ChessBrains.pl Interaktywny Magazyn Szachowy

Mistrzostwa

Drużynowe Mistrzostwa Europy

| 7 komentarzy

Już w piątek 8 listopada rozpocznie się najważniejsza impreza szachowa rozgrywana w powojennej Polsce – Drużynowe Mistrzostwa Europy.

Poprzedni tak ważna impreza odbyła się w 1935 roku, kiedy to w naszym kraju odbywała się Olimpiada Szachowa. Także i tym razem gospodarzem będzie stolica naszego kraju Warszawa. 9-rundowy turniej, którego honorowym patronem jest Prezydent Polski Bronisław Komorowski, odbędzie się w dniach 8-17 listopada, a dniem wolnym jest 13 XI.

Jak na taką imprezę przystało, nie zabraknie w niej światowych gwiazd. Reprezentację Armenii poprowadzi nr.2 w światowym rankingu członek elitarnego klubu „2800+” – Levon Aronian, Rosjanom przewodzi znany nam ostatnio, jako pogromca Polaków Alexander Grischuk, w drużynie Włoch zobaczymy Fabiano Caruanę, liderem Bułgarów jest były Mistrz Świata Veselin Topałow, Węgry reprezentuje najsilniejsza od 25 lat kobieta świata Judit Polgar. W turnieju pań zagra niedawna jeszcze Mistrzyni Świata Anna Ushenina z Ukrainy, Gruzinki poprowadzi Nana Dzagnidze, a w reprezentacji Rosji zagra największy obecnie talent wśród juniorek 15-letnia Alexandra Goryachkina.

Polska wystawi po dwie reprezentacje w każdym turnieju. Uwagę na pewno przykuje nasza reprezentacja kobieca, która jest jednym z kandydatów do medalu, a w dodatku będzie bronić srebra zdobytego dwa lata temu w Porto Carras. Zagramy w najsilniejszym możliwym składzie, czyli z Moniką Soćko, Joanną Majdan-Gajewską, Iwetą Rajlich, Jolantą Zawadzką i Kariną Szczepkowską-Horowską. Panie rozstawione są z nr. 4 za reprezentacjami Ukrainy, Rosji i Gruzji.

Drugą drużyną kobiecą będzie Kadra Nadziei Olimpijskich, która w wybitnie młodym składzie będzie starać się o sprawienie niespodzianki. A zobaczymy w niej Klaudię Kulon, Annę Iwanow, Klaudię Wiśniowską oraz dwie młodziutkie, ale już z sukcesami w drużynowych zawodach seniorskich zawodniczki – Mariolę Woźniak i Oliwię Kiołbasę. Dziewczęta rozstawione są z 24 numerem startowym wśród 31 zespołów.

Drużyna męska, osłabiona brakiem Radka Wojtaszka, który ze względu na kolizję terminów z meczem o tytuł Mistrza Świata(FIDE podjęła bezprecedensową i bulwersującą cały świat szachowy decyzję o nałożeniu tego meczu na wcześniej ustalony termin DME), realizuje swoje wcześniejsze zobowiązania w stosunku do Mistrza Świata Vishiego Ananda, będą mieli okazję do udowodnienia, że bez swojego lidera są w stanie walczyć o wysoką pozycję. Rozstawiona z nr. 12 reprezentacja Polski zagra więc w bardzo wyrównanym składzie – Bartosz Soćko, Grzegorz Gajewski, Dariusz Świercz, Mateusz Bartel oraz Kamil Mitoń.

Niezwykle ciekawie natomiast zapowiada się start Reprezentacji Nadziei Olimpijskich, która wystartuje w najsilniejszym obecnie składzie, czyli z czwórką młodych arcymistrzów – Jackiem Tomczakiem, Kacprem Piorunem, Kamilem Dragunem i najmłodszym europejskim arcymistrzem Janem Krzysztofem Dudą. Rozstawieni z nr.23 wśród 37 drużyn nie mają nic do stracenia i spodziewamy się z ich strony wielu miłych wiadomości.

Faworytami turnieju Open będą oczywiście drużyny Rosji oraz Armenii, które jako jedyne mają średni ranking powyżej 2700.

IX runda

Litwa stanęła na drodze do medalu naszym reprezentantkom. Nie ma chyba dziś kibica w naszym kraju, który by nie trzymał kciuków za przeskoczenie tej przeszkody. Zwycięstwo gwarantuje medal, a przy innym rezultacie niż wygrana Rosji z Ukrainą srebrny. Młodzieżówka zmierzy się z Francuzkami, a trzecia drużyna z wczorajszymi rywalkami pierwszej reprezentacji – Bułgarią.

Panowie zagrają z supersilną Anglią z Adamsem i Shortem, a wygrana pozwoli im zająć prawdopodobnie miejsce w pierwszej ósemce, co byłoby zadowalającym rezultatem. Młodzież „dostała” drużynę Izreala, który na pewno jest „do przeskoczenia„. Trzecia drużyna zagra z Austrią.

Już w 10 posunięciu partii Joanna Majdan-Gajewskiej z Salomeją Zaksaite(2184) wiedzieliśmy, że tu będzie punkt, gdyż rywalka podstawiła Asi figurę. I tak już za kilkanaście posunięć się stało. Równie gładko wygrała na szachownicy niżej Karina Szczepkowska-Horowska, której Dominyka Batkovskyte(2082) podstawiła prostą kombinację taktyczną, która za chwilę zakończyła partię. Jak to zobaczyła Jola Zawadzka, to bardzo szybko zremisowała z Deimante Daulyte(2364) i w ten sposób, mimo trwającej partii Moniki Soćko z Viktoriją Cmilyte(2505) wiedzieliśmy, że mamy medal. Monika w sumie zremisowała i cały mecz Polska wygrała z Litwą w stosunku 3:1. W tym samym czasie niepokonany do tej pory Ukrainki gładko przegrywały z Rosjankami, więc poznaliśmy też kolor medalu – brązowy. Do świetnej gry pierwszej drużyny dostosowały się pozostałe zespoły kobiece. Drużyna młodzieżowa rozgromiła niezwykle silną reprezentację Francji 3,5:0,5, a jej starsze koleżanki z trzeciej reprezentacji również pokonały w stosunku 3,5:0,5 Bułgarki. Piękne zwycięstwa odniosły Klaudia Kulon nad Marie Sebag(2510) oraz Joanna Worek na Antoanetą Stefanową(2496).

W turnieju męskim panowie bardzo mocno naciskali Anglików. Kolejną świetną partię rozegrał Mateusz Bartel, który pokonał Davida Hovella(2644). A swoje partie zremisowali dość gładko Bartosz Soćko z Michaelem Adamsem(2753) oraz Darek Świercz z Lukiem McShane(2697). Niestety Nigel Short zrealizował przewagę dwóch skoczków nad wieżą i pokonał Grześka Gajewskiego pieczętując remisowy 2:2 wynik pojedynku. Młodzież rozprawiła się z reprezentacją Izraela wygrywając 2,5:1,5 dzięki zwycięstwu Jana Krzysztofa Dudy nad wyżej notowanym Tamirem Nabatym(2579). Drużyna nr.3 zremisowała 2:2 z Austrią, a cenne zwycięstwo nad Markusem Raggerem(2668) odniósł Marcin Tazbir.

W meczu na szczycie Azerbejdżan zremisował z Armenią 2:2 i tym samym został Drużynowym Mistrzem Europy dołączając do kobiecej reprezentacji Ukrainy. Drugie miejsce przypadło Francji, a brąz znalazł się w rękach Rosjan. Srebro dla Rosjan zdobyły też panie.

Turniej open skończył się dla naszych drużyn różnie. Główna drużyna zajęła 16 miejsce i na pewno można ten start uznać za porażkę drużynową. Indywidualnie najlepiej wypadł Mateusz Bartel zdobywając złoty medal na IV szachownicy. Dobry wynik zrobił też, grający na I i II szachownicy, Darek Świercz. Młodzieżówka zajęła 22 pozycję, jedną wyżej niż numer, ale za wyśmienity można uznać wynik Janka Dudy na I szachownicy(lepszy niż Bartosza Soćko) oraz niewiele mniej gorszy Kacpra Pioruna. Trzecia drużyna, sklecona naprędce w dniu odprawy, zajęła 31 pozycję.

Nasze panie wykonały plan i wracają z brązem w drużynie i srebrem Kariny na V szachownicy. Rewelacyjnie grały nasze najmłodsze dziewczęta, które nie dość, że skończyły turniej na wysokiej 13 pozycji – wyższej o 12 miejsc od ich numeru startowego – to jeszcze Klaudia Kulon wraca do domu z normą arcymistrzowską, a Klaudia Wiśniowska z normą na tytuł mistrzyni międzynarodowej. Tylko jednej więcej rozegranej partii zabrakło do takiej normy Oliwii Kiołbasie, a w sumie wszystkie dziewczęta zanotowały zyski rankingowe, w tym Oliwka39 pkt. Trzecia reprezentacja zajęła 9 miejsce, dzięki świetnej grze Joanny Worek oraz Katarzyny Tomy.

VIII runda

Przed nami emocjonujący weekend. Aż dwie drużyny kobiece walczą o medale, a panowie są już na 7 stole i mają szansę na poprawienie swojej lokaty. Pierwsza reprezentacja ma za sobą najtrudniejsze przeciwniczki(Ukraina, Rosja, Armenia, Gruzja), z którymi zdobyły 4 pkt, a dziś zmierzą się z Bułgarią, która ma jeden punkt mniej. Nasza trzecia reprezentacja zagra z Rumunią i też ma spore szanse na zwycięstwo. Młodziutkie zawodniczki z „Futures” dostały za rywalki Węgry, które, przy aktualnej formie Oliwki i reszty drużyny, są na pewno w zasięgu.

Drużyna męska spotka się dziś z Chorwacją i w przypadku wygranej jutro zagrają o całkiem niezłe miejsce. Młodzieżówka trafiła na aktualnych jeszcze Mistrzów Europy Niemców, którzy wyraźnie nie są w formie. „Goldies” zagrają z Walią, co daje nadzieję na kolejne punkty. Także dzień czeka nas ciekawy i liczymy, że jutro będziemy walczyć o bardzo wysokie pozycje.

Oj działo się dziś, działo! Niestety mecz pań z Bułgarią rozpoczął się od porażki Moniki Soćko ze swoją pogromczynią z Pucharu Świata byłą Mistrzynią Świata Antoanetą Stefanovą(2496), ale wtedy koleżanki z drużyny rzuciły wszystko co miały na szalę i ruszyły do ataku. Udało się to Karinie Szczepkowskiej-Horowskiej, która rozprawiła się „po profesorsku” z Margaritą Voiską(2303), a niedługo po niej prowadzenie w meczu dała nam Joanna Majdan-Gajewska wygrywając piękną partię z Ivą Videnovą(2272). Zwycięstwo w meczu, a może nawet medal miała w swoich rękach Jola Zawadzka, która właśnie podstawiła pionka i broniła trudną końcówkę z Elitsą Raevą(2361). Okazało się, że rywalka nie znalazła sposobu na zwycięstwo i po podpisaniu remisu nasze panie cieszyły się z wygranej w meczu 2,5:1,5.

Niestety porażek doznały dwie pozostałe drużyny. Dziewczęta z „Futures” zostały rozgromione przez Węgierki 4:0, a trzecie reprezentacja przegrała z Rumunią niewiele mniej, bo 0,5:3,5. Widać zmęczenie już zaczęło z nich wychodzić.

Nasza męska drużyna przystąpiła do walki z Chorwacją pełna energii. Po remisie Mateusza Bartla z Mladenem Palacem(2572) oraz zwycięstwie Grześka Gajewskiego nad Hrvoje Stevicem(2613) wydawało się, że sukces jest blisko. Niestety w dobrej pozycji z Ivanem Saricem(2628) pomylił się Darek Świercz i musiał poddać partię. Kamil Mitoń zremisował ze Zdenko Kozulem(2597) i w sumie mecz zakończył się chyba sprawiedliwym remisem 2:2.

Młodzieżówka sprawiła niespodziankę remisując 2:2 z aktualnymi jeszcze Mistrzami Europy Niemcami, dzięki pierwszemu w tym turnieju zwycięstwu Jacka Tomczaka. Trzecia drużyna pokonała 3,5:0,5 reprezentację Walii.

W turnieju kobiet poznaliśmy dziś złote medalistki, a zostały nimi faworyzowane Ukrainki. Nasze panie razem z Rosjankami zajmują 2-3 miejsce i zwycięstwo w ostatniej rundzie gwarantuje im medal.

 W turnieju męskim prowadzą Francuzi z Azerami wyprzedzając o punkt Armenię oraz o dwa Rosją i Gruzję. Nasi panowie sklasyfikowani są na 13 pozycji i walczyć będą w wejście do pierwszej ósemki.

VII runda

Ktoby pomyślał przed turniejem, że w VII rundzie na trzech pierwszych stