ChessBrains.pl Interaktywny Magazyn Szachowy

Mistrzostwa

Olimpiada szachowa w Baku – turniej otwarty.

| 108 komentarzy

Baku logo

Już w środę reprezentacja Polski wyjeżdża na 42 Olimpiadę Szachową, która w tym roku zostanie rozegrana w stolicy Azerbejdżanu Baku. Z budżetem ponad 13 milionów Euro władze tego kraju zapowiadają, że czeka nas najlepsza Olimpiada w historii i na pewno przebije jakościowo, to co „zaserwowali” pozostałym sportowcom Brazylijczycy w Rio.

JEŻELI PROWADZISZ REGULARNĄ AUTORSKĄ TRANSMISJĘ Z OLIMPIADY SZACHOWEJ W BAKU DAJ ZNAĆ, TO DAMY LINKA DO TWOJEJ STRONY!

KONTAKT@CHESSBRAINS.PL

FIDE

Zawody będą rozgrywane w słynnej „Crystal Hall„, gdzie w 2012 roku rozgrywany był finał Eurowizji. Uroczyste otwarcie zaplanowane jest pod wieczór 1 września, natomiast pierwsza runda wystartuje następnego dnia. 6 września po V rundzie zaplanowane jest tradycyjne „Bermuda Party„, a następnego dnia uczestnicy będą mieć dzień wolny. W międzyczasie odbywać się będzie Kongres FIDE, gdzie zapewne dyskutowana będzie aktualna sytuacja polityczna w światowej federacji.

Crystal hall baku

Zakończenie zaplanowane jest na wieczór 13 września.

Aronian

W turnieju otwartym wystartuje 181 drużyn ze 176 krajów i będzie to rekordowa liczna obsada. Smutną dla kibiców wiadomością jest fakt, że zabraknie jednej z najlepszych drużyn świata – trzykrotnego zwycięzcy(2006, 2008 i 2012) – Armenii. Niestety nie udało się przełamać impasu w stosunkach politycznych pomiędzy Azerbejdżanem i Armenią i jednego z ulubionych szachistów kibiców Lewona Aroniana z kolegami nie zobaczymy.

Poza Ormianami nie zobaczymy jeszcze kilku głośnych nazwisk. Znany i lubiany w Polsce Vassily Ivanchuk postanowił „przerzucić się” na warcaby, co spowodowało kolizję terminów, gdyż w dniach 5-10 września odbędzie się w Karpaczu warcabowy Puchar Świata. Z powodu konfliktów w ramach federacji Izraelskiej nie zobaczymy Borisa Gelfanda, a do nieobecności Vishiego Ananda już się zdołaliśmy przyzwyczaić. Jego relacje z krajową federacją są „zbieżne do zera„. Za to po raz kolejny liderem reprezentacji Norwegii będzie Mistrz Świata Magnus Carlsen, który nie ma wątpliwości, że warto grać nawet w nie najsilniejszej drużynie.

Kramnik wikipediaFot. Wikipedia

Faworytów do złota w tym roku mamy trzech. Najwyższy średni ranking ma reprezentacja Rosji, w której w roli trenera debiutuje znany ze swojej „twardości” w zarządzaniu Prezes Rosyjskiej Federacji Andrey Filatov(nagroda, dla tego kto zna jego ranking oraz tytuł trenerski). Dlatego możemy się spodziewać, że reżim wdrożony w zespole będzie dużo większy, niż przed dwoma laty w Tromso. Liderem drużyny jest najbardziej doświadczony Vladimir Kramnik, a na drugiej szachownicy zobaczymy finalistę meczu o tytuł Mistrza Świata Sergieja Karjakina. Zespół uzupełniony jest o takie gwiazdy, jak Alexander Grischuk, Evgeny Tomashevsky oraz jednego z największych szachowych komików – Iana Nepomachtchiego. Średni ranking 2760 jest nieosiągalny przez żadną z pozostałych drużyn.

Sinquefield Caruana

Stany Zjednoczone mają tylko 20oczek” mniej, a ich skład również przypomina koszykarski „Dream Team„. Liderem tym razem jest Fabiano Caruana, który, po krótkim epizodzie w reprezentacji Włoch, wrócił do barw USA. „Tylko” drugą szachownicę dostał Hikaru Nakamura, a „” na trzeciej zobaczymy zwycięzcę z Saint Louis Wesleya So. Dwie pozostałe szachownice są już słabsze, bo grają na nich znowu „tylko” Ray Robson oraz jeden z najlepszych szachistów w Tromso Sam Shankland.

Ding wikipedia

Fot. Wikipedia

Zwycięzca sprzed dwóch lat – Chiny – mają trzeci numer startowy, co nie zmienia faktu, że grając, jak w Tromso – mogą osiągnąć wszystko. Doświadczony trener Jun Xu postanowił „poszachować” rywali i na pierwszą szachownicę wystawił „tylkoYue Wanga, przesuwając Lirena Dinga na trzecią, a przed nim wstawiając jeszcze Chao Li. Dwie pozostałe szachownice, to najlepszy zawodnik Olimpiady w Tromso Yangyi Yu oraz nie mniej znany Yi Wei.

Mamedyarov

Fot. chessdom.com

Czwartą drużyną posiadającą średni ranking powyżej 2700 jest ekipa gospodarzy – Azerbejdżanu, która zamierza nawiązać rywalizację z wyżej rozstawionymi rywalami i pokazać, że we własnych ścianach jest bardzo groźna. Bardzo równy skład prowadzony jest przez najwyżej notowanego zawodnika z tego kraju Shakhriyara Mamedyarova, za nim ustawiony jest Teimour Radjabov. Trzecia i czwarta szachownica to odpowiednio Rauf Mamedov oraz Eltaj Safarli, a uzupełnieniem składu jest grający niedawno w barwach Niemiec Arkadij Naiditsch.

Mimo braku Ivanchuka dalej groźna jest Ukraina z Eljanovem i Ponomariovem w składzie. Ciekawie zapowiada się start Francuzów, których liderem jest – będący ostatnio w życiowej formie – Maxime VachierLagrave. Po dejściu z gry w reprezentacji Węgier Petera Leko i Judit Polgar(jest trenerką w Baku) liderem drużyny jest najlepszy zawodnik świata do lat 20 Richard Rapport.

Baku druzyna meska

Z numerem siódmym rozstawiona jest reprezentacja Polski. Jest to rekordowa pozycja startowa, która zobowiązuje nasz zespół do zmierzenia się z rolą jednego z pretendentów do czołowych – może jeszcze nie medalowych – miejsc. Przypomnijmy, że dwa lata temu w ostatniej rundzie walczyliśmy na pierwszych stołach z reprezentacją Chin, a zwycięstwo dawało nam miejsce w okolicach podium. Wtedy się nie udało, a teraz…?

W porównaniu do Tromso zmian jest sporo. Bartosz Soćko postanowił już ograniczyć swoją karierę zawodniczą i przez dwa ostatnie lata ciężko pracował z drużyną w roli kapitana, ale też i po części trenera-koordynatora szerokiej Kadry Narodowej uzupełnionej przez Kamila Draguna i Grzegorza Gajewskiego. Efekty widzimy choćby w postawie Kamila w Abu Dhabi. Liderem naszej drużyny pozostaje Radek Wojtaszek, który zapewne zamierza zrehabilitować się za nieudany start podczas Drużynowych Mistrzostw Europy w 2015 roku. A wiemy, że na Olimpiadzie potrafi zagrać naprawdę dobrze. Druga szachownicę „okupować” będzie Jan-Krzysztof Duda, który wyśmienicie zadebiutował w Tromso, a po dwóch latach już wszyscy zapomnieli, że to jeszcze ciągle junior i każdy z rywali z respektem podchodzi do pojedynków z naszym 18-latkiem. Trzecią szachownicę otrzymał „zaprawiony w bojuMateusz Bartel, który potrafi sprawić niespodziankę tak pozytywną, jak i negatywną. Oby te pierwsze objawiły się w Baku. „Dopiero” na czwartej szachownicy znalazł się Kacper Piorun, jednak może to być arcymistrzowskie posunięcie Soćki, gdyż każdy zespół chciałby mieć na ostatniej szachownicy zawodnika z rankingiem około 2700. Dyspozycja Kacpra może decydować o wynikach poszczególnych meczów, a zwyciężać to on potrafi. Wreszcie na rezerwie mamy „tylko” dwukrotnego Mistrza Świata juniorów Darka Świercza. Tak więc skład mamy najsilniejszy od czasów przedwojennych, a co z tego wyniknie zobaczymy już 13 września, kiedy to Olimpiada się zakończy. Wydaje się, że ta reprezentacja(z Gajewskim i Dragunem) swoje najlepsze czasy ma jeszcze przed sobą, a turniej w Baku będzie pierwszym, gdzie będą mogli się sprawdzić.

Crystal hall baku2

To nie koniec reprezentantów Polski w tym turnieju, gdyż w drużynie niewidzących i niedowidzących(IBCA) zobaczymy po raz kolejny Jacka Stachańczyka. Trenerem Malty jest po raz kolejny arc. Bartłomiej Heberla, a w tej samej roli w Libanie zadebiutuje arc. Aleksander Miśta, a w Turcji nasz były trener Kadry Narodowej Michał Krasenkow.

Kierownikiem reprezentacji jest debiutujący w tej roli, ale bardzo już doświadczony Łukasz Turlej, a naszymi reprezentantami na Kongresie FIDE będą Prezes PZSzach Tomasz Delega i wiceprezes Adam Dzwonkowski(delegat Polski do FIDE) oraz Andrzej Filipowicz. Dodatkowo sędziować będą Agnieszka Brustman oraz Aleksander Sokólski. Rundy startują o 13:00 czasu polskiego za wyjątkiem ostatniej, która wystartuje o 9:00.

Transmisja

Dzień 0

Baku R0 photo1

Fot. PZSzach

W nocy i nad ranem 1 września nasza ekipa olimpijska szczęśliwie doleciała do stolicy Azerbejdżanu. Grupa jadąca przez Kijów miała dłuższą trasę, gdyż musiała przez kilka godzin czekać w stolicy Ukrainy na samolot, natomiast grupa „moskiewska” znowu była w ciągłym biegu, ponieważ w Moskwie na przesiadkę było poniżej godziny. Jednak najdłużej leciał Darek Świercz, który miał do pokonania dystans aż z Ameryki Północnej.  Finalnie zespół w komplecie odpoczywa po podróży i przygotowuje się do ceremonii otwarcia zaplanowanej na wieczór. Nastroje w obydwu zespołach są cały czas bojowe. Czekamy też na finalną listę drużyn, gdyż może okazać, że przeskoczymy Francuzów i będziemy rozstawieni z „szóstką„. Pogoda w Baku typowa dla tego miasta, czyli gorąca(ponad 30 stopni), parna, a do tego wieje wiatr od Morza Kaspijskiego. Hotel Hilton, w którym mieszkają Polacy na razie spełnia oczekiwania największych nawet pesymistów. Choć więcej będziemy wiedzieć po komplecie posiłków. Odległość do sali gry to prawie 5 km, ale pojawiają się chętni do spacerów, dlatego że droga wiedzie pięknym bulwarem wzdłuż brzegu morza.

Baku R0 photo2

Fot. PZSzach

Organizatorzy zrobili naprawdę fajną aranżację miasta. W wielu miejscach widać motywy szachowe, a niektóre z nich naprawdę zaskakują. Tak więc dzień 0 można uznać za rozpoczęty.

Już pojawiły się nieoficjalne nowe listy drużyn i panowie pozostali na siódmej pozycji, gdyż Anglicy mają wyższy ranking (o 2 pkt) na I szachownicy. Więc zamienili się miejscami z Francją.

Dzień 0 – Otwarcie Olimpiady

WP_20160901_19_08_53_Pro

O godzinie 19 lokalnego czasu rozpoczęła się ceremonia otwarcia Olimpiady szachowej. Uczestnicy spodziewali się zaskoczenia przez organizatorów i rzeczywiście, to co zobaczyli, przerosło wszelkie oczekiwania.

WP_20160901_19_32_05_Pro

Wielowymiarowa, dynamiczna prezentacja szachów, Azerbejdżanu oraz pięknego baletu połączonego z występami muzyków Azerbejdżańskich naprawdę zrobiło na wszystkich wrażenie. Nawet hymn tego kraju słuchano z niedowierzaniem, że tak pięknie można go wykonać.

WP_20160901_18_12_11_Pro

Polska reprezentacja zaprezentowała się na galowo, a miejsca, jakie otrzymała na widowni wskazywały, że jest szanowana przez organizatorów. Centralnie w pierwszych rzędach razem z Ukrainą oraz gospodarzami, a powyżej mieli lożę prezydenta. Przedstawienie wszystkich startujących zespołów wykonane została w towarzystwie bębniarzy, których bębny symbolizowały barwy narodowe każdej reprezentacji.

WP_20160901_19_51_08_Pro

W końcówce otwarcia Władymir Kramnik Yifan Hou wylosowali kolory. Rosjanie i wszystkie nieparzyste rozstawione zespoły zagrają czarnymi. W turnieju kobiet losowanie przebiegało odwrotnie.  Po zakończeniu otwarcia kapitanowie udali się na odprawę, a zawodnicy do hotelu na kolację i późną odprawę przed I rundą.

Runda I

DSCF0035

Irak – Polska 0:4

Namir Mohammed Ismael(2161) – Radek Wojtaszek(2736) 0:1

Jan-Krzysztof Duda(2675) – Zozek Salah Mohammed(2251) 1:0

Akar Ali Salih(2302) – Mateusz Bartel(2646) 0:1

Darek Świercz(2639) – Ahmed Abdulsattar Abdulwahhab(2236) 1:0

DSCF0029

Bez specjalnej historii przebiegał inauguracyjny pojedynek naszych reprezentantów. Pierwszy gładko wygrał Duda, a potem wyniki tylko na korzyść Polaków posypały się gładko. Niby najdłużej grał Wojtaszek, ale to wynikało nie z pozycji, ale stylu gry Radka, który po prostu bez ryzyka realizował przewagę.

R11 BartelFot. PZSzach

Ale zanim to się stało nasi reprezentanci, tak jak i ich koleżanki, założyli na siebie specjalne koszulki z dedykacjami kibiców, który zdecydowali się je sfinansować. W ogóle dresy olimpijskie o bardzo ostrym czerwonym kolorze zwróciły uwagę wszystkich uczestników zawodów, gdyż było je widać z najdalszego końca sali.

DSCF0024

Sama sala przygotowana idealnie. Mimo że w Baku jest raczej gorąca(ok. 30 stopni Celsjusza), to sala jest bardzo dobrze(nawet za bardzo) klimatyzowana, a przestrzeni jest naprawdę wystarczająco dużo, tak dla zawodników, jak i dla kibiców.

DSCF0037

Niespodzianek wiele nie było, ale jednak się zdarzyły. Czołowe zespołu wygrywały do zera, co jest raczej standardem, a bohaterem dnia została ekipa Sudanu, która sensacyjnie zremisowała z Bułgarią z Topalovem na pierwszej szachownicy. Dla polskich kibiców ciekawostką był pojedynek, reprezentującego zespół niewidomych i niedowidzących, Jacka Stachańczyka z jednym z najlepszych jeszcze tak niedawno szachistów świata Nigelem Shortem.

Tak więc wejście w turniej Polaków było udane i czekamy na kontynuację.

Runda II

DSCF0024

Polska – Zjednoczone Emiraty Arabskie 4:0

Radek Wojtaszek(2736) – Saleh Salem(2628) 1:0

Noaman Omar(2377) – Jan-Krzysztof Duda(2675) 0:1

Mateusz Bartel(2646) – Ishaq Saeed(2310) 1:0

Jasem Alhuwar(2291) – Darek Świercz(2639) 0:1

DSCF0017

W sobotę doświadczyliśmy „deja vu„. Dwa lata temu w meczu obydwu drużyn padł identyczny wynik i widać, że przeciwnik specjalnie się od tej pory nie rozwinął. Pierwsi gładko wygrali Bartel i Duda, trochę dłużej pograł Świercz, natomiast pojedynek Wojtaszka z Salemem trwał najdłużej, jednak nie było obaw, że zakończy się innym wynikiem, niż wygrana Polaka.

DSCF0036

Czołówka grała równo i zwycięsko. Rosjanie i Azrebejdżanie również wygrali „do zera”, natomiast niespodziewanie pół punktu stracił VachierLagrave(2813) remisując z Baburinem(2487). Za równie niespodziewany można uznać remis Wei(2717) z dużo niżej notowanym belgiem Capone(2373), jednak miało to niewielki wpływ na końcowe wyniki meczu. W pojedynku z Bangladeszem zadebiutował Magnus Carlsen i bez problemów odniósł zwycięstwo nad Hossainem(2431). Remisem zakończył swój pojedynek Topalov(2768) z reprezentującym Wyspy Owcze Ziską(2546). Historyczne pierwsze zwycięstwo i to od razu 4:0 odniosła reprezentacja Kosowa pokonując znajdująca się na Pacyfiku wyspę Guam.

DSCF0030

W pierwszej strefie sędziuje dwójka naszych sędziów – Agnieszka Brustman i Aleksander Sokólski. Na razie ich mecze nie przynoszą żadnych problemów.  Po dwóch rundach Polacy z kompletem punktów znajdują się w czołówce, jednak to prawdziwy turniej się jeszcze nie rozpoczął.

Runda III

DSCF0011

Kuba – Polska 2,5:1,5

Leinier Dominguez Perez(2720) – Radek Wojtaszek(2736) remis

Jan-Krzysztof Duda(2675) – Lazaro Bruzon Batista(2623) 1:0

Yuniesky Quesada Perez(2636) – Mateusz Bartel(2646) 1:0

Darek Świercz(2639) – Isan Reynaldo Otiz Suarez(2581) 0:1

DSCF0027

Dwa lata temu także w trzeciej rundzie zremisowaliśmy z Kubą. Niestety dwa lata później rywale okazali się lepsi. Choć początek nie zapowiadał się tak źle. Pierwszy wygrał Janek Duda, który pięknie „wycisnął” niewiele niżej notowanego Bruzona. Radek zremisował czarnymi bez problemu z Dominguezem i czekaliśmy na wyniki pojedynków Bartla i Świercza. Niestety baj przeszarżowali. Darek niepoprawnie poświęcił wieżę, a jego rywal wykorzystał do bezlitośnie i zainkasował punkt, natomiast Mateusz poszedł „na noże” i w ostrej pozycji pomylił się i także musiał uznać się za pokonanego. W sumie 1.5:2,5 i musimy się odgrywać na słabszych.

DSCF0014

Rosjanie wygrali 3:1 z Mołdawią, ale niespodziewanie przegrali Norwegowie z Rumunią. Carlsen zremisował z Lupulescu, ale niestety przegrał Tari z Deacem. I cały mecz zakończył się wygraną Rumunii. Dość niespodziewanie Turcy przegrali z Włochami. Natomiast osłabiona brakiem Najditscha(gra dla Azerbejdżanu) Niemcy nie dali rady Ukrainie. Kolejny remis podpisał VachierLagrave, a Francja zremisowała z Hiszpanią. W meczu dnia Azerbejdżan okazał się lepszy od prowadzonych przez Judit Polgar Węgrów. Wygrały też reprezentacje Rosji, Indii oraz Anglii.

Runda IV

DSCF0011 - Copy

Polska – Czarnogóra 3:1

Jan-Krzysztof Duda(2675) – Nikola Djukic(2534) 1:0

Dragisa Blagojevic(2482) – Mateusz Bartel(2646) remis

Kacper Piorun(2681) – Luka Draskovic(2448) 1:0

Blazo Kalezic(2457) – Darek Świercz(2639) remis

DSCF0018

Kibice nie mogli doczekać się na debiut Kacpra Pioruna, ale jak już się to stało, to za bardzo nie było „czego zbierać„. Co prawda rywal niespecjalnie silny, jednak debiuty mają to do siebie, że mocno stresują. Ten test Kacper zdał celująco. Równie celująco gra Janek Duda, który pokazał rywalowi, że o króla trzeba dbać. Remisy Bartla i Świercza czarnymi dopełniły pewne zwycięstwo.

DSCF0008 - Copy (2)

Ale punktem centralnym był dziś mecz UkrainaRosja, który zakończył się dość niespodziewanym jednak, ale w pełni zasłużonym, zwycięstwem żółto-niebieskich, a bohaterami narodowymi zostali Ponomariov oraz Volokitin. Nasi wczorajsi pogromcy ulegli Hindusom, gospodarze pokonali Rumunów. Amerykanom nie udało się przebić w żadnej partii Czechów i zremisowali 2:2. Wygrali Chińczycy oraz Holendrzy, którzy rozgromili 3,5:0,5 Anglię. Druga partię zremisował Carlsen, któremu tym razem „zaparł sięDavid Smerdon(2531) z Australii, ale zespół Norwegii wygrał mecz 2,5:1,5. Także remisuje VachierLagrave, a jego zespół tym razem podzielił punkty z Grekami. Za sporą niespodziankę można uznać zwycięstwo Jobavy(2665) nad liderem reprezentacji Bułgarii Topalovem(2768). Komplet punktów meczowych ma 6 reprezentacji: Ukraina, Azerbejdżan, Holandia, Indie, Białoruś oraz Chiny.

Runda V

R5

Mołdawia – Polska 2:2

Victor Bologan(2648) – Radek Wojtaszek(2736) remis

Jan-Krzysztof Duda(2675) – Viorel Iordachescu(2584) 1:0

Dmitry Svetushkin(2543) – Mateusz Bartel(2646) 1:0

Kacper Piorun(2437) – Serghei Vedmediuc(2681) remis

Zdjecia 1

Wydawało się, że mecz z drużyną Victora Bologana uda nam się jednak wygrać, niestety błąd, który popełnił Bartel spowodował, że spotkanie zakończyło się remisem. Z liderem Mołdawian zremisował Wojtaszek, którego przeciwnik nie miał bojowego nastroju, mimo posiadania białego koloru. Humory poprawiło piąte z rzędu zwycięstwo Dudy, który znowu zamęczył w partii hiszpańskiej Iordachescu. Losy partii zależały od wyniku pojedynku Pioruna, który miał hetmana za wieżę i skoczka, jednak rywal ustawił „twierdzę„, którą Kacper próbował przebijać, ale jak to z dobrą twierdzą bywa zdobyć się jej nie dało. W sumie remis 2:2, który można jednak uznać za sprawiedliwy.

W międzyczasie do zespołu dotarła wiadomość, że organizatorzy niemieckiej Bundesligi wybrali najlepszą partię całej ligi i został nią zwycięski pojedynek Janka z innym naszym arcymistrzem Grzegorzem Gajewskim.

Zdjecia 2

Na głównych faworytów do złota wyrastają Ukraińcy, którzy – po wygranej z Rosją – pokonali obrońców tytułu Chińczyków. O losie meczu zadecydowało zwycięstwo Kryvoruchko(2693) nad Yu(2729). Oprócz nich komplet punków mają jeszcze Holendrzy, którzy pokonali Białoruś oraz brązowi medaliści sprzed roku Hindusi po zwycięstwie nad gospodarzami. Polacy z 7 pkt znajdują się na 26 pozycji.

Jedną z imprez towarzyszących jest wystawa fotografii, wśród których możemy znaleźć reprezentanta Polski  Wiesława Jurewicza, który zrobił specjalną sesję zdjęciową podczas Memoriału Krystyny Hołuj-Radzikowskiej we Wrocławiu.

Runda VI

dscf0021

Polska – Paragwaj 2:2

Radek Wojtaszek(2736) – Neuris Delgado Ramirez(2618) remis

Axel Bachmann(2641) – Jan-Krzysztof Duda(2675) remis

Kacper Piorun(2681) – Jose Fernando Cubas(2470) 0:1

Zenon Franco Ocampos(2496) – Darek Świercz(2639) 0:1

dscf0019

Porażki indywidualne w turnieju drużynowym kosztują często bardzo dużo i tak też się stało w przypadku Pioruna, który po słabym 16 ruchu przeciwnika dostał przyjemną do gry na wygraną pozycję. Niestety w jego plan wkradły się błędy, które ustawiły sytuację w meczu na niekorzyść Polaków. Wojtaszek szybko doprowadził do odrobinę lepszej końcówki wieżowej, której jednak nie udało mu się wygrać. Cała partię z kolegą klubowym z ligi francuskiej bronił się Duda. Jego rywal szukał szans na wykorzystanie słabego gońca białopolowego, jednak nie dane mu było uzyskać nic więcej, niż podział punktu. Wynik meczu ustalił Świercz, który przeprowadził atak na króla przeciwnika, skutecznie zamieniać go w końcowy sukces, który dał Polakom remis.

dscf0011W meczu USAUkraina Caruana poprowadził Amerykanów do zwycięstwa. Podobną rolę odegrał w zespole Indii Adhiban i tak to Hindusi samodzielnie prowadzą w turnieju. Amerykanie „wskoczyli” na druga pozycję, natomiast z tyłu mamy już cały peleton z Rosjanami oraz Chińczykami. Kolejną partię zremisował Carlsen, a tym razem stanął mu na drodze Filipińczyk Sadorra(2560). Z zawodami pożegnał się Topałow, który musiał udać się do domu świętować narodziny córki.

dscf0002

Dzień wcześniej nasi reprezentanci odpoczywali zwiedzając Baku, ale też spotkali się z pracownikami Ambasady Polskiej. Reprezentujący nieobecnego w Azerbejdżanie ambasadora Marka Całkę Szef misji Polskie Pan Andrzej Jankowski przybliżył historię współpracy obydwu krajów oraz opowiedział o Azerbejdżanie.

A na kanale internetowej telewizji PZSzach pojawiła się seria wideokomentarzy GM Marcina Tazbira.

Runda VII

dscf0109

Australia – Polska 1:3

David Smerdon(2531) – Radek Wojtaszek(2736) 0:1

Jan-Krzysztof Duda(2675) – Zong-Yuan Zhao(2550) 1:0

Anton Smirnov(2482) – Mateusz Bartel(2646) remis

Darek Świercz(2639) – Max Illingworth(2458) remis

dscf0107

Trochę w cieniu koleżanek rozgrywali swój mecz panowie. Zamiast Pioruna kapitan Soćko wystawił z powrotem Bartla, które za zadanie miał zneutralizować czarnymi największą nadzieję szachów z antypodów 15-letniego Smirnowa. I rzeczywiście rozgrywający turniej życia młody Australijczyk wykazał się dobrą znajomością teorii i partia zakończyła się remisem. Obok niego Świercz nie znalazł sposobu na odniesienie zwycięstwa i wynik meczu znalazł się po raz kolejny w rękach liderów reprezentacji Polski. Obaj pokazali, że końcówki wieżowe w ich wykonaniu są skuteczną bronią i tak Wojtaszek, jak i Duda pewnie „zapunktowali„. Tak więc Polacy znowu wygrali i oby ten trend został utrzymany.

dscf0097

W meczu na szczycie Amerykanie rozbili Hindusów remisując tylko na I szachownicy. Ogromna niespodziankę sprawili Łotysze dowodzeni przez Shirova, zwyciężając 3:1 Holendrów. Pojedynki Rosjan z Czechami oraz Azerbejdżanów z Chorwatami przebiegały bez historii, kończąc się wygranymi faworytów „do połówki„. Wygląda na to, że Chińczycy raczej tytułu nie obronią, gdyż dziś ulegli 1:3 Anglikom. Odbiła się też Ukraina pokonując Kanadę.

dscf0106

Samodzielnym liderem z 13 pkt są Amerykanie. Za nimi są Łotysze, Rosjanie, HindusiGruzini, Anglicy oraz Ukraińcy. Polacy z 10 punktami walczą o powrót do pierwszej dziesiątki.

Runda VIII

r8-men2

Czechy – Polska 2,5:1,5

David Navara(2742) – Radek Wojtaszek(2736) remis

Jan-Krzysztof Duda(2675) – Viktor Laznicka(2651) 0:1

Vlastimil Babula(2540) – Mateusz Bartel(2646) remis

Kacper Piorun(2681) – Vojtech Plan(2519) remis

r8-men3

Już tylko Wojtaszek pozostał w naszej drużynie bez porażki remisując dziś z kolegą z Wasko Hetmana Katowice Navarą. Niestety przegrał Duda, który miał za przeciwnika jednego ze swoich najbardziej niewygodnych przeciwników. Wydawało się jednak, że któraś z dolnych szachownic wygra, ale niestety ani Bartel, ani Piorun nie dali rady swoim rywalom i obaj zremisowali. Tak więc sen o dobrym miejscu raczej się skończył, a pozostała walka o powrót do domu z podniesioną głową.

r8-men

Meczem dnia był pojedynek Rosjan z USA. Śladami Janka poszedł Nepomniachtchi i doznał pierwszej porażki. Jego katem okazał się So. Na to zwycięstwo Rosjanie odpowiedzieli zwycięstwem Grischuka, a dwa pozostałe pojedynki zakończyły się remisami, tak jak i cały mecz. Wykorzystali to Ukraińcy oraz Hindusi wygrywając odpowiednio z Gruzją oraz Anglią. Świetną passę na I szachownicy kontynuuje Jobava, który dziś pokonał Ponomariova.

Runda IX

r9-men

Polska – Singapur 3:1

Radek Wojtaszek(2736) – Zhong Zhang(2637) 1:0

Wei Ming Kevin Goh(2444) – Jan-Krzysztof Duda(2675) 1:0

Mateusz Bartel(2646) – Ravindran Shanmugam(2345) 1:0

Zhi Rong Benjamin Foo(2233) – Darek Świercz(2639) 0:1

Panowie dziś gładko pokonali dużo niżej notowaną ekipę Singapuru. Niestety pojawił sie zgrzyt w postaci niespodziewanej, ale jednak zasłużonej, porażki Dudy. Wydaje się, że Janek po prostu przesadził i został za to ukarany. Pozostali reprezentanci Polski stanęli na wysokości zadania, choć nie było one specjalnie trudne.

Na samiej górze Ukraina pokonała Indie, a decydujący punkt zdobył na ostatniej szachownicy Korobov. Amerykanie pewnie rozprawili się z Norwegami, a w najmocniejszym pojedynku na tej Olimpiadzie Caruana zremisował z Carlsenem. Dla USA punktowali Nakamura oraz Shankland. Świetnie gra reprezentacja Iranu, która tym razem zremisowała z Anglią. W megaważnym pojedynku Azerbejdzanu z Rosją lepsi okazali się ci drudzy i ciągle mają jeszcze szansę na walkę o złoto. Fenomenalny turniej dalej rozgrywa Jobava, który tym razem odprawił Rapporta. Nie tylko pokalom nie dzie. Francuzi zremisowali z Białorusią, a tuż obok nas grali Chińczycy pokonując 4:0 Wyspy Owcze.

Wydaje się, że tylko trzy drużyny liczą się w walce o złoto: USA, Ukraina i mająca punkt mniej Rosja. O zwycięstwie zadecydują już tylko pojedynki korespondencyjne pomiedzy tymi reprezentacjami.

