ChessBrains.pl Interaktywny Magazyn Szachowy

Mistrzostwa

LOTTO Mistrzostwa Polski 2017.

| 30 komentarzy

W poniedziałek 20 marca rozpoczną się LOTTO Indywidualne Mistrzostwa Polski w szachach. W tym roku rozegrane zostaną w prestiżowej Sali Notowań Giełdy Papierów Wartościowych, która dołączyła do partnerów tych zawodów.

Fot. gpw.pl

Zawody rozgrywane będą systemem kołowym na dystansie 9 rund, z których pierwsza odbędzie się 21 marca, a ostatnia 29 marca. Patronat honorowy nad tymi zawodami objął wicemarszałek Senatu Grzegorz Czelej. 30 marca odbędzie się uroczyste zakończenie oraz wręczenie medali i nagród. Sponsorem tytularnym jest Totalizator Sportowy – właściciel marki LOTTO.

W turnieju zobaczymy dziesiątkę zawodników, z których najwyższy ranking ma podwójny arcymistrz Kacper Piorun(2648). Oprócz niego zobaczymy:

Mateusza Bartla(2638)

Michała Krasenkowa(2620)

Aleksandra Miśtę(2617)

Grzegorza Gajewskiego(2615)

Jacka Tomczaka(2601)

Bartosza Soćko(2590)

Bartłomieja Heberlę(2577)

Daniela Sadzikowskiego(2541)

oraz Łukasza Jarmułę(2473).

Zawodnicy mają do wygrania 58.500 zł, z czego zwycięzca wyjdzie z GPW bogatszy o 20.000 zł.

Transmisja

Otwarcie

W poniedziałek odbyło się otwarcie LOTTO Mistrzostw Polski oraz Budimex Mistrzostw Polski kobiet w szachach. Głównymi elementami były Gala Hetmanów za rok 2016 oraz Nieoficjalne Mistrzostwa Polski w szachach superbłyskawicznych – 1′ + 1″ za każde wykonane posunięcie na partię na zawodnika.

Kapituła składająca się z członków Zarządu PZSzach, członków Komisji Rewizyjnej PZSzach, Prezesów Wojewódzkich Związków Szachowych oraz byłych prezesów PZSzach wybrała:

Fot. Marek Skrzypczak dla PZSzach.

Zawodnikiem roku został wybrany najlepszy polski szachista Radek Wojtaszek, który rok 2016 miał niezwykle udany osiągając najwyższy w historii ranking 2750 ELO.

Fot. Marek Skrzypczak dla PZSzach.

Zawodniczką roku została reprezentantka srebrnej drużyny olimpijskiej z Baku Klaudia Kulon.

Trenerem roku został wybrany trener reprezentacji Polski Bartosz Soćko.

Klubem roku został wybrany klub Akademia Szachowa Gliwice.

Fot. Marek Skrzypczak dla PZSzach.

Sędzią roku została wybrana Magdalena Judek.

Organizatorem roku został wybrany Łukasz Brożek.

Dziennikarzem roku został wybrany Przemysław Jahr.

Sponsorem roku została wybrana firma Budimex SA.

Fot. Marek Skrzypczak dla PZSzach.

Nagrodę specjalną w kategorii „Fair Play” otrzymał Szymon Gumularz.

Nagrodę specjalną otrzymała kobieca reprezentacja kobiet.

Hetmana za całokształt otrzymał Włodzimierz Schmidt.

Fot. PZSzach

Następnie odbyło się losowanie numerów startowych startującego we wtorek turnieju oraz przystąpiono do rywalizacji w turnieju szachów superbłyskawicznych. Po trwających 11 rund zawodach wyłoniono Mistrza Polski, którym został arc. Radek Wojtaszek, a najlepszą kobietą okazała się arc. Klaudia Kulon.

Szczegółowe wyniki turnieju szachów superbłyskawicznych.

Runda I

Partią dnia był pojedynek – być może – dwóch głównych rywali do złota Pioruna z Bartlem. Po ciekawej partii z ofiarą jakości przez grającego czarnymi Mateusza, zawodnicy zgodzili się na remis. Innym interesującym pojedynkiem była rywalizacja Gajewskiego z Soćko. Białe osiągnęły przewagę po debiucie powoli ją zwiększając i kiedy wydawało się, że po długiej i męczącej grze osiągną sukces, Bartosz pokazał, że jest dobrym defensorem i utrzymał remisowy wynik. Jak profesor wygrał partię z Jarmułą najstarszy w turnieju Krasenkow. Młody debiutant będzie musiał szybko zapomnieć o tym pojedynku i szukać szansy na swój pierwszy punkt w kolejnych pojedynkach. Także gładkie zwycięstwo odniósł Tomczak, który zrealizował przewagę jakości z Sadzikowskim. Miśta pokazał Heberli, jak realizuje się przewagę w końcówkach hetmańskich i również zainkasował punkt. Tak więc po pierwszej rundzie na czele mamy trzech liderów.

Runda II

Fot. Marek Skrzypczak

Dziś wszyscy z największym zainteresowaniem śledziliśmy pojedynek Krasenkowa z Piorunem. O zwycięstwie łowiczanina zadecydowała aktywna para gońców oraz silny, dochodzący pionek. W sumie partia bez historii i Kacper wyrasta do roli faworyta do tytułu. Jarmuła dostał kolejną lekcję, tym razem od Gajewskiego, który pryncypialnym atakiem na króla rywala rozstrzygnął o wyniku partii po partii pełnej błędów po obydwu stronach. Za pewnego rodzaju niespodziankę można uznać wygraną Sadzikowskiego nad Miśtą. Grający białymi Daniel w środkowej części partii lepiej liczył i został z decydującą przewagą materialną, kończąc partię matem. Soćko odwrócił swój pojedynek z Heberlą nie decydując się na ofiarę jakości w 27 posunięciu. Po wymianie hetmanów okazało się, że to Bartłomiej otrzymał więcej inicjatywy, którą zamienił na cały punkt, głownie dzięki wolnemu pionkowi. Jedyny remis padł w pojedynku Bartla z Tomczakiem, gdzie żaden z rywali nie znalazł sposobu na osiągnięcie przewagi. W tabeli prowadzą Piorun, Tomczak i Gajewski z 1,5 pkt.

Runda III

Fot. Marek Skrzypczak

Miśta niestety zepsuł Bartlowi najpiękniejszy dzień w życiu, pokonując go po błędach w końcówce. Mateuszowi urodził się dziś syn i zapewne był trochę rozkojarzony. Za to pewni pokonał jednego z rywali do złota Piorun. Gajewski niepoprawnie poświęcił jakość, a Kacper to udowodnił. Kolejnej porażki doznał – najsłabszy do tej pory w turnieju – Jarmuła, którego czarnymi gładko ograł Soćko. Tomczak z Krasenkowem szybko zremisowali nie szukając specjalnie szans na inny wynik. Takim samym wynikiem zakończył się pojedynek Heberli z Sadzikowskim, ale w pewnym momencie wydawało się, że może Daniel powalczy o wygraną. Prowadzenie utrzymał Piorun, który jako jedyny ma 2,5 pkt. Pół punktu mniej mają Miśta oraz Tomczak.

Runda IV

Fot. Marek Skrzypczak

Pojedynek pierwszego Pioruna z ostatnim Jarmułą przebiegał do jednej bramki. Niestety dla najmłodszego zawodnika w stawce turniej wydaje się zbyt silny i każda połówka może być jego wielkim sukcesem. Niestety czwarty raz przegrał i jeszcze musi czekać na zdobycz punktową. Krasenkow przeoczył wygrywający wariant w partii z Miśtą, apotem jego pozycja posypała się, jak domek z kart. Bartel jest ciągle rozkojarzony i tym razem wykorzystał to Heberla. Gajewski przypomniał, że potrafi grać w szachy i ograł w końcówce Tomczaka. Jedyny remis padł w  pojedynku Soćko z Sadzikowskim. Piorun prowadzi z 3,5 pkt o pół punktu przed Miśtą.

Runda V

Fot. Marek Skrzypczak

Pojedynek Pioruna z Soćko zapowiadał się najciekawiej z całej sobotniej rundy. Okazało się, że grający czarnymi trener Kadry Narodowej osiągnął w końcówce nieznaczną przewagę, ale Kacper zneutralizował wszystkie potencjalne zagrożenia i partia zakończyła się remisem. Tym samym wynikiem zakończyła się partia Miśty z Gajewskim, gdzie po raz kolejny „berlinka” okazała się nierozstrzygnięta. Heberla za szybko chciał dorabiać hetmana i został skarcony przez Krasenkowa. Pozbierał się wreszcie Bartel, a stało się to kosztem Sadzikowskiego. Wreszcie piątej porażki doznał Jarmuła. Tym razem z rąk Tomczaka. Prowadzi ciągle Piorun z 4 pkt, wyprzedzając o pół punktu Miśtę.

