, czy sponsorów? A można tak się ubrać?

Runda III Partia II

Fot. Maria Emeljanova

Niespodzianek ciąg dalszy. Oczywiście największą i na pewno najmniej spodziewaną jest odpadnięcie Carlsena po remisie z Bu. Reprezentant Chin ani przez chwilę nie był zagrożony w drugiej partii, a miał wiele momentów, kiedy mógł spróbować pokusić się o walkę o zwycięstwo. Jednak remis mu wystarczał i wykonywał bezpieczne posunięcia, które doprowadziły go do czwartej rundy. Odpadł też Kramnik, któremu lekcję gry czarnymi dał nie kto inny, niż Ivanchuk. Do domu spakował się też Nakamura, który nie sprostał Fedoseevowi. Odpadł też ostatni z „młodych wilkówArtemiev, którego zwyciężył Dubov.

Fot. Anastazja Karlovich

Onischuk nie za długo pobył z Tbilisi, bo w niedzielę musiał uznać wyższość Svidlera. Także w następnej rundzie jest So, po remisie z Valejjo. Hao pokonał Kozubova i też w poniedziałek będzie ładował akumulatory. Ostatnim wygranym jest Rodshtein, który miał grać z Kovajovem, ale bohater „afery szortowej” już dzień wcześniej opuścił Gruzję. Dużo szczęścia miał Giri, który zremisował przegraną partię z Sethuramanem. Najpiękniejszą partię dnia rozegrał Matlakov, który po serii fantastycznych kombinacji pokonał Aroniana, czym doprowadził do remisu w meczu. W sumie w poniedziałek odbędzie się osiem dogrywek.

Runda III Dogrywka

Fot. Anastazja Karlovich

Kolejny dzień horroru za nami. Tym razem też obfitował w niespodzianki, z których największą było odpadnięcie Caruany. Nieprzemyślana gra w debiucie białym kolorem została ukarana przez Najera matem w jednym posunięciu. Także odpadnięcie reprezentanta Chin Li po porażce w rewanżowej partii szachów szybkich z Rapportem można uznać za nieoczekiwaną. Kolejnym wyeliminowanym jest Nepomniachtchi, którego „z kwitkiem” odprawił reprezentant gospodarzy Jobava. Z faworytów awansowali MVL, Aronian, Grischuk, Giri oraz Ding.

Fot. Anastazja Karlovich

Prezydent ECU Zurab Azmaiparashvili w oficjalnym stanowisku przeprosił za słowa skierowane do Kovalyova, ale też oczekuje przeprosin od Kanadyjczyka. Podkreśla, że może się zapędził, ale też podkreśla, że należy się szacunek sponsorom, kibicom i innym zawodnikom m.in. poprzez stosowny ubiór i jednocześnie podkreśla, że ani przez chwilę nie zamierzał ukarać zawodnika.

Runda IV Partia I

Fot. Anastazja Karlovich

Z ośmiu pojedynków tylko dwa zakończyły się innym wynikiem niż remis. Kolejną świetną partię rozegrał Ivanchuk, który tym razem pokonał Giriego. Powstała końcówka ciężkofigurowa wydawała się remisowa, jednak Holender źle ocenił przejście do wieżówki i po kontroli czasu uznał się za pokonanego. Po grubym błędzie – być może spowodowanym trzydniowym odpoczynkiem – swoją partię z Fedoseevem przegrał Rodshtein. Pozostałe partie zakończyły się podziałem punktu, choć miały różny przebieg.

Runda IV Partia II

Fot. Anastazja Karlovich

Ivanchuk dziś tak naprawdę „zabawił sięGirim i zachował się, jak prawdziwy zawodowiec W wygranej pozycji, ale do realizacji, zamiast ryzykować poszedł na wariant, który zakończył się powtórzeniem pozycji i jego awansem do ćwierćfinału. W bratobójczym pojedynku Chińczyków Ding okazał się lepszy of Wanga. Trzecim, który jest już w kolejnej rundzie jest Aronian po pokonaniu Dubova. Tak więc, wiemy już, że w piątek i sobotę zobaczymy prawdziwy bestseller IvanchukAronian. Reszta par zagra w czwartek dogrywkę. Z tym że w Rotshtein odegrał się na Fedoseevie, wykorzystując błędy w końcówce wieżowej.