Runda X

r10-men

Islandia – Polska 1,5:2,5

Hannes Stefansson(2574) – Radek Wojtaszek(2736) remis

Mateusz Bartel(2646) – Hjorvar Steinn Gretarsson(2547) remis

Gudmundur Kjartansson(2442) – Kacper Piorun(2681) remis

Darek Świercz(2639) – Bragi Thorfinsson(2430) 1:0

r10-man-lt

Fot. Łukasz Turlej

Islandczycy pokazali, że nie są słabą drużyną na dzisiejsza reprezentacje Polski. Co prawda z przyczyn losowych Wojtaszek szybko zremisował, a Świercz gładko wygrał, to tak Bartel, a szczególnie Piorun mocno musieli walczyć o remis. Szczęśliwie obydwa pojedynki zakończyły się pokojowo i odnieśliśmy drugie z rządu zwycięstwo. Szczególnie Kacper musiał się mocno zdziwić, kiedy jego rywal „poszedł” na trzykrotne powtórzenie pozycji.

r10-man-lt2Fot. Łukasz Turlej

A wyżej trwała walka o medale. Amerykanie i Ukraińcy zgodnie wygrali i to raczej jedna z tych dwóch drużyn zostanie kolejnym Mistrzem Olimpijskim. Co prawa dwa punkty mniej mają Rosjanie, którzy zremisowali z Hindusami, ale szansa na to, że bydwie prowadzące drużyny we wtorek przegrają są nikłe. Rozsypała się drużyna gospodarzy, która przegrała drugi raz z rzędu. Wyjątkowo źle dzieje się u Chińczyków, którzy zremisowali z Białorusią i sa gorsi od Polaków.

Tak więc o złocie olimpisjkim zadecyduje punktacja pomocnicza dwóch drużyn – USA oraz Ukrainy. A Polacy dalej walczą o serca kibiców.  A kibice szykują sie do gorącego przedpołudnia, bo ich dziewczyny bardzo potrzebują!

Runda XI

dscf0136

Polska – Hiszpania 3:1

Radek Wojtaszek(2736) – Francisco Vallejo Pons(2716) 1:0

Ivan Salgado Lopez(2662) – Jan-Krzysztof Duda(2675) remis

Mateusz Bartel(2646) – David Anton Guijarro(2630) 1:0

Jose Carlos Ibarra Jerez(2566) – Darek Świercz(2639) remis

dscf0143

Jak sie okazało, gdy znika ciśnienie, nasi panowie zaczynają coś tam grać. Dziś Wojtaszek spotkał trzeciego w tym turnieju zawodnika z klubu „2700+” i pokazał, że nie zapomniał, jak sie z tak silnymi zawodnikami wygrywa. Także piękną partię zagrał Bartel, który jakby zapomniał, że jeszcze tydzień temu był na sporym minusie. Duda oraz Świercz dołożyli do tego remisy i okazało się, że dało to bardzo wysokie siódme miejsce w klasyfikacji końcowej.

dscf0145

A w wyścigach na samje górze niewiele się działo. Amerykanie pokonali sąsiadów z Kanady, choć przegrał Shankland. Ukraina rozgromiła Słowenię, ale nie dało im to nic więcej, niż drugie miejsce, gdyż punktacja pomocnicza nie była dla nich korzystna. Trzecie miejsce zagwarantowali sobie Rosjanie wygrywając z Włochami. Lepiej od Polaków jeszcze wypadli Hindusi, niespodziewanie Norwegowie oraz jeszcze bardziej niespodziewanie prowadzeni przez Michała Krasenkowa Turcy.

I tak Olimpiada dobiegła do końca i będzie można ją wspominać, jako wielki sukces naszych pań, niespełnione (jeszcze) nadzieje panów oraz wielki sukces organizacyjny.

baku-wyniki2

Czołówka po XI rundach.

baku-wyniki

Szczegółowe wyniki.

Oficjalna strona turnieju.

Relacja na stronie pzszach.pl.

Relacja na stronie Polonii Wrocław.

108 Comments

  1. Jest bardzo smutną rzeczą, że współczesny sport tak bardzo jest uwikłany w politykę. Przed laty, nawet Hitler nie odważył się jeszcze na dyskryminację narodowościową, czy tez wyznaniową podczas olimpiady w Monachium. Po II Wojnie Światowej takie zdarzenia są na porządku dziennym. Mimo wszystko, należy się dziwić władzom FIDE, że postanowiły przyznać prawo organizacji Olimpiady Szachowej państwu będącemu w stanie wojny i prowadzącemu obecnie działania wojenne przeciw swojemu sąsiadowi. Braku obecności reprezentacji Armenii można się było spodziewać w momencie podejmowania decyzji o wyborze gospodarza imprezy. Nie wiem, jaka była w tym rola pana Ilmużynowa, wieloletniego prezesa FIDE, wsławionego kontaktami z istotami pozaziemskimi, ale znana jest rola Rosji w podsycaniu konfliktów pomiędzy swymi sąsiadami w wiadomym celu.
    Wielki błąd i – oby – nauczka na przyszłość !

    • Niedobrze, oj niedobrze panie Januszu. Jak się nie ma nic ciekawego do napisania to lepiej nie pisać, bo można napisać rzeczy bardzo niemądre tak jak Pan.
      Po pierwsze – nieuprawniona jest teza jakoby Hitler nie odważył się na dyskryminację rasową. Niestety „odważył się” ba poszedł nawet znacznie dalej niż tylko dysryminacjai była to prawdziwa katastrofa.
      Po drugie co do tego ma Rosja ? Nie można kogoś oskarżać „bo tak nam się wydaje” trzeba mieć jakieś dowody lub choćby poszlaki. Nie jestem zwolennikiem Rosji jako takiej, ale też nie widzę powodu żeby wszelkie zło tego świata przypisywać właśni im.

      • Nawiązałem wyłącznie do olimpiady w Monachium: chcąc, nie chcąc, Hitler musiał pogratulować czarnoskóremu Owensowi ! Co zdarzyło się później, wiemy wszyscy i nie o tym pisałem ! Po drugie: Ilmużynow jest obywatelem Rosji i od niego, w dużym stopniu, zależał wybór miejsca rozgrywek ! Mógł przewidzieć konsekwencje – lecz nie chciał. Dobrze znam Rosjan, a także Azerów, więc dobrze wiem. o czym piszę. Do głowy by mi nie przyszło przypisywać Rosjanom całe zło tego świata, ale jeśli pozna Pan lepiej okoliczności wojny o Górski Karabach i rolę Rosji w tym konflikcie, to może zmieni Pan zdanie.
        Uważam, że wyczerpałem temat „polityczny” na forum szachowym i więcej do tej sprawy nie powrócę.

        • Czy Grzegorzowi Lacie też Hitler gratulował? Bo polscy piłkarze raz tylko zdobyli olimpijskie złoto, właśnie w Monachium 1972…

    • Podczas Olimpiady w Monachium Hitler uprawiał dyskryminację narodowościową

  2. pierwsze trzy ekipy są poza zasięgiem,raczej medal nam nie grozi,ale przy dobrym układzie możemy postarać sie nawet o 4 miejsce. trzeba tylko wygrywać z równymi sobie,jak azerbejdżan czy francja,słabszych nokautować do zera,a jak sie wpadnie na rosję,usa czy chiny,to porażkę trzeba zminimalizować. pierwsza 10 to obowiązek,druga dziesiątka będzie klęską…ciekawe jaki był najwiekszy sukces polskiej kadry w powojennych olimpiadach?

  3. na stronie pzszach znalazłem info-w dziale o olimpiadzie w baku-ze najlepsze miejsce 7 mielismy 34 lata temu w lucernie,czyli w 1982 roku,czyli wieki temu.pora powtórzyć to osiągnięcie-tym bardziej,że też mamy 7 numer startowy-a nawet poprawić!

  4. ciekawostka: dziś zaczyna się olimpiada, a 44 lata temu-jak podaje wikipedia -skończył się „mecz stulecia” spasski-fischer. https://pl.wikipedia.org/wiki/Mistrzostwa_%C5%9Bwiata_w_szachach_1972

  5. Dobry pojedynek Radka z Salehem. Radek jest mistrzem w realizowaniu minimalnych niedokładności. Gdzieś koło 25 ruchu wydawało się, że nic poza remisem nie jest możliwe. Ciekawe czy gdyby taka sytuacja na szachownicy była koło 30 ruchu, od którego można remisy uzgadniać, gracze nie podaliby sobie rąk i byłoby 3,5-0,5? Moim zdaniem bardzo dobre i agresywne, choć niepoprawne, zagranie wybrał Mateusz Bartel. Przeciwnik nad 11 posunięciem myślał prawie 50 minut i Mateusz po prostu nacisnął. Faktycznie Saeed dość szybko zaczął tracić pozycję aż do koszmarnego 19. … fxe6, kiedy było już po sprawie. Janek Duda dość mozolnie realizował przewagę i „wykończył” przeciwnika w niedoczasie. Podobnie Darek Świercz, któremu wystarczył jeden błąd z ruchu 32. Wxd5. Przez chwilę myślałem, że to był błąd i zaraz nastąpi korekta, bo bicie pionem wydawało się dość oczywiste nawet dla takiego amatora jak ja. 4-0 to bardzo dobry wynik. Małe punkty utracili przecież Amerykanie, Francuzi, Ukraińcy, Anglicy i prawdopodobnie Chińczycy, bo mecz Wei Yi jeszcze się nie skończył. Początek idealny.

  6. Dlaczego nadal nie gra Piorun? to jakieś nieporozumienie…

  7. Witam
    Niespodziewanie Piorun został rezerwowym. Mam wielkie obawy co do występu Bartele i Świercza.Dopiero dzisiejszy mecz Z Kubą odpowie na te wątpliwości.Dwóch bez formy to katastrofa dla drużyny.Piorun jest debiutantem w reprezentacji na wielkiej imprezie z woli Soćki, który na DME zabrał Kempińskiego i będącego wtedy w mizernej formie Gajewskiego.Teraz Gajewski wygrał Memoriał Najdorfa, a Bartel zanotował mizerny występ w Biel.Świercz ostatnio nie grał w poważnych turniejach.Wydaje mi się , że Soćko jest wciąż o krok do tyłu ustalając skład drużyny na podstawie tego, co było kilka miesięcy temu. Chciałbym się mylić w takiej ocenie.
    Pozdrawiam

    • Skład drużyny trzeba było podać po Mistrzostwach Polski. 1. Wojtaszek 2. Piorun 3. Bartel 4. Duda 5. Świercz
      Wcześniej 3 miejsce Bartla w Aroflot Open forma w I części sezonu była.

  8. No i wykrakałem.Beznadziejna gra Bartela i Świercza.Trener Soćko zapewne będzie zdziwiony , bo nie wie, że juniorski błąd Bartela taki jak 24.Hxc2 przytrafia mu się ostatnio w co drugiej partii.O grze Świercza aż żal pisać. Oj, będziemy cierpieć przez tych dwóch delikwentów. Oni oczywiście mają prawo nie wiedzieć, że są bez formy, ale jeżeli tego nie wie trener , to powinien już pomyśleć o dymisji, która zresztą należała mu się po DME i katastrofalnym tam występie.

  9. Pani Jacku! Proszę mi tych rzeczy nie tłumaczyć!!! Olimpiadami interesuję się od 1968 roku. Napisałem 30 monografii każda od 300 do 2200 stron. Spotykałem się z wieloma uczestnikami Olimpiad.
    Osoby, które Pan wymienia już mi pomogły – ja po prostu pytam każdego i tak od ponad 40 lat uzupełniam wiedzę.