Runda VI

Fot. Marek Skrzypczak

Partia z Tomczakiem może się okazać przełomowa dla Pioruna. Jacek miał naprawdę duże szanse na zwycięstwo w tym pojedynku, jednak w końcowym niedoczasie pogubił się i oddał liderowi cały punkt. Ale największą sensacją dnia było zwycięstwo Jarmuły nad Miśtą i to po partii, w której jasno było widać, że najmłodszy zawodnik w stawce coś tam o szachach wie. Sadzikowski chyba poprawnie poświęcił pionka w początkowej fazie pojedynku z Krasenkowem, jednak bardziej doświadczony rywal najpierw zneutralizował inicjatywę Daniela, a potem po prostu zrealizował przewagę w końcówce, mimo zwrotu pionka. Remisem zakończył się prestiżowy pojedynek Soćko z Bartlem, tak samo, jak Gajewskiego z Heberlą. Piorun jest blisko tytułu Mistrza Polski, mając 1,5 pkt przewagi nad grupą pościgową. Być może wszystkiego się dowiemy już jutro, po jego partii z Miśtą.

Runda VII

Fot. Marek Skrzypczak

Kiedy wydawało się, że Piorun pewnie zmierza po tytuł, to pojawił się Miśta i przypomniał mu, że jednak jeszcze turniej się nie skończył i do końca trzeba się wykazywać. Jak się okazało ofiara pionka nie była poprawna, a potem już przejechał Kacpra walec. Przynajmniej zrobiło się ciekawiej. Wykorzystali to Gajewski wygrywając z Sadzikowski oraz Krasenkow, który matując Bartla. Tomczak odegrał się za porażkę z poprzedniej rundy i po ładnej kombinacyjnej grze pokonał Soćko. Jarmuła dobrze zaczął pojedynek z Heberlą jednak potem wrócił na stare tory i poniósł kolejną porażkę. Piorun dalej prowadzi, ale tylko z półpunktową przewagą nad Miśtą, Krasenkowem oraz Gajewskim.

Runda VIII

Po porażce Piorun postanowił nie ryzykować i zgodnie ze starą rosyjską zasadą spokojnie zremisował pojedynek z Heberlą dając sobie dzień odpoczynku przed finałową rundą. Wykorzystał to Tomczak pokonując Miśtą i dołączył do Krasenkowa, który zremisował z Soćko. W pojedynku na samym dole tabeli Jarmuły z Sadzikowskim również padł wynik nierozstrzygnięty. Natomiast podniósł się Bartel, który pewnie pokonał Gajewskiego. Przez ostatnim dniem gry Piorun ma tylko pół punktu przewagi i zapowiada się ciekawa rywalizacja. Choć w pojedynku z Sadzikowskim to on jest faworytem. Tomczak spotka się z Heberlą, a najtrudniejszego przeciwnika – Gajewskiego – ma Krasenkow.

Runda IX

Szybkim remisem z Sadzikowskim przez powtórzenie pozycji Piorun zapewnił sobie pierwszy w swojej karierze złoty medal Indywidualnych Mistrzostw Polski. Srebro przypadło Tomczakowi, który stanął na wysokości zadania i pokonał po podstawce Heberli w skomplikowanej końcówce. Gajewski okazał się lepszy od Krasenkowa i to jemu przypadł brązowy medal. Kolejne zwycięstwo odniósł Bartel, a tym razem pokonany został Jarmuła. Wreszcie remisem zakończyła się rywalizacja Miśty z Soćko.

Piorun był faworytem i wytrzymał ciśnienie słusznie zdobywając złoto. Jego kariera świetnie się rozwija i na pewno wszystkiego jeszcze nie powiedział. Razem z Wojtaszkiem i Dudą stanowią bardzo silne punkty naszej drużyny. Choć w przypadku Kacpra jest ciągle jeszcze potencjalnie silny punkt, gdyż doświadczenia drużynowego jeszcze za dużo nie ma. Tomczak jednak dość niespodziewanie, ale zasłużenie, zdobył srebro i pokazał etatowym kadrowiczom, że trzeba się z nim liczyć. Brąz Gajewskiego nie jest zaskoczeniem, ale to jednak nie jest jeszcze ta forma, jaką kiedyś Grzegorz prezentował. Miśta i Krasenkow wypadli na poziomie swoich możliwości. Wynik Bartla nie jest dobry, ale tłumaczy go sytuacja rodzinna. Heberla i Soćko stanowili jednak tło dla wyżej notowanych kolegów, natomiast najmłodsi uczestnicy sporo się pewnie nauczyli, ale jeszcze muszą potrenować.

Szczegółowe wyniki.

Oficjalna strona zawodów.

30 Comments

  1. Trener roku Bartosz Soćko. Ale jaja- jakby powiedziała jedna Pani wicepremier poprzedniego rządu. A Marek Matlak to gdzie?. Widocznie 7 miejsce jest lepsze od 2. Dzisiaj trener roku gra ze swoim podopiecznym i każdy rezultatywny wynik będzie śmieszny.

  2. Antyczna komedia
    Chór reprezentantów Polski w szachach
    Uf- doczołgaliśmy się do 7 miejsca, Soćko zostanie trenerem roku.
    Chór reprezentantek Polski w szachach.
    Jezus, Maria, nie zdobyłyśmy złota.O Matlaku wszyscy zapomną.

  3. rzeczywiście dziwne-największy sukces w powojennej historii polskich szachów,a trener Matlak,który wypracował to SREBRO nie został trenerem roku???tylko Soćko??? o co kaman?

  4. Miałem taką cichą nadzieję, że trenerem reprezentacji męskiej zostanie Marek Matlak. Ale po ogłoszeniu Soćki trenerem roku jest to chyba niemożliwe. Towarzystwo wzajemnej adoracji zabezpieczyło się , bo przecież nikt nie zwolni trenera roku nawet gdy w DMŚ dostaniemy potężne lanie.Chciałbym tylko teraz usłyszeć uzasadnienie tego, że początkujący trener jakim przecież jest Soćko został trenerem roku. Tak czy owak, przy srebrnym medalu kobiet takie uzasadnienie będzie musiało brzmieć śmiesznie.Wczoraj śledząc partię Gajewski – Soćko czułem podwójne zażenowanie. Po pierwsze dlatego, że trener reprezentacji Polski gra o mistrzostwo Polski ze swoim podopiecznym, a po drugie dlatego , że obiektywna prawda w polskim życiu szachowym nie istnieje. Szkoda, bo sama partia była bardzo ciekawa, podobnie zresztą jak i pozostałe. Mimo braku wielu czołowych szachistów zanoszą nam się ciekawe mistrzostwa.

  5. Runda II okraszona ,, fantastyczną partią ,, Gajewski- Jarmuła ,, , która na tyle przykuła uwagę kibiców, że nie sposób było śledzić coś innego. W jej cieniu wygrał Piorun, który w ten sposób urósł do jednego z faworytów turnieju. Wczoraj po profesorsku Soćko wybronił przegraną pozycję. Dzisiaj Heberla, nie grający już w reprezentacji ograł profesora, nie mając do niego tyle szacunku, co reprezentant Gajewski. Na prowadzeniu trójka: Tomczak, Gajewski, Piorun. Moim faworytem pozostaje Gajewski, który 2 lata temu na IMP w Poznaniu aż w 6 partiach przechodził przez przegrane pozycje, z czego aż 3 partie wygrał, a 3 pozostałe zremisował, zostając Mistrzem Polski. Już nie mogę się doczekać rundy III.
    Pozdrawiam

    • Fajny wpis, chociaż… jedno zdanie bym zmienił.
      „Dzisiaj Heberla, nie grający (nigdy) w reprezentacji ograł profesora, nie mając do niego tyle „szacunku”, co reprezentant Gajewski, który męczył trenera przez prawie sto ruchów.

      • Z tego co pamiętam, Heberla kiedyś był w reprezentacji, ale głowy bym nie dał. Męczył, męczył, ale wygrywającego planu nie znalazł. Dzisiaj, profesor, trener roku gra z juniorem , który wczoraj w jednej partii zrobił z 15 błędów i jak dotąd wynik pojedynku jest otwarty.