Runda IV Dogrywka

Fot. Anastazja Karlovich

Ćwierćfinał został uzupełniony o pozostała piątkę zawodników Svidler gładko pokonał w obydwu partiach granych tempem szachów szybkich Bu, MVL potrzebował 4 partii, aby okazać się lepszym od Grischuka, So przełamał Jobavę, Fedoseev też dwukrotnie wygrał z Rodshteinem, a Rapport zwyciężył Najera. Tak więc w ćwierćfinałów mamy bardzo ciekawe pary: SvidlerMVL, IvanchukAronian, SoFedoseev oraz RapportDing. Widać, że pierwsza połówka jest dużo mocniejsza, niż druga, ale ten turniej nauczył już nas, nie ufać rankingom.

Ćwierćfinał Partia I

Fot. Anastazja Karlovich

Z czterech pojedynków dwa zakończyły się bez historii. So, Fedoseev, Ding i Rapport postanowili zrobić sobie dzień odpoczynku? Czyżby cała czwórka wierzyła w swoje umiejętności szachów przyspieszonych? Svidler z MVL grali do kontroli czasu, ale zaraz potem również podpisali remis. W pojedynku dwóch ulubieńców wielu szachowych kibiców, czyli Aroniana i Ivanchuka nie padł wynik remisowy. Niestety reprezentant Ukrainy pomylił się w debiucie i dostał nieprzyjemną pozycję którą postanowił bronić agresywnymi posunięciami. Niestety rywal lepiej wiedział, co grać i tak Ormianin jest bardzo blisko półfinału.

Ćwierćfinał Partia II

Fot. Anastazja Karlovich

Tylko jedna para spotka się w niedzielnych barażach, gdyż pozostałe pojedynki wyłoniły półfinalistów. Aronian bez problemu zremisował z Ivanchukiem i jeden z najbardziej ulubionych szachistów świata jedzie już do domu. Pięknie technicznie zagrał końcówkę z Fedoseevem Amerykanin So i dzięki temu zainkasował punkt. Także Chińczycy mają w kolejnej rundzie swojego reprezentanta, gdyż Ding okazał się lepszy od Rapporta. Svidler z MVL zremisowali swój pojedynek, jakoś specjalnie nie walcząc i w dogrywkach wyłonią ostatniego półfinalistę.

Ćwierćfinał Dogrywka

Fot. Anastazja Karlovich

Tylko jedna para spotkała się w niedzielne popołudnie dogrywając rywalizację o awans do półfinału. Pojedynek pomiędzy Svidlerem i MVL trwał tylko dwie partie, a o awansie przesądziła słaba gra Rosjanina w pojedynku rewanżowym, który grał białym kolorem. W ten sposób w półfinale nie ma już żadnego z Rosjan, ale za to zobaczymy przedstawicieli Francji, Armenii, Chin i USA. Mimo że wielu faworytów odpadło, to jednak na tym etapie rozgrywek mam przedstawicieli szachowej elity. Tylko pozornie może dziwić pojawienie się Chińczyka, jednak prawda jest taka, że jest to wyśmienity zawodnik, tyle że jest rzadziej zapraszany na turnieje, gdzie grają pozostali superarcymistrzowie. Czekają nas więc dwa ciekawe pojedynki, z których zwycięzcy – oprócz awansu do finału – zagrają w Turnieju Kandydatów rozegranym w przyszłym roku w marcu w Berlinie.

Półfinał Partia I

Fot. Anastazja Karlovich

Dwa remisy mieliśmy okazję zobaczyć w pierwszej partii półfinału. Aronian oraz MVL nic ciekawego nie wnieśli do teorii szachów pokazując, że bardzo dobrze znają obronę Grunfelda, choć Ormianin w pewnym momencie postanowił nie bronić pionka, jednak nie zmieniło to oceny sytuacji na szachownicy i partia zakończyła się remisem. So przeważał w partii z Dingiem, jednak nie znalazł sposobu na przełamanie Chińczyka.

Oficjalna strona zawodów.