    Jedno mnie nurtuje – skąd to przekonanie, że wie Pan więcej ode mnie? Przecież Pan mnie nie zna!
    Podejrzewam iż jest odwrotnie… Proszę o więcej zaufania i nie pisać tu rzeczy tak oczywistych, że aż czuję się urażony.

    Mam pytanie zagadkę – czy rzeczywiście Pan zna tak dobrze Lucernę 1982.

    Proszę powiedzieć jak Szwedzi tłumaczyli sensacyjną porażkę z Indonezją? Pytam, bo wszyscy wówczas o tym mówili „na ucho”.

    Funkcja zawodnika – zaszczytna – nie czyni Pana jeszcze historykiem….

    Bardzo dużo dowiedziałem się z opowiadań uczestników. Niestety wiele historii nie mogę opowiedzieć, bowiem obiecałem, że dla dobra polskich szachów – o pewnych rzeczach nie wolno mówić. A działo się wiele, gdy polscy szachiści wyjeżdżali z komunistycznej Polski do krajów kapitalistycznych.

    Panie Jacku, proszę uwierzyć, są oprócz Pana osoby, które wiedzą na temat Olimpiad dużo i nie takich elementarnych faktów, które Pan wyżej opisał, ale naprawdę niezwykle ciekawych.

    Z wyrazami szacunku
    K. P.

    • Panie Krzysztofie,

      Cieszę się, że tak dociekliwie interesuje się Pan historią szachów, w tym Olimpiad szachowych. To niewątpliwie niełatwa, żmudna, ale jakże pożyteczna praca, gratuluję i dziękuję. Skoro jednak twierdzi Pan, że ja jako obecny na tych zawodach nie wiem zbyt wiele w porównaniu do tych, którzy znają je z drugiej ręki, to właściwie muszę zamilknąć.
      Nie bardzo rozumiem, o jakim meczu z Indonezją (Luzerna 1982 ?) Pan mówi.
      ” Proszę powiedzieć jak Szwedzi tłumaczyli sensacyjną porażkę z Indonezją? Pytam, bo wszyscy wówczas o tym mówili „na ucho”. ”
      Czy przypadkiem nie pomyliły się Panu drużyny i Olimpiady? Jeśli nie, proszę wyprowadzić mnie z błędu lub też poprawić moją pamięć.
      W każdym przypadku chętnie Panu pomogę w gromadzeniu ciekawych informacji na temat Olimpiad, naturalnie tylko tych, których byłem bezpośrednim świadkiem. Nie mam zamiaru wdawać się już w żadne polemiki w tych tematach. Robi Pan dobrą robotę i mam nadzieję, że będzie ( a może już gdzieś jest ?) można zobaczyć i docenić Pana pracę.
      Z wyrazami szacunku
      Jacek Bielczyk

      • W 1982 roku w trakcie partii można było palić papierosy. Otóż w meczu Indonezja – Szwecja, ekipa indonezyjska przyniosła nie tylko „papierosy o dziwnym zapachu”, ale zamiast zwyczajnie np. wypalić i po pewnym czasie zapalić drugiego, powolutku – przez całą rundę „sączyli” jednego o dziwnym mdłym zapachu.
        Wszystkie pozycje Szwedów w pewnym momencie były znakomite, ale po dłuższej grze nagle zaczęły się psuć, Doszło nawet do podstawki jakości. Jak opowiadał Bengt Hammar (opiekun Szwedów) rozważano nawet zgłoszenie wydarzenia, ale w końcu machnięto ręką – w 1982 roku pojęcie dopingu miało zupełnie inne znaczenie niż dzisiaj.
        W efekcie Szwecja zdobyła tylko 3 remisy. Nawet znakomity Andersson nic nie wskórał w partii z mającym 200 „oczek” mniej Ardianysahem. Wtedy między 2610 a 2430 była większa przepaść niż dzisiaj, bowiem już 2550 oznaczało czołówkę światowa, ale to Pan doskonale wie.

        Szczegóły tej historii oraz wiele innych znajdzie się na ponad 1000 stronach złożonej u Wydawcy książki Lucerna 1982. Jeśli chodzi o epizody polskie, które znam z ust bezpośrednich obserwatorów – opowiedziałem tylko, to co zostało „autoryzowane”.

        Wszelkie szczegóły można naleźć na stronie szachy.comrel.pl

        Serdecznie pozdrawiam
        KP

        • Panie Krzysztofie,

          Dziękuję za profesjonalną odpowiedź. Nie znałem tej historii z Lucerny. Podobnych problemów było więcej, np. na innych imprezach późniejszych małe problemy z szachistkami z Chin, które w czasie partii nacierały skronie bardzo intensywnie pachnącymi olejkami. Przeciwko temu protestowały rywalki, ale z niewielkim skutkiem. Kodeks szachowy, chociaż niemal grubszy już od Biblii nie obejmuje jednak wszystkich sytuacji, które może przynieść życie.
          Pozdrawiam
          Jacek Bielczyk

      • Proszę wpisać w empik.pl moje nazwisko – tam powinny być Olimpiady 1927 – 1974, 2014 (1976 – 1982 są złożone w wydawnictwie, a 1984 – 2012 „dopieszczam”, gdyż ma to być komplet Olimpiad (oczywiście plus kobiece).
        W przedwojennych udało mi się dotrzeć do partii „zagubionych”, które w tych książkach miały premierę, że wspomnę o kompletnie zaginionej Rasumsson – Makarczyk, Hamburg 1930 – remis w niej dał Polsce zlote medale. Finowie przegrali 0,5 : 3,5 i byli tak dumni z tej „połówki”, że na szczęście zamieścili ją w sprawozdaniu z Olimpiady – oczywiście w 1930 roku. Ponieważ dysponuję przedwojenną prasą – dotarłem do tej partii. Podobnie moja Warszawa 1935, to prawdopodobnie najszerszy zbiór partii itd. itp.
        Wiele informacji czerpię w rozmowach z uczestnikami zmagań, tam też kieruję swoje wątpliwości, gdy „nie wierzę” czasopismom czy oficjalnym relacjom. Ale już nie zanudzam 😉
        Wszelkie informacje o procesie powstawania Olimpiad oraz wydawanym od 2014 Kurierze Szachowym (50% pisma to często trudno dostępne materiały historyczne) znajdzie Pan na stronie wydawcy, czyli szachy.comrel.pl
        Ciekawostka: Kurier jest do pobrania bezpłatnie, zaś Olimpiady mają symboliczne ceny, gdyż robię to dla dobra szachów.
        Serdecznie pozdrawiam i „jak coś” to podpytam 😉

  10. robiąc takie wyniki ze słabszymi drużynami,nie ma co myśleć o pierwszej 10-tce. ale spokojnie-do mety daleko,czeka nas jeszcze dużo emocji. panowie muszą sie ogarnąć i grać na najwyższych obrotach. trener musi koniecznie zamieszać w składzie,jak nie idzie.pioruna na 3 deske i do boju! liczę ,że porażka z kubą była tylko drobną wpadką i w kolejnych rundach panowie pokażą klasę 🙂

  11. Bartel poszedł na noże, ha,ha,ha.24.Hxc2 ??? Bartel chwycił gołą ręką ostrze noża , a przeciwnik dzielnie ostrza noża nie cofnął.Świercz podstawił wieżę, co na portalu nazwano ofiarą – ofiarą losu chyba.Na pociechę zostaje nam ładna wygrana Dudy oraz to, że jednego z nożowników zastąpi Piorun, bo obu niestety nie można posadzić na ławce.

  12. Dziś w meczu z Czarnogórą zadebiutuje Piorun a Bartel i Świercz będą mieli okazje znowu uwierzyć w siebie i zrehabilitować się po wczorajszych porażkach. Każdy może przegrać , bo to tylko sport , ale ważne będzie podnieść się po porażce. Kibicuję Polakom i trzymam kciuki.

  13. No Wojtaszek dzisiaj odpoczywa. Może i dobrze, bo Czarnogóra jest jednak znacznie słabsza więc powinni wygrać przynajmniej 3-1. Jutro jednak zapewne znowu silniejszy przeciwnik i ciekawe jaki będzie wtedy skład. Wydaje mi się, że Kacper powinien wejść na 3 szachownicę, a na 4 jednak Mateusz, bo Darek już w lidze tureckiej grał słabo i chyba jest bez formy.

  14. Wywiązała się tu całkiem ciekawa i merytoryczna dyskusja.
    Chciałem zapytać (przepraszam za OT) o adres dobrego forum szachowego.
    Nieoficjalne forum PZSzachu forumszachowe.pl świeci już od dłuższego czasu pustkami, odkąd niejaki Osiek zalał je swoimi durnymi diagramami.

  15. Świercz grał słabo w Turcji.Bartel grał słabo w Biel. Po tych występach już było widać, że obaj są bez formy.Chciałbym zwrócić uwagę na upadek turnieju w Polanicy.Już drugi rok z rzędu nie odbył się kołowy turniej arcymistrzowski.A przecież ze względu na termin byłby to doskonały okazja do sprawdzenia formy naszych reprezentantów na Olimpiadę.W takim turnieju powinni zagrać: Gajewski, Dragun, Bartel i Świercz oraz 5 silnych arcymistrzów z zagranicy.Ci dwaj z naszych, którzy wypadliby w takim turnieju najlepiej pojechaliby na Olimpiadę.A tak to będziemy znowu cierpieć tak jak na DME gdzie będący zupełnie bez formy Gajewski zagrał tylko dlatego, że kilka miesięcy temu został mistrzem Polski.

  16. Dzisiejsze wejście Pioruna w turniej było bardzo ” błyskotliwe”, brawo! Jutro gramy z Mołdawią z Bologanem na czele a z tego co pamiętam to Pan Radek Wojtaszek chyba ma tam jakiś rewanż do spłacenia. Cały czas jestem pod wrażeniem gry JKD. Jego deskę obserwuję zawsze na pierwszym planie. Trzymam kciuki za całą drużynę aby się dzielnie trzymała. Powodzenia.

  17. Jutro wreszcie zagramy w najsilniejszym składzie. Z dwojga złego stawiam na Bartela.Duda gra doskonale, ale z doświadczenia wiem, że nawet jemu jedna partia w turnieju nie wychodzi. Oby wreszcie zmienił tą regułę.
    Czy ktoś zna odpowiedź na proste pytanie; dlaczego Piorun zadebiutował dopiero w IV rundzie.Odnoszę takie nieodparte wrażenie, że gdyby grał od początku , to teraz mielibyśmy komplet punktów.

  18. Oto wreszcie najsilniejszy skład naszej drużyny. Za niepotrzebne eksperymenty w tej dziedzinie zapłaciliśmy utratą dwóch punktów. Teraz aby się liczyć w walce o podium musimy także wygrywać z przeciwnikami wyżej notowanymi od nas. Duda i Piorun rozpoczynają wyścig ku rankingowi 2700.Obecny ranking Live to odpowiednio; Duda 2685, Piorun 2683.
    pozdrawiam

  19. Wielka Księga Olimpiad
    Doskonale pamiętam partię Korcznoj-Sznapik na Olimpiadzie w Lucernie. Oczywiście wtedy nie było takiego przepływu informacji jak dzisiaj i na jej zapis czekałem około miesiąca.Zaraz po zakończeniu tej partii powstały pewne kontrowersje, bo część obserwatorów twierdziła, że Korcznoj przekroczył czas, a inna część , że się poddał.Z praktycznego punktu widzenia jest to bez znaczenia- Sznapik wygrał i koniec. Korcznoj był wtedy numerem dwa na świecie, a my mieliśmy zaledwie dwóch arcymistrzów. Sznapik był wtedy mm.Biorąc to wszystko pod uwagę należy stwierdzić, że to 7 miejsce w Lucernie to był wielki sukces, wynikający z dobrej gry i doskonałej taktyki turniejowej.Dzisiaj 7 miejsce będzie zaledwie średnim występem naszych , a sukcesem każde miejsce wyżej.
    pozdrawiam

    • Dobry występ – to dobry cały turniej, nie zaś ostatnia runda. Prawda o partii jest taka, że Sznapik grał bardzo dobrze. Korcznoj wpadł w silny niedoczas i zrobił przegrywające posunięcie, ale czasu nie przekroczył.
      W Lucernie graliśmy tylko z dwoma czołowymi zespołami i ponieśliśmy klęskę. Przypomnę jeszcze, że w Lucernie Sznapik podstawiał figury (np. Hortowi – hetmana). W Lucernie cały czas szliśmy dołem.
      Natomiast na Malcie 1980 i Buenos Aires 1978 graliśmy cały czas z czołówką światową. Pokonaliśmy ówczesne potęgi USA i Anglię. Przepraszam, ale to jest tak oczywiste, że nie chce mi się już – przepraszam, tłumaczyć, że „2 plus 2 jest 4”.
      No i jeszcze… Zrobiłem tu wyjątek, ale nigdy nie prowadzą rozmowy z osobą anonimową i dlatego nie mogę kontynuować tej rozmowy, ale serdecznie pozdrawiam i gratulują niezwykle cennych uwag w tym miejscu.

  20. Bartel , ale tworzy.Jezus, Maria- ja mam słabe serce.

  21. To po 45.Wh1???

  22. Mój Boże, co to było Mateusz? Taki babol? Pozycja może nie była wygrana, ale przewaga zdecydowanie po stronie czarnych. Jednym ruchem doprowadzić do pozycji przegranej… Cała nadzieja w Kacprze, który ma zdecydowaną przewagę, ale jeszcze musi postawić kropkę nad i.

  23. Piorun to wygra w niedoczasie. A mówiłem, że będziemy cierpieć przez Bartela i Świercza.

    • No dobra, teraz błąd zrobił Mołdawianin ruszając pionka. Powinien dać radę.

    • Trudno mi powiedzieć czy to była końcówka do wygrania. Pewnie trzeba by było sprawdzić z komputerem. Według mnie przy dobrej obronie to było nie do wygrania już po wymianie wież.

  24. BARTEL I SWIERCZ DO ODSTRZAŁU! SŁABE OGNIWA!TYLKO KTO ZAGRA NA 4???MOZE TRENER KADRY??? 😉

  25. Po następnej rundzie Świercz do odstrzału, a wtedy faktycznie, niech gra Soćko bo Dragun i Gajewski siedzą sobie w domu.

  26. Miejsce 26 po V rundach to duży zawód. Bartel i Świercz wybitnie bez formy i Wojtaszek grający tak jakby odrabiał pańszczyznę. Walkę o najwyższe cele mamy już z głowy. Teraz pozostaje już tylko kibicowanie JKD w jego drodze do rankingu 2700 [ ranking Live po V rundzie 2688,5] oraz w walce o złoty medal na II desce. Kolejny raz kłania się sposób selekcji do drużyny narodowej, a tak właściwie to jej brak . Oddawanie wszystkiego w ręce mało doświadczonego jako trenera Soćki to wielki błąd. Już DME w ubiegłym roku pokazały , że Soćko nie bardzo się orientując co do formy swoich podopiecznych , zastępuje wiedzę schematem [ Gajewski jako mistrz Polski musiał grać choć formę miał wtedy bardziej niż marną ] oraz co gorsza kolesiostwem [ patrz udział Kempińskiego w tamtej reprezentacji ] . O ile co do Bartela można było mieć jakieś wątpliwości , bo wiadomo nie od dziś , że gra on w kratkę i po mizernym występie w Biel mógł dobrze zagrać na Olimpiadzie, o tyle obecność Świercza w tej reprezentacji to jedno, wielkie nieporozumienie. Śledziłem jego partie w transmisji na żywo z ligi tureckiej i płakać się chciało.Z drugiej strony Gajewski, który błysnął fantastyczną formą na Memoriale Najdorfa miał czas aby zagrać w jeszcze jednym turnieju po to by udowodnić Soćce , że udział w Olimpiadzie mu się należy. Tutaj kolejny raz kłania się brak silnego,cyklicznego turnieju kołowego w Polsce. Tradycyjnie powinna to być Polanica i nad takim turniejem patronat powinien przejąć PZSZACH.
    pozdrawiam

    • Zdecydowanie nie zgodzę się z oceną gry GM Wojtaszka. Jest na pierwszej desce, ze słabszymi wygrywa, dużo gra czarnymi – wtedy mamy pewny remis, jest solidny i takie prawdopodobnie postawiono przed nim zadanie. Myślę, ze wszyscy obstawiali, ze punkty będą nam przynosić niższe szachownice, co sprawdza się tylko częściowo.

  27. Nie oceniam gry Wojtaszka źle, bo w jego wykonaniu,, pańszczyzna” to ciągle wielka klasa. Remis w meczu z Mołdawią był całkowicie racjonalny, bo kto mógł przypuszczać wtedy , że Bartel przegra remisówkę. Mimo wszystko jednak chciałoby się więcej. Zobaczymy dzisiaj białym kolorem.

  28. Dzisiaj Piorun cuduje.Po błędzie przeciwnika 16. f5, otrzymał pozycję na pograniczu wygranej, ale wypuścił i teraz walczy o remis.

  29. Piorun też bez formy.Szkoda nerwów, sam Duda nic nie zdziała.Od jutra przestawiam się na turniej kobiecy.
    pozdrawiam

  30. Piorun już prawie uratował remis i niestety stracił figurę w banalny sposób. Szkoda, bo tym razem Janek broni remisu i tylko Darek Świercz ma jako takie szanse na wygraną. Czyli najlepiej 2-2. W 5 rundzie Paragwaj odprawił Francję mimo wygranej MVL więc leszcze to nie są. Jednak partia Pioruna zdecydowanie słaba jak na pojedynek z graczem o ponad 200 punktów ELO gorszym…

    • 20 min. później – Darek wygrał, a Janek już nie broni remisu, tylko ma równą pozycję, a u niego to duża różnica! Czyli 2-2… najgorzej.

  31. to medalu nie będzie?? a pierwsza 10?? też nie?czyżby seniorzy dostosowali sie do poziomu juniorów? 😉

  32. Panowie na 29 miejscu, panie na 3 z dużymi szansami na medal.
    Kulon 6/6 !!!
    Woźniak 3/3
    Szczepkowska-Horowska 4,5/5
    Na pozostałych szachownicach też dobrze. Gratulacje !

    • Wyniki robią ci co im się chce….a jak widać nie każdemu się chce…więc koncentracja ucieka i głupie porażki…naszym Paniom widocznie zależy na dobrym wyniku,Panom nie i tyle.

    • Cieszymy się z postawy naszych dam, ale dopiero dziś dzień prawdy i pierwsze przeciwniczki >2400.
      Mecze z Rosjankami to zawsze były thrile…, trille…, ee tam – dreszczowce.
      W 2013 na DME w Warszawie obie reprezentacje grały w 3/4 tymi samymi składami. Wynik 2:2.
      Podobnie było w 2012 na olimpiadzie w Stambule. Również po trzy zawodniczki te same co dziś, również 2:2. Ależ to był pojedynek! Śledziłem go na żywo, jak pewnie niejeden z was. Sam Kasparow, oglądając mecz na miejscu, w połowie rundy nie dawał Rosjankom większych szans. Cóż, nie udało się. Monika Soćko to nawet cisnęła Guninę ponad 100 ruchów w lepszej, choć remisowej, wieżowce.
      Życzę powtórzenia wyniku.

      • No i znowu 2:2 po emocjonującym meczu!
        Ależ Szczepkowska założyła pięknego pytona.
        Aż miło było patrzeć jak Gorjachkina dusi się wraz z upływem czasu (tego zegarowego jak i w sensie wykonywanych ruchów). Brawo i trzymamy dalej kciuki!

  33. Wczoraj tworzył Piorun, dzisiaj tworzy Świercz i tak na zmianę. Jutro zapewne coś wymyśli Bartel. I to wszystko z przeciwnikami o rankingu mniejszym o około 200 punktów. Oj- ciężka jest rola kibica. Każdego dnia jak w piłce kopanej 2-2 z Kazachstanem.

    • Dokładnie, najgorsze w tym wszystkim, że może się zdarzyć, że do końca olimpiady nie uda się naszym zagrać z żadnym zespołem z pierwszej 10….

    • Ale Wojtaszek ma przewagę zarówno w pozycji jak i w czasie. Duda też nie stoi źle, a przeciwnik ma mało czasu. Świercz powinien jednak remis uratować, chyba że w niedoczasie coś sknoci. Myślę, że jednak powinno być 2,5-1,5. A kobiety znakomicie. Na trzech pierwszych szachownicach duża przewaga Polek! Klaudia powinna obronić remis. Może być sensacyjna wygrana!

      • Jest nawet lepiej. Świercz zremisował, a Wojtaszek i Duda pewnie zmierzają po wygrane. U pań Szczepkowska-Horowska ma bardzo dobrą pozycję. Jola Zawadzka chyba remis, a Monika Soćko ma przewagę piona w końcówce wieżowej. Różnie może być, ale chyba jednak remis. Pytanie czy Klaudia wytrzyma na remis z Pogoniną. Remis 2-2 z Rosjankami to i tak dobry wynik, ale byłby lekki niedosyt, bo wygrana jest o krok.