  6. ale wracając do tych nagród-czy ktoś OFICJALNIE wyjaśnił czemu matlak nie został trenerem roku??

    • Chyba jest tak, że trener reprezentacji męskiej ma wpływ na trenera reprezentacji kobiet, bo kobiety są… jak mówi JKM gorsze 😉 No to niby dlaczego ich trener miałby być lepszy? P.S. Szczególne podziękowania dla Arcymistrza Marcina Tazbira, to dzięki niemu od dłuższego czasu Mistrzostwa Polski w szachach są po prostu ciekawe. To samo można powiedzieć o Arcymistrzu Jacku Gdańskim, zawsze wprowadzi dobry ,luźny klimat. Brawo szachistki i szachiści !!!

      • Brawo nowe osoby, które komentują – zwłaszcza – Marcel Kanarek. Przydałby się powiew nowych komentatorów. Ile razy można słuchać „starych” komentatorów 🙂

  7. Nie jestem rzecznikiem PZSzach, ale taki był po prostu wynik plebiscytu: „Hetmany przyznawane są przez kapitułę składającą się z członków zarządu PZSzach, komisji rewizyjnej, prezesów wojewódzkich związków szachowych oraz byłych prezesów PZSzach. „. Tak głosowali prezesi wojewódzkich Związków. Nie mniejsze są kontrowersje z nagrodą „Fair Play”.

    • Kapituła, czyli nikt. Każdy z nich zapytany z osobna , nie chcąc się kompromitować odpowiedziałby zapewne, że trenerem roku jest Pan Marek Matlak. A tak to, możemy tylko kpić sobie – bezosobowo.

      • Jest 16 Prezesów Związków Wojewódzkich, 11 członków Zarządu PZSzach, 5 członków Komisji Rewizyjnej, kilku byłych prezesów PZSzach. Odpowiedzialność za wybór ponoszą wszyscy. Z innej beczki. Jakie zasługi zadecydowały o wyborze klubu roku?

  8. Runda III
    Kolejny blef Gajewskiego spalił na panewce. Aż żal patrzeć jak ten wielce utalentowany szachista cofa się w rozwoju. Wystarczy przeanalizować jego partie grane 10 lat temu , czy nawet wcześniej, żeby stwierdzić , że jako junior grał znacznie solidniej niż teraz, gdy jest już doświadczonym arcymistrzem. Ot, choćby Pardubice 2007. Grać normalnie, czyli na wysokim poziomie przecież potrafi, co pokazał ubiegłoroczny Memoriał Najdorfa, gdzie Gajewski w 9 partiach nie popełnił żadnego większego błędu i wygrał turniej w pięknym stylu. Przydałby się trener z charyzmą , który oduczyłby go kombinowania na własną szkodę. Bo teraz kiedy Pan Grzegorz coś poświęca , to już się boję.
    Po tej wygranej Piorun stał się głównym pretendentem do złota. Natomiast domniemany pretendent może już pakować manatki , bo jego miejsce zajął ten, który go pokonał. Niektórzy kpią sobie z Miśty, że to niby nie szachista, ale on nic z tego sobie nie robi i po czterdziestce gra lepiej niż kiedykolwiek. Na tą chwilę podium wygląda tak : Piorun, Tomczak, Miśta. Teraz Piorun może żałować tej połówki oddanej Bartelowi w I rundzie. Szachista pretendujący do czołówki światowej musi piłować takie pozycje, aż do gołych króli.
    pozdrawiam

  9. Runda IV
    Partia Jarmuła-Piorun, to jak zabawa w kotka i myszkę. Wiadomo, że w takiej zabawie ofiara może być tylko jedna. Gajewski wygrywa z Tomczakiem, co jeszcze do niedawna nie byłoby niespodzianką, ale w tych mistrzostwach chyba jest.Kolejną partię wygrywa Miśta, który potwierdza w ten sposób swoje medalowe aspiracje. Bartel po kolejnej porażce jest na dnie. Walka o 2 i 3 miejsce będzie zacięta i tylko strach pomyśleć gdy wicemistrzem zostanie Gajewski i z urzędu pojedzie na DMŚ. Kibice o słabszych sercach powinni już kupować walerianę.