49 Comments

  1. ciekawe artykuły o pucharze świata-fajnie,że sie obudziliście po wakacyjnym letargu…
    dobrze ,że będzie można wreszcie komuś kibicowac-jakiś konkretny turniej!
    oby tylko nasi nie odpadli zbyt szybko-jak siatkarze na ichnim euro…
    ciekawe czego tu szukają carlsen i karjakin??

    • Czemu grają Carlsen i Karjakin ? Pewnie chodzi o … pieniądze. Ten turniej jest bardzo dobrze płatny.
      Życzę naszym reprezentantom żeby też zarobili….

  2. Mecz składający się z 2 klasycznych partii to bardzo krótki dystans. Wystarczy słabsza dyspozycja psychofizyczna jakiegoś dnia, jeden słabszy ruch, przegrana pierwsza partia, remis w drugiej i już się jest poza burtą Pucharu Świata. Nie jest łatwo pokazać pełną siłę gry jak to jest na dłuższym dystansie. Jeżeli Carlsen nie będzie maksymalnie czujny w każdej partii może się zdarzyć duża sensacja….byłoby miło gdyby wyeliminował go nasz Wojtaszek….

  3. Tak do 30 posunięcia przeciwnik Carlsena grał bardzo poprawnie. Potem się wszystko posypało gdy czasu na zegarze było mało. W Pucharze Świata widać jaka jest różnica między rankingami 2700+, a 2500+. W sumie sprowadza się to w większości do gry końcowej i gry w niedoczasie. Tak samo zapowiadało się na niespodziankę w meczu Kramnika, bo miał dłuuuugo gorszą pozycję i w zasadzie walczył o remis. Tymczasem przeciwnik popełnił dość banalny błąd i było po sprawie.
    Co do partii naszych, bo to nas chyba najbardziej interesuje, Wojtaszek zagrał poprawnie, ale co do kilku wyborów miałem wątpliwości. Na przykład w 19. ciekawą grę dawało d5, a w 21. aż prosiło się o e5. Być może Radek miał intuicję, żeby nie forsować za szybko i poczekać w bezpieczniejszej pozycji. Wygrał i to się liczy.
    Partia Janka nadaje się moim zdaniem idealnie do celów szkoleniowych na lekcję o strukturze pionów. Po błędzie w 22. ruchu i ustawieniu się dwóch pionów na linii d byłem spokojny, że Janek to wykorzysta. A że chwilkę później przeciwnik jeszcze wymienił wieże i dał możliwość wejścia drugiej wieży Janka na c2, to już było po ptokach. Nawet gdyby Gruzin tak nie zrobił jestem przekonany, że Janek wykorzystałby tą strukturę pionów na swoją korzyść.
    Kacper zagrał wariant, który bardzo słabo znam. Nawet zacząłem sobie go nieco rozkminiać na chessbase. Wydaje się, że do 9. ruchu był w teorii. Yifan zagrała jednak bardzo poprawnie i nie straciła na otwarciu. W końcówce trochę zadrżałem gdy Kacper wpadł w ostry niedoczas i ostatnie ruchy wykonywał na krawędzi. Yifan wspomniała później w wywiadzie, że bała się w jednym momencie gdy w 33. ruchu Kacper mógł zagrać Wa5, ale jak sama stwierdziła, że to był trudny ruch do skalkulowania przy tak niewielkiej ilości czasu. Stockfish pokazuje niby +0,4, ale umówmy się, doświadczona-młoda Chinka wybroniłaby się.

    • Bardzo fajny komentarz , prosiłbym o taki komentarz do każdej rundy

      • Dzięki. Jak będę oglądał transmisję to coś napiszę. Przez ostatnie dwa dni to bardziej oglądałem wyniki i tylko pobieżnie zobaczyłem co się działo. Może jutro, bo mam trochę luźniejszy dzień.

  4. rzeczowy komentarz.wiecej takich poprosze

  5. co tam piorun zagrał nie tak?bo do pewnego momentu była chyba równa pozycja…

    • Nie zauważył widełek. W sumie dość szkolny błąd, bo to kwestia policzenia wariantu do 4 posunięcia do przodu. Musiał iść skoczkiem na c1, a poszedł na b4. Przez to po g4 wchodziła ofiara gońca na g7. Gdyby skoczek Pioruna stał na c1, to hetman po szachu na e5 nie mógłby zbić wieży, bo byłyby widełki na e2. Yifan musiała mieć to skalkulowane, bo wszystkie ruchy wykonała bardzo szybko i pewnie. Wiem, że to tak łatwo się mądrzyć, ale jak się od 27 ruchu gra blitza to po prostu takie błędy się zdarzają.