  34. Amerykanie srogą dziś lekcję dali Hindusom. Generalnie dzisiaj raczej wygrywali faworyci. Tak sobie patrzę na stan po 7 rundzie i szanse na pierwszą 10 jeszcze są. Duda jest na drugim miejscu na 2 szachownicy, a Wojtaszek też w czołówce. Wszystko jest jeszcze możliwe i trzeba walczyć. Przy okazji – Duda ma ranking live już powyżej 2690! Jeszcze kilka dobrych gier i przekroczy jako trzeci Polak 2700. Jutro super mecz: USA – Rosja. Polacy jutro z Czechami. Ciekaw jestem, który to będzie już mecz Wojtaszka z Navarą? Może się odegra w końcu Radek na nim.
    Panie dzisiaj dały czadu. Szkoda porażki Joli Zawadzkiej, bo miała super pozycję i ją bardzo łatwo straciła. Mówi się trudno. Wygrana była jak nigdy blisko. Jutro Holenderki i wciąż realna szansa na medal.

  35. Wczoraj pierwszy raz śledziłem w transmisji na żywo mecz naszych pań. To naprawdę jest fascynujące zajęcie. Partie o zmiennym przebiegu i wielkie emocje. Mecz zakończył się remisem choć w czasie jego trwania byliśmy przez dłuższy czas o pół punktu przed Rosjankami. Dlatego ten remis możemy uznać za szczęśliwy dla Rosji. Dziś mecz z Holandią i duża szansa na powrót do strefy medalowej. Chciałoby się żeby nasi panowie zagrali wreszcie mecz z przeciwnikami silniejszymi od nas , ale do tego potrzebna jest dobra gra na początku turnieju. Tracenie punktów meczowych ze słabszymi drużynami powoduje to , że jeśli nawet po wygraniu dwóch, trzech meczów awansujemy w tabeli to w ostatnich rundach czekają na nas potęgi i wtedy po ewentualnej przegranej nie ma już czasu żeby się odegrać. Pojedynkiem dnia będzie mecz Rosja- USA, a tak właściwie to mecz Rosja – reszta świata, bo trzon reprezentacji USA stanowią : Włoch , Japończyk i Filipińczyk.
    pozdrawiam

  36. Na I desce Wojtaszek czarnymi powinien ustań.Na II desce Duda zawalczy o wygraną. Bartel i Piorun w trudnej sytuacji psychologicznej po nieudanych występach w poprzednich rundach powinni zadbać głownie o to żeby nie przegrać, a jak się przytrafi okazja to powalczyć o cały punkt. Piorun w normalnej formie powinien ograć swojego przeciwnika. Ale to jest Olimpiada i różnie bywa.
    Stawiam na 2,5- 1,5 .Panie bez żadnych kalkulacji powinny wygrać 3-1.

  37. W drużynowych nie uświadczysz sprawiedliwości dla jednostki. Nie ma zmiłuj się, jak cię wystawią, taki ci kolor przypadnie. Piorun został wybielony, a Bartel odwala czarną robotę.

  38. Po błędzie Navary, Hb3 Wojtaszek nie pobił na f2, co dawało szansę grania na wygraną. Chyba umówili się na remis przed partią . Być może cały mecz jest umówiony na 2-2.

  39. Po błędzie przeciwniczki Karina dostaje wygraną pozycję, trzeba tylko pobić ed.

  40. Klaudia też ma dużą przewagę. Chyba będzie dobrze. To chyba to dlatego , że ciągle w pamięci mam wczorajszy mecz.

  41. Dzisiaj Bartel i Piorun grają bardzo uważnie, ale za to Duda coś jakby nie w swoim stylu. Ciągle prześladuje mnie widmo tej jego, jednej nieudanej partii w turnieju.

    • Dzisiaj niestety JKD raczej polegnie, chyba że nastąpi cud na szachownicy, ale te objawiają się raczej w części kobiecej turnieju. A wraz z nim polegnie cała nasza drużyna… Szkoda, bo mogło być nienajgorzej

  42. Do przegranych naszej reprezentacji szachowej już dawno przywykłem i spływa to po mnie jak po kaczce, ale kiedy przegrywa Duda to cierpię okrutnie. Na pociechę nasze panie wygrały i medal ciągle jest możliwy. Tym razem Pani Karina wypuściła okropnie, ale zauważyłem, że w szachach kobiecych to jest norma. Doskonała gra debiutantki Marioli Woźniak. Wielki szacunek.
    pozdrawiam

    • Prawda jest taka, że nawet gdyby JKD zremisował, to ogólnie remis z Czechami też byłby wynikiem nieco poniżej oczekiwań. Szkoda trochę przegranej GM Moniki, ale Anne Haast to taka ładna i sympatyczna dziewczyna i tak jej ostatnio nie najlepiej szło, że może to i dobrze 😉

  43. Z ciekawostek, w tabeli wyników, za sąsiadów po 8 rundach mamy Chińczyków, a to dopiero rozczarowanie.

  44. Na trzeciej szachownicy Filipin gra Eugenio Torre mający już 64 lata. To pierwszy w historii Azji arcymistrz. Debiutował w Siegen 1970. Grał w 22 Olimpiadach!!!!! Tymczasem Baku, to jego życiowy turniej: uzbierał 7 punktów z 8 partii, co oznaczało wynik rankingowy 2771! Oczywiście nie przegrał żadnej partii!

  45. Ciekawie wyglądałaby tabela gdyby tak jak kiedyś liczono małe punkty.
    1-2 Rosja, Uzbekistan ! 24
    3 USA 23,5
    4-6 Azerbejdżan, Węgry, Chile 23
    7-9 Kanada, Turcja, Kazachstan 22,5
    Polska 21 i także dalekie miejsce, ale chyba nieco wyżej niż obecnie.
    Jak z tego widać najbardziej tracą Uzbekistan i Kazachstan, odpowiednio 36 i 37 miejsce.

    • Patrząc w ten sposób, Polki byłyby na pierwszym miejscu.
      Szkoda, ze kapitan nie pozwolił wczoraj odpocząć JKD – wszyscy inni po porażkach dostawali dzień odpoczynku, a on nie. Cóż odpocznie teraz, choć to już bez znaczenia – mleko się rozlało i wyniku indywidualnego już nie poprawi. Dziwi to jeszcze bardziej, biorąc pod uwagę, że akurat mecz z Singapurem doskonale nadawał się na to, by pozwolić mu chwilę odpocząć.
      Jeżeli chodzi o Panie, to trzeba im życzyć powodzenia dzisiaj – przyda się ono, bo na każdej desce przeciwniczki mają ponad 100 pkt rankingowych przewagi, a w dodatku jest jeszcze Hou Yifan, więc będzie bardzo trudno, ale myślę, ze nie trzeba tracić nadziei – jak dotychczas Panie zaskakują raczej pozytywnie, jeżeli tylko arcymistrzyni Zawadzka „odbiła się”, to myślę, że mamy niepowtarzalną szansę na dobry wynik.
      Trzeba przy tym podkreślić, że kapitan/trener naszej drużyny żeńskiej po raz kolejny pokazuje, że sprawdza się w tej roli, jak nikt inny. Nie tylko decyzje personalne podejmuje bez zarzutu, ale dodatkowo podejrzewam (choć nie znam pracy kadry „od kuchni”), że ma istotny udział w dobrym wyniku naszych młodszych zawodniczek.

  46. nie ma co oglądać,chyba ze parie typu caruana-carlsen. szachy kobiece są nieciekawe,panom nie ma co kibicować,chyba,że zdobycia jakiegoś indywidualnego trofeum. mam nadzieje,że za 2 lata ktoś rozumny pozbiera to wreszcie do kupy i stworzy „dream team” na miarę przedwojennych sukcesów olimpijskich…

    • Faktycznie, szachy kobiece to jakby inna dyscyplina. Aż zal patrzeć jak nasza arcymistrzyni topornie realizuje wygraną pozycję i wygrywa dopiero przy pomocy przeciwniczki. Albo jak będąca przecież w dobrej formie szachistka gra Kg8- h7 pod rentgen hetmana przeciwniczki stojącego na d3. Albo jak inna nasza szachistka będąca też w dobrej formie zabiera gońca z doskonałej placówki na c6 i cofa go na ostatnią linię. O pracy Soćki już pisałem i nie będę się powtarzał .Już po DME nie powinno go być, a teraz to już zupełna oczywista oczywistość – Soćko musi odejść. Są trenerzy, którzy trafiają tak jak nasz trener reprezentacji kobiecej, który miał do wyboru z 10 szachistek o podobnej sile gry, a on postawił na taką, która robi komplet punktów i tacy jak Soćko, którzy zawsze się mylą.

  47. Wielka szkoda .W pewnej chwili pani Monika Soćko po S h4 dostawała lepszą, a pani Klaudia Kulon po Wae8 równą. W tym czasie na pozostałych szachownicach mieliśmy wygrane pozycje i zanosiło się na odwrotny wynik w stosunku do tego, którym zakończył się mecz. Pani Kulon niestety wypuszcza wygraną pozycję w prawie każdej partii, mimo oczywiście dobrego turnieju w jej wykonaniu. Może trzeba było się zdecydować na debiutantkę

    • Kobiece szachy są nieprzewidywalne, ale generalnie Kulon się spisuje bardzo dobrze:
      8 punktów z 10 partii i RP +125 ponad bieżący rating. Soćko i Zawadzka trzymają poziom, reszta punktuje. Mi pasuje!
      Poza tym nie wydaje mi się aby Soćko lub Matlak mieli jakiś wybór przy doborze zespołu, reguły są ustanowione z góry przez PZSzach w regulaminie kadry.

      • Bardzo przepraszam, z tym wypuszczaniem wygranych partii, miałem na myśli P Szczepkowską. Wypuściła wygraną w meczu z Izraelem, ale tamten remis dawał nam wygraną w meczu. Natomiast wypuszczenie wygranej w meczu z Chinami spowodowało to, że przegraliśmy mecz, a remis w tym meczu dawał nam już chyba medal. Oczywiście, że obaj trenerzy mieli wybór, bo przecież za P Woźniak mogło zagrać kilka innych szachistek. Podobnie u panów, nikt by chyba specjalnie nie protestował gdyby za Świercza był Gajewski, a za Bartela Dragun, choć ten drugi wybór wymagał ze strony trenera dużej odwagi. Podobnie jak dwa lata temu wystawienie Dudy, nieco na kredyt , ale udało się i Duda grał doskonale. Natomiast Piorun mógł już zagrać na ubiegłorocznych DME i być może teraz nie zjadłaby go trema.
        pozdrawiam

    • Wątpię, czy byłoby lepiej – Chinki są po prostu bardzo silne. Jutro szansa – Węgry z pewnością łatwiejsze do ogrania niż Ukrainki, czy Gruzinki, ale czy się uda? Nie wiadomo. Odważna decyzja trenera – podążając za tokiem myślenia Kolegi Konserwy, postanowił wystawić panią Mariolę – czyżby czytywał to forum? Oby się sprawdziło, bo Panie walczą dzielnie i zasługują na nagrodę. Powodzenia!
      A Panowie? Powodzenia z Hiszpanami, łatwo nie będzie – rankingowo to najlepsza drużyna, z którą przyjdzie nam się spotkać na tej olimpiadzie. Aż żal, że nie udało się nawet zagrać z nikim rozstawionym w pierwszej 10…

      • Forum?! Przecież to tylko komentarze po jednym wątkiem.
        Ależ by się naprawdę przydało porządne forum, gdzie możnaby merytorycznie podyskutować.
        Niestety nieoficjalne forum PZSzachu forumszachowe.pl dawno umarło już smiercią naturalną. Szkoda.
        Na dzisiaj plan jest prosty. Wygrywamy oba mecze i Panie z medalem, a Panowie psim swędem lądują w „10” i ratują honor. Powodzenia!