  10. Runda V
    Piorun po kilku udanych partiach awansował do top 100 rankingu LIVE i w tej chwili mamy w tym elitarnym gronie trzech szachistów. Partia Miśta- Gajewski przebiegła bardzo spokojnie. Być może Gajewski zrozumiał, że nie każdą partię trzeba wygrywać spektakularnym atakiem na króla i że inni też potrafią grać w szachy. Blefy są dobre w pokerze, a grając w szachy należy liczyć warianty i mieć oczy dookoła głowy. Wykrystalizowała się czteroosobowa czołówka, która powalczy o miejsca na podium. Małą niespodzianką jest obecność w tym gronie Miśty, a niespodzianką in minus słabiutka gra Bartela. Na DMŚ i tak pojedzie i będzie grał w podstawowych składzie, a Piorun tak jak na Olimpiadzie będzie praktycznie rezerwowym. Tam trzymany zbyt długo na ławce rezerwowych spalił się psychicznie i potem grał dość marnie. Trener Matlak dał pograć debiutantce od pierwszych partii, a ta odwdzięczyła mu się 100% wynikiem. I kto tu jest trenerem roku 2016 ?

  11. odnośnie transmisji-tazbir pajacuje jak zwykle,jest nieogolony,nie pod krawatem. wzorem jest tu studio turnieju wijk aan zee… poza tym obraz nie jest full hd i nie jest na pełnym ekranie-trochę słabo…kamery czy tez kamera słabo ustawione-często widać plecy graczy…trzeba trochę popracować nad logistyką panie i panowie z pzszach… 😉

  12. Runda VI
    Jak dotąd najciekawsza ze wszystkich. Szachy to jednak jest przewrotna gra. Miśta zapewne już gdzieś tam w swoim notatniku odhaczył sobie jedyneczkę, a tu proszę – niespodzianka i chyba utrata szansy na medal. W czasie gdy Piorun ustawiał domek z martwym gońcem na h2, Gajewski pryncypialnie walczył o przewagę w debiucie i dopiero po impulsywnym 26. e4 stracił szansę na wygraną. Przewagę i napięcie podtrzymywało solidne 26. b3 ! . Tymczasem Piorun starając się reanimować gońca wcześniej własnoręcznie uśmierconego przechodził przez przegraną pozycję. Strata dwóch pionów to najmniejsza kara za fatalnie rozegrany debiut. Można powiedzieć, że w tej partii miał szczęście, ale przecież ono sprzyja lepszym. Tylko obiektywnie silniejszy szachista może ograć przeciwnika po fatalnie rozegranym przez siebie debiucie. Tak było także w partii Gajewski- Jarmuła. Krasenkow już nic nie musi udowadniać, gra sobie spokojnie i chyba z dużą przyjemnością, a gdy się ktoś nawinie to go ogra. Przy tak wyrównanym poziomie medal jest nie za górami. Co raz lepiej gra Gajewski i w tej chwili jest on chyba głównym faworytem do srebra. Mam nadzieję , że tegoroczny Mistrz Polski, nasza wielka nadzieja na arcymistrza światowej klasy już nigdy nie zagra tego debiutu.
    pozdrawiam

  13. Po co pod tymi zdjęciami jest nazwisko fotografa ? Czy nie lepiej aby , przedstawić zawodników którzy zapewne na to zasługują ? AMATORSZCZYZNA i koniunkturalizm jak zwykle.

  14. Runda VII
    Tej rundy normalnie skomentować się nie da. Ogromna ilość grubych błędów i to tego rodzaju, że po każdym z nich myślałem, że to błąd w transmisji. W tych IMP gra prawie połowa naszej reprezentacji, w Radży Wojtaszek i oceniając to wszystko muszę zacytować Bogdana Smolenia, który zapytany o stan gospodarki PRLu , odpowiedział Jezus.Maria !!! JKD wracaj. !!!

  15. ze sportowego punktu widzenia mało interesujące te zawody. grają jak kupa gruzu…każdy z każdym moze wygrać i przegrać…może i tak jest w sporcie,ale jaka to liga? jakim cudem ta kadra osiągnęła 7 miejsce? grają w kratkę jak kobiety ;-P i trener kadry w tym siedzi… ;-/ ale trenerem roku został…ciekawe co na taki poziom partii autor z konkurencyjnego bloga?? domyślam sie ze znowu wytknie polskiej czołówce niewiedzę debiutową…

  16. Wspaniałe miejsce, niezłe nagrody – a tu poziom dramat… Oni grają o pierwszą nagrodę 20 tysięcy…:) Dlaczego nie gra GM Schmidt – moim zdaniem miałby szanse powalczyć o medal ;).