  6. czyli remis był w kieszeni-i szansa w dogrywkach,ale cóż nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem…
    teraz przeprawe będzie miał jkd z iwanczukiem…

    • Jestem dobrej myśli. Ivanchuk już nie ten, co nawet 5 lat temu, chociaż oczywiście jest zawsze groźny.

      Radek niby jest faworytem, ale Onischuk to świetny zawodnik. Ma na rozkładzie Nakamurę, Karjakina, Radjabova, Tomashevsky’ego. Wydaje mi się, że może on jednak odpowiadać Radkowi ze względu na ulubiony repertuar, bo patrząc na partie Onischuka do 2013, to białymi gra otwarcie praktycznie zawsze przez d4. Radek jednak na tym polu jest jednym z najlepszych teoretyków na świecie i nie wierzę, żeby cokolwiek go zaskoczyło. Czarnymi za to na e4 prawie zawsze odpowiada e5 więc nie wchodzi w żadne obrony francuskie, Caro-Kanny i sycylijki. Na pewno najsilniej się czuje w wariantach d4. Jestem ciekawy jak zacznie Radek, ale chyba d4 to nie byłoby dobre rozwiązanie. Przeciwnicy zresztą raczej rzadko grają przeciw niemu d4, częściej e4 i czasem c4.

      Ta runda może być już bardzo ciekawa, bo różnice między zawodnikami w rankingu nie są na ogół większe niż 50-100 ELO. Jak się jakiemuś faworytowi potknie noga, to w drugiej partii wcale nie łatwo będzie odrobić. Kilka par w ogóle ciekawych i bardzo równych – Cheparinov z Navarą, Artemiev z odradzającym się Radjabovem, Tomashevsky z Vallejo czy Wei Yi z Rapportem, no i Hou Yifan ma arcytrudne zadanie z Aronianem.

  7. Na gorąco. Onischuk przewidywalnie zaczął więc będzie długa pozycyjna gra.
    Janek za to nie będzie miał łatwo. Jest już poza teorią, a Ivanchuk w swoim żywiole – obrona francuska.

  8. Dzisiaj to za bardzo nie ma co komentować. Masa remisów. Wygrali MVL, Carlsen i Kramnik. Fajną partię zagrał Aronian, ale Yifan wytrzymała. Levon zaskakująco szybko zgodził się na remis, nawet chyba sam go zaproponował mimo ogromnej przewagi czasu. Partia dnia to jednak dla mnie porażka Ananda z Kovalyovem. Rewelacyjny ruch 25. Kf5, po którym Vishy znalazł się w olbrzymich tarapatach. Śmiesznie ogląda się króla na środku szachownicy w tak wczesnej fazie.
    Partie Polaków trochę nudnawe. Wojtaszek w pełnej kontroli, a Onischuk nie popełnił większej niedokładności. Początkowo drżałem o Janka, bo nadział się na nieznany mu wariant obrony francuskiej. Po 16 ruchach miał na zegarze poniżej 40 min, a Ivanchuk prawie godzinę. Pozycję miał jednak moim zdaniem nawet nieco łatwiejszą i generalnie dość oczywisty remis. Dobrze że panowie nie forsowali gry, bo nie było po co. Ciekawe czym jutro zaskoczy Chucky :). Ciężko się przygotować pod przeciwnika, który potrafi zagrać dosłownie wszystko.

  9. coś gajewski słabo sekunduje anandowi ;-P
    jutro nasi grają białymi i mogą być remisy,obawiam sie baraży,ale dla janka to może być szansa…
    super byłoby gdyby i radek i jkd wygrali ,mieliby dzień odpoczynku 🙂

  10. Żydowskie szachy, słabo, bardzo słabo 🙂

  11. no toś jurek błysnął komentarzem… :-/
    obstawiamy:
    wojtaszek-oniszczuk 1:0
    iwanczuk -duda 1/2
    a jakie są wasze typy?