  48. I Mariola już to powinna wygrać. Taka miniaturka ustawi cały mecz. G x g4 i do widzenia.

  49. Jest srebro. Gratulacje !!!!!!!!!!!!

    • eghhh… jeszcze wszystkie cztery pary tańczą. Jak mawiał jeden słynny treser (czyli ten od trenowania Pań): ta pozycja jest już obiektywnie wygrana, jednak w szachach kobiecych można o nią smiało rzucić kostką 🙂
      No, ale faktycznie wygrana tuż, tuż ….

    • Polska – Węgry 3,5-0,5. Srebro, albo brąz.

  50. Witam , ale emocje u Pań. A co będzie jak Rosjanki wygrają i my też wygramy?
    Czy będziemy mieli wtedy brązowy medal , niezależnie od innych wygranych?

  51. W relacji na „żywo” mówią , że jak Rosjanki przegrają , to nasze Panie mają srebrny medal.
    Trzymam kciuki tym razem za Chinki!

  52. No to czapki z głów Panowie , bo chyba zbliżamy się do historycznego wydarzenia i najwyższej wygranej czyli drużynowego srebra dla kobiecych szachów na olimpiadzie. Będą tez chyba medale indywidualne na poszczególnych szachownicach. Brawo nasze Panie!

  53. A czy przypadkiem nie należy jeszcze poczekać do końca rundy? Czy nie jest tak że Ukrainki mogą nas wyprzedzić lepszym wartościowaniem, które może się zmienić przez poszczególne wyniki naszych i ich przeciwniczek?

  54. Mamy srebro! Jest pięknie, jest historycznie.
    Gratulacje dla całej drużyny kobiecej!

  55. Panowie po dobrym finiszu na znakomitym 7. miejscu. Również gratulacje!

  56. 7 miejsce mężczyzn to przecież sukces! i to dużego kalibru-powtórzylismy wynik sprzed 34 lat ,jak tu było pisane. strach pomysleć,co byłoby,gdyby nie kilka wpadek-pewnie nawet brązowy medal! ale to 7 miejsce i tak zepchnięte w cień przez sukces kobiet. jakim sukcesem jest ten srebrny medal?czy największym w historii żeńskich olimpiad?

  57. To przejdzie do historii szachów!
    Eugenio Torre zdobył brązowy medal na 3 szachownicy. 10 p. z 11 i wynik rankingowy 2836 w wieku 65 lat „musi działać i działa na mnie”.
    Stanie w jednym rzędzie (no może lekko z boku) z taki Matuzalemami jak Lasker, Reshevsky, Smysłow, czy Korcznoj.

  58. A to przejdzie do historii szachów polskich.
    Wielka Księga Olimpiad Szachowych pisał w komentarzu:
    Buenos Aires 1978 – 9 meczów z pierwszą szesnastką: 17 punktów z 36
    Valletta 1980 – 7 meczów z pierwszą szesnastką: 12,5 punktu z 28
    Lucerna 1982 – 2 mecze z Czechosłowacją i Szwecją: 2 punkty z 8
    Teraz trzeba będzie wpisać w annałach:
    Baku 2016 – 0 meczów z pierwszą szesnastką!

    • Po prostu nasi gracze, jak przystało na turniejowych wyjadaczy, postanowili „pójść dołem” w szwajcarze i wyszli na tym zaskakująco dobrze :).
      Ale przede wszystkim gratulacje dla ekipy Pań i ich trenera – czapki z głów.

  59. Podsumowanie Olimpiady w Baku należy zacząć od gratulacji dla naszych ,, sreberek ” i ich trenera. W dwóch pierwszych meczach wystawił debiutantkę po to aby się ograła i zasmakowała zwycięstw w meczach ze słabszymi przeciwniczkami, a ta później odwdzięczyła mu się doskonałą grą w dalszych rundach. Tymczasem u mężczyzn debiutant Piorun trzymany zbyt długo na ławce rezerwowych spalił się psychicznie i praktycznie nie rozegrał żadnej partii na swoim, wysokim przecież poziomie. Słaba forma Świercza i Bartela nie była dla mnie niespodzianką. Z powodu choroby jestem przykuty do domowych pieleszy i moim ulubionym zabijaczem czasu jest śledzenie gry naszych najlepszych szachistów. Podążam za nimi w internecie gdziekolwiek by nie grali. Obserwowana partie mam podłączone pod trzy bardzo silne programy grające, każdy o rankingu ponad 3000 i tylko dzięki tym pomocnikom mam odwagę krytykować arcymistrzów. Te krzemowe potworki są bezlitosne w ocenie poziomu gry i to co Świercz grał na DM Turcji tuż przed Olimpiadą , gdyby mogły nazwałyby zapewne , mniej niż zero. Ktoś kto gra tak słabo za dwa tygodnie nagle nie będzie grał lepiej. W tym czasie Bartel grał w Biel, ale z tego turnieju tradycyjnie nie ma transmisji na żywo i negatywną ocenę można mu wystawić tylko na podstawie suchych wyników i dalekiego miejsca, które tam zajął. Tymczasem Gajewski w Memoriale Najdorfa rozegrał swój turniej życia. Doskonała, pewna gra i cztery wygrane z przeciwnikami o rankingu ponad 2600. Ten sam Gajewski tylko , że będący wtedy w takiej formie jak dzisiaj Świercz , według schematu , że Mistrz Polski musi być w reprezentacji został wystawiony w Drużynowych Mistrzostwach Europy i oczywiście dał plamę . Już wtedy mógł zadebiutować w reprezentacji Piorun, ale Soćko wolał swojego doświadczonego kolegę. Na to wszystko nałożyło się jeszcze nagłe załamanie formy Dudy. Jest to ciągle młody szachista i potrzebuje doświadczonego trenera, który temperowałby jego zapędy po kilku wygranych partiach. W meczu z Czechami poniosła go fantazja i stąd to nieszczęsne h2-h4 i potem długa roszada. Następna przegrana była spowodowane tą pierwszą, bo Duda chce wygrywać wszystko. Doświadczony trener po pierwszej przegranej posadziłby Dudę na ławce, ale nie Soćko, bo schemat mówi, że Duda musi grać. Wojtaszek na swoim, normalnym bardzo wysokim poziomie. W turnieju Karpowa w Rosji wypuścił strasznie dwie partie i tylko dlatego zajął tam 2 miejsce. Na Olimpiadzie odwrotnie, ze spokojem realizował niewielkie przewagi i dopiero w ostatniej rundzie zdecydował się na komplikacje, co przyniosło mu cenny punkcik. Trener Matlak odniósł wielki sukces , może by tak teraz spróbował z mężczyznami. Potencjał jest, a skoro mamy takiego trenera z dobrym nosem i wiedzą , to żal byłoby nie spróbować.
    pozdrawiam i do następnej Olimpiady.

    • Tylko trochę uwag do tej cennej opinii.
      W ostatniej partii Wojtaszka, to jego przeciwnik – zdesperowany sytuacją na innych deskach – odrzucił forsowane przez Radka (słusznie w tej sytuacji) trzykrotne powtórzenie pozycji, co przyniosło naszemu cenny i zasłużony punkcik.
      Jeżeli chodzi o ocenę zawodników, to nie ma obowiązku przywiązywania się do swoich opinii wydanych na początku turnieju i ich obrony.
      Myślę tu o wybielaniu Pioruna – grającego zresztą głównie białymi – który został okrzyknięty filarem drużyny… zanim jeszcze zaczął grać. A Świercz, gdy już mamy przed oczami cały dystans turnieju, zasłużył na złagodzenie krytyki.

      • A gdzie to ja wybielam Pioruna ? Nie napisałem o nim ani jednego dobrego słowa.
        Liczby są nieubłagane.
        Wojtaszek- plus 10 do i tak już wysokiego rankingu.
        Duda – plus 3 . Mało !!!
        Pozostali stracili, a to oznacza, że zagrali poniżej swoich możliwości.
        P Woźniak plus 79 i to się nazywa olimpijska forma.

  60. przydałoby sie historyczne podsumowanie Wielka Ksiego. wg wikipedii( https://pl.wikipedia.org/wiki/Olimpiada_szachowa)srebro to najwiekszy sukces u pań,wcześniej brąz w 2002 w bled(na stronie pzszachu pisało,że tamten sukces osiągneli obecny trener i nasza liderka). jesli chodzi o panów,to największy sukces od 34 lat ,czyli też 7 miejsce (lucerna 1982). ciekawe jakie premie dostały nasze bohaterki od fide i pzszachu?

    • Jakie premie ???? Na stronie PZSzach przeczytałem, że P Majdan-Gajewska nie może zagrać na Olimpiadzie, bo musi opiekować się dzieckiem. W tm samym terminie co Olimpiada były rozgrywki polskiej II Ligi i tu już P Majdan mogła zagrać osiągając wynik 7,5/9. Widocznie klub, w którym wystąpiła zaoferował jej więcej niż PZszach ?
      Wielki sukces dla nas, którzy interesują się szachami, a w mediach tylko krótka wzmianka i sucha informacja na pasku.

      • Bez przesady, co innego wybrać się z niemowlakiem na II ligę, a co innego podróż do Baku na 2 tygodnie. Ja na jej miejscu nie wybrałbym się do Azerbejdżanu ani z dzieckiem, ani bez niego, niezależnie od tego, czy miałaby to być olimpiada, czy też mecz o mistrzostwo świata. Szachy ważne, dzieci ważniejsze.
        Pozdrawiam

  61. Jak już pisałem, ale cenzorzy nie puścili, ten kto wygrywa ostatni mecz w Szwajcarze kończy turniej w doskonałym nastroju. Nie inaczej było i tym razem 🙂

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.