  17. Runda VIII
    Piorun wiedział co robi godząc się szybko na remis z Heberlą. Kandydaci do dogonienia go Miśta i Gajewski solidarnie przegrali i jedynie Krasenkow zremisował, choć w pewnej chwili zanosiło się na to, że wygra z Soćką. Wygraną wypuścił także Gajewski, ale nie docisnął rozbitego Bartela , a potem popełniając grube błędy potrafił to jeszcze przegrać. Kibice śledzący te mistrzostwa i grę Wojtaszka w Radży tęsknią za JKD i wcale im się nie dziwię.
    pozdrawiam

  18. W komentarzu do VII rundy ktoś na tym portalu napisał, że Bartel pewnie wygrał z Gajewskim. Przechodzenie od przegranej, przez remis aż do wygranej , to nie jest pewna wygrana. Prawdziwa informacja powinna brzmieć ; Bartel bardzo szczęśliwie wygrał z Gajewskim, którego kolejny raz w wygranej pozycji, poniosły nerwy.
    pozdrawiam

  19. ile tam piorunowi urósł wirtualny ranking?czyżby wkroczył do 2700+?zawody nie do końca adekwatne,bo zabrakło 2 najsilniejszych graczy. ciekawa i dziwna sytuacja z tymi naszymi trenerami-krasenkow byly i obecny soćko-po co własciwue grają,skoro zajmują sie trenerką i to ze swoimi podopiecznymi? może niska pensja i muszą dorabiać? na zdrowy rozum powinno sie zakazać takich dwuznacznych praktyk…a może są pazerni na kasę? a może pzszach sknerzy??…. ;-P

    • Krasenkow jako były trener ma prawo grać. Kontrowersje budzi udział w IMP obecnego trenera kadry. Moim zdaniem nie powinien on grać. Tym bardziej , że jak się okazało jego gra nie wniosła nic pozytywnego do tych mistrzostw. Obecne ranking LIVE Pioruna to 2663 i 88 miejsce na świecie. Nie jest to jego najwyższy ranking , bo 2 lata temu miał 2683 i tylko kroczek do 2700, ale marny występ na Olimpiadzie cofnął go nieco w rozwoju. Obecny ranking LIVE Dudy to 2693 i 52 miejsce na świecie, ranking Wojtaszka to 2736 i 23 miejsce.
      pozdrawiam

  20. Heberla stanowił tło?. Ostatnią partie miał wygraną z Tomczakiem i zdobyłby brązowy medal. Kto to w ogóle pisze te artykuły. Miał również wygraną z Krasenkowem, którą obrócił w przegraną i olbrzymie szanse na remis z Miśtą, którą wypuścił. Miał szczęście z Soćko. Zasłużył na 5,5 pkt. Również Olek Miśta grał świetne zawody i wycisnął za mało z tych swoich partii. Jacek Tomczak grał dobrze i z przebiegów partii wycisnął ponad to co powinien. Gajewski widać, że powinien walczyć o złoto, ale cały czas nie jest na tyle ukształtowanym szachistą. Zamiast spokojnie realizować przeawgi , to cały czas próbuje forsować wszystko. Michał Krasenkow z Gajewskim miał pozycje koło remisu i zdobyłby brązowy medal. Bardzo ciekawe, dojrzałe szachy grał Krasenkow ( przewyższał poziomem Soćko ). Zawody były bardzo wyrównane , widać, że Gajewski i Piorun mają największą wartość szachową, a pozostali Jacek Tomczak, Olek Miśta, Bartek Heberla, Michał Krasenkow prezentują podobny poziom. Szkoda, że Bartel nie mógł w pełni się poświęcić Mistrzostwom, bo jego dzisiejsza forma jest zagadką.

  21. mało ciekawe to nasze podwórko…mnie interesuje jak te nasze asiory poradzą sobie na arenie międzynarodowej?będą jakieś sukcesy mężczyzn indywidualnie?jest na to jakaś szansa,że ktoś oprócz Radka nawiąże walkę ze swiatową czołówką?

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.