  12. nie trafiłem;-P
    i po co te temisy?jutro męka i ryzyko w dogrywkach…
    dudę rozumiem,bo liczyć na przepalenie bezpieczników u iwanczuka,
    ale czy radek w którymś momencie nie mógł grać na wygraną?

    • Niestety mógł. Po 31. Gb5, który świetnie Radek wypatrzył, przeciwnik logicznie domknął pozycję pionów na c4. Tyle że to była niedokładność, którą można było wykorzystać, chociaż nie mam pojęcia czy człowiek byłby w stanie to przeanalizować. Może zobaczyłby to Kasparov w szczycie czy jakiś inny geniusz, ale i tak później jeszcze trzeba by rozegrać końcówkę na poziomie Capablanki nie dając przeciwnikowi remisu na powtórzenie ruchów, bo hetmany zostają prawie do końca. Sekwencja idzie mniej więcej tak:
      32. Gxe8 Sxg3+ 33. Wgxg3 cxg3 34. Wxc8+ Gxc8 35. Hg4 Hxe8 36. Sc3 Hc6 37. Kg2 g6 38. Hxg3 Ge6 39. Hg4 h5 40. Hf8+ Kc7 41. Sg5+ Kg7 42. He7+ Gd7 43. g3 a6 44. Sc3 Kc8 45. Hf7 He6 46. Hf8+ Kg7 47. a5 Gxa5 48. Hc5 i tu gra staje się już względnie łatwa.
      Konia z rzędem, kto by takie coś zobaczył.

      • Oczywiście na g3 nic nie stoi. Po 32. Gxe8, Sxb3.33.Wbxb3, cxb3 i 34. Wxc8, białe miały duże szanse na wygraną. 32. bxc4 nie wypuszczało jeszcze przewagi. Wypuściło ją dopiero bicie gońcem na c4. Prawidłowe było odbicie wieżą na c4. Pozdrawiam Pana Marka.

        • Ojej, faktycznie. Zamieniałem w notatniku notację z angielskiej na polską i nie zauważyłem, że przy zamianie (B – bishop na G- goniec) podmieniły mi się też pola. Dzięki za czujność, bo to zupełnie przeoczyłem.

  13. I koniec kibicowania.

  14. i czemuż to radek przegrał? bo duda miał prawo z weteranem,ale z jakimś oniszczukiem?kto to w ogóle jest?
    z drugiej strony ostatnio wojtaszek miał dobrą passę=to sie zawsze kończy…
    szkoda ze tak szybko opadły emocje…
    to komu teraz kibicować?carlsenowi?

    • Szkoda, wielka szkoda…
      P.S. Do Gargamela…
      Aleksander Oniszczuk – 2682 elo (najlepszy ranking w karierze 2701 elo). Oprócz tego… dziewięciokrotny uczestnik olimpiad szachowych (czterokrotny medalista wspólnie z drużyną – srebrny i trzykrotnie brązowy), pięciokrotnie grał w drużynowych mistrzostwach świata (czterokrotny medalista: wspólnie z drużyną – srebrny oraz indywidualnie – dwukrotnie złoty i srebrny); dwukrotny wicemistrz świata juniorów i można by jeszce trochę popisać… a jakie są Twoje osiągnięcia Gargamelu…?! 😀

      • Na pewno Gargamel ma większe osiągnięcia , nie pierwszy raz nie okazuje szacunku szachistą 2600+ . Ja mam ranking o 1000 mniejszy od Wojtaszka i jestem jego wiernym kibicem , nigdy nie krytykuje szachistów niepodważalnie lepszych od demnie że przegrali

  15. Młodzieniaszki z Ukrainy pokonały dziadków z Polski w blica 2-0.

  16. Naszym liderom potrzebny jest – tak jak w Rosji, a kiedyś w ZSRR – trener szachowy będący równocześnie psychoanalitykiem – który im wyjaśni, że jeśli chcą mieć sukcesy, to powinni mniej kalkulować – a więcej grać z oddaniem każdą partię.
    Nie uda się raz, potem drugi, aż w końcu zaczną się sukcesy. Szczególnie żal Dudy, który zamiast przypominać bojowością Xionga, czy Vidita – przypomina starego „dziadka” niegdyś silnego arcymistrza, który zamiast wygrywać, chce po prostu „przetrwać.
    Wojtaszek już za „stary”, ale żal Dudy…..
    Trochę w tym winy mediów szachowych, które zatraciły wszelki dystans i psują naszych chłopaków niemiłosiernie ich chwaląc, gdy im potrzeba… solidnego kopa, za którego – może nie od razu – ale w końcu podziękują….

  17. czytałem biogram oniszczuka na wikipedii,wiem tylko ze wielkim szachistą nie jest-raczej kojarzy mi sie z zawodnikiem notorycznie nokautowanym przez czołówkę światową,do której nigdy nie wszedł…po prostu radek miał gorszy dzień i był bez formy i dlatego odpadł,a nie dlatego ze oniszczuk to jakis mocarz.takie jest moje zdanie i uważam ze to obiektywna ocena faktów ze strony kibica i nie ma to nic wspólnego z szacunkiem,który nie ma tu nic do rzeczy.poza tym nie takie wojtaszki odpadały z cieniasami-por. anand i jakis kowaljow…puchar swiata rzadzi sie swoimi prawami…dzis carlsen przegrał z bu,zawodnikiem który lata temu wypadł z szerokiej nawet czołówki…mysle,że oniszczuk odpadnie w kolejnej rundzie

  18. W rapidzie czy blicu w grach z rankingami 2600+ może paść każdy wynik. Ja tam nie biadolę. Po prostu taki jest system, że partii klasycznych jest za mało, aby faktycznie przechodzili ci lepsi. Przez to jest znacznie więcej niespodzianek. Ciekaw jestem czy Carlsen przejdzie, bo ma tylko 1 partię na odrobienie. Przecież nikt nie ma wątpliwości, że na dystansie takim jak pojedynek o mistrzostwo świata Chińczyk nawet po wygranej 1 partii i tak nie miałby znacznie lepszych notowań u booków. Jest zwyczajnie gorszym szachistą, ale jak o wygranej decydują 2 partie, a potem szachy szybkie, to niespodzianki muszą się pojawić.

    Gdyby miał powstać turniej, jak w Pucharze Świata, ale o mistrzostwo świata, musiałoby być więcej gier niż 2 w poszczególnych rundach, aby był sprawiedliwy. Myślę, że system 4 rund klasycznych byłby wystarczający. Musiałoby grać mniej szachistów, ale mógłby być jakiś sprawiedliwy system – np. średni ranking z całego roku kalendarzowego. Zamiast 128 osób, gra 64. 1 gra z 64 itd. Taki super turniej co 2 lata. W półfinale i finale 6 gier klasycznych.

    • Wojtaszek białymi, zarówno w partii klasycznej , jak i tej ze skróconym czasem ustawił pozycje na pograniczu wygranej. Niestety- obie wypuścił. Szczególnie boli wypuszczenie tej pierwszej, bo czasu było jeszcze sporo żeby dobić przeciwnika. Ustawianie takich przewag już w początkowej fazie partii świadczy o doskonałym przygotowaniu debiutowym. Natomiast przygotowanie debiutowe JKD to jego największa słabość. Już nie pierwszy raz widziałem jak ginie grając czarnymi, nie wychodząc praktycznie z debiutu. Szachiści z czołówki światowej posiadają całe sztaby wybitnych arcymistrzów, którzy przygotowują im debiuty, a Duda jak na razie może liczyć tylko na siebie. W dodatku on chyba nie przykłada aż tak dużej wagi do przygotowania debiutowego, licząc na swoje doskonałe liczenie wariantów. Jednak to na nic się nie przydaje gdy w każdej partii dostaje się gorszą pozycję lub równą, której nie da się wygrać. Wczoraj było widać jak ważny jest debiut. Zaskoczony Carlsen poległ praktycznie bez walki. Ciekawe czy dzisiaj się odkuje ? Dla mnie nie ulega żadnej wątpliwości, że ofiarę gońca na h3 Chińczyk miał przygotowaną od dawna i czekał tylko na odpowiednią okazję żeby ją zastosować.

  19. Nie wiem, co się dzieje, ale z pierwszej dwudziestki rankingu FIDE jedynie Swidler odnotował zysk ! Czy ta formuła Pucharu Świata jest wadliwa, czy ujawnia się „zmęczenie materiału” w czołówce światowej ? A może prawie hermetyczne zamknięcie turniejowe tych zawodników, rozgrywających dziesiątki, do znudzenia przeanalizowanych partii, wyłącznie w swym gronie ujawniło ich miękkie podbrzusze w konfrontacji z pozostałymi szachistami ?
    P.S.
    Panie Jerzy, kończ Pan, wstydu oszczędź !

    • ” panie Jerzy , kończ pan , wstydu oszczędż ” wiesz z jakiej książki to jest ? jak wiesz to sobie przeczytaj w jakiej sytuacji zostało to użyte .

        • Prosisz waćpan, aby cię Jerzy dobił!

        • „kończ pan , wstydu oszczędż ” ma takie znaczenie – zabij ( wykoncz / dobij ) mnie , oszczędż mi wstydu przed ludzmi . Czy tobie januszajs chodziło o to żeby Pan Jerzy oszczędzi ci wstydu który sobie narobiłeś . Jeśli o to ci chodziło to nie mam pytań . a jak miałeś coś innego na myśli to wyjaśniam ci tylko znaczenie tych słów które często są błędnie używane i interpretowane przez ludzi ( sam kiedyś żle używałem tych słów ) .

          • Nie wiedziałem, że forum szachowe ma być areną potyczek językowych, ale – wywołany do tablicy – odpowiadam. Cytaty mają to do siebie, że bardzo często zaczynają żyć własnym życiem, daleko odbiegając od pierwotnego kontekstu. Literatura, to nie rozprawa naukowa, gdzie każde sformułowanie jest osadzone w badanej i ocenianej rzeczywistości i nie podlega dowolnej interpretacji. Dlatego cytowany passus nie musi odnosić się do wyłącznie do sytuacji opisanej przez autora Potopu. I rzeczywiście, bardzo często jest przytaczany, aby przywołać delikatnie do porządku osoby, które swym działaniem naruszają obowiązujące w danym momencie lub miejscu reguły. Pan Jerzy dobrze wie, o czym pisałem i nie przypuszczam – wnioskując z Jego kpiarskiego stylu komentarzy – aby czuł się urażony.

  20. tak jak mówiłem oniszczuk odpadł,ale dziwne że carlsen sie nie odegrał się w drugiej partii…odpadli nakamura i kramnik.po raz kolejny w tego typu minimeczach zdarzają sie sensacje,w zasadzie to są one chyba regułą…

    • Pisałem powyżej, że w mojej opinii bierze się to z formuły. W pojedynku na 2 partie klasyczne zaczyna się forsowanie gry, bo w szybkich wszystko się może zdarzyć. Gdyby były 4 gry niespodzianek byłoby znacznie, znacznie mniej, a warianty mniej wymuszone przez wynik pierwszej partii.

      Nie chcę przez to powiedzieć, że formuła jest wadliwa. Wręcz przeciwnie, dla mnie jest bardzo ciekawa. Nie jest najbardziej sprawiedliwa, ale jest ciekawa i choć czasu mam bardzo mało przyglądam się jej znacznie uważniej niż choćby ostatniemu pojedynkowi o mś Carlsen-Karjakin, gdzie były ogromne nudy.

  21. Pocieszające jest to. że Iwańczuk poradził sobie znacznie łatwiej z Kramnikiem niż z JKD. Jeszcze raz okazało się , że czarnymi na zawołanie wygrywa się nie tak łatwo i Carlsen pożegnał się z turniejem Dotąd Iwańczuk tracił na rankingu bo w partiach klasycznych remisował z niżej notowanymi przeciwnikami, licząc jak się okazało całkiem słusznie, na swoją dobrą grę w partiach ze skróconym czasem do namysłu. System pucharowy bywa niesprawiedliwy, ale w niektórych dyscyplinach jest normą. W tenisie w taki sposób rozgrywane są wszystkie turnieje , z wyjątkiem tego ostatniego , gdzie 8 najlepszych tenisistów w danym roku dzieli się na dwie grupy i wtedy można nawet przegrać dwa mecze i awansować do dalszych rozgrywek. Dla obserwującego partie w transmisji na żywo system pucharowy jest znacznie bardziej atrakcyjny niż śledzenie partii w zwykłych turniejach. Nasi niestety odpadli dość wcześnie , ale i tak było przy tym dużo emocji. Duda zyskał na rankingu i powrócił do elitarnego klubu 2700 plus. Była to jego druga przegrana w tej imprezie z Iwańczukiem i coś mi mówi, że trzeciej już nie będzie. Wojtaszek choć gra lepiej niż kiedykolwiek, już kolejny raz odpadł z przeciwnikiem , który był zdecydowanie w jego zasięgu. Tutaj chyba potrzebny jest psycholog ?

  22. W zasadzie można już to powiedzieć. Klęska szachistów Rosji. Było ich 20 ! na starcie.
    Najlepsze wrażenie robi gra Iwańczuka. Wygrał łatwo z Kramnikiem i Girim i widać wyraźnie że jest w formie. Ciekawe jak to się skończy.

    • No, nie wiem, każdy patrzy po swojemu. Może lepiej przytoczyć jakieś liczby. Rosjan było na starcie 20 na 124 startujących, czyli 16%. W III rundzie stanowili 28% stawki – 9 na 32. W V rundzie jest ich dwóch wśród 8 ćwierćfinalistów – 25%. Klęska?!

  23. skonczyli sie polacy-skonczyło sie kibicowanie…
    swoją drogą-jeśli rapport i fiedosiejew mogli dotrzeć do ćwierćfinałów,to czemu nie duda albo wojtaszek?
    z tymi portkami głupia sprawa-zawodnik wyeliminował samego anada,a potem oddał walkowerem ,bo sie obraził za gacie??

  24. w partii aronian -iwanczuk była partia angielska.co tam iwanczuk pograł nie tak?gdzie tam była wygrana?stockfish na chessbombie pokazuje główny wariant,że w końcówce aronian zostaje z 2 pionkami więcej i wolniakiem.czy tak?to w którym ruchu był ten błąd debiutowy?czyzby nadział sie domowy wariant,skoro poddał sie w 24 posunięciu?

    • Ciekawy sposób komentowania. Moim skromnym zdaniem komentator powinien raczej odpowiadać na pytania, a nie je zadawać. Od rana analizuję partię Aronian- Iwańczuk. Oczywiście przy pomocy moich trzech pomocników, każdy o rankingu ponad 3000. Iwańczuk od początku grał zbyt pasywnie i już w debiucie popełnił kilka niedokładności. W rezultacie dostał gorszą pozycję, a w gorszej pozycji nawet niewielki błąd może kosztować przegraną. Takim błędem było 20. Sd7, potem jeszcze 21. h6 i było po partii. Dzisiejsza partia tych przeciwników będzie arcyciekawa. Iwańczuk aby coś zwojować będzie musiał w debiucie odpalić prawdziwą torpedę. Aronian już raz po wygraniu pierwszej partii, drugą przegrał. Dlaczego coś takiego nie ma się powtórzyć !!!
      Jeszcze w sprawie krytykowania arcymistrzów i innych sportowców. Dziennikarze i kibice, którzy w większości nie potrafią nawet porządnie kopnąć piłki krytykują piłkarzy bez litości. I co ciekawe gwiazdy piłki kopanej przyjmują taką krytykę i obiecują poprawę. My kibice szachowi mamy do swojej dyspozycji programy grające o kosmicznych rankingach. Jeśli ktoś tylko chce może każdą partię przenicować do podszewki i tu i ówdzie skrytykować nawet mistrza świata, a także naszych najlepszych szachistów. Po dobrze wykonanej analizie partii, taka krytyka będzie całkowicie uzasadniona. Jeśli przyjmiemy zasadę , że możemy krytykować tylko tych, którzy mają niższy ranking , to doprowadzi do absurdu polegającego na tym , że Wojtaszka w naszym kraju nie będzie nikt miał prawa krytykować, a krytykować Dudę będzie mógł tylko Wojtaszek itp , itd. Absurd- prawda ?

  25. ciekawa partia była so-fedosiejew,przy równym materiale,amerykanim postawił przeciwnika w zugzwangu-to też trzeba umieć…ciekawe czy w którymś momencie rosjanin mógł sie wybronić?

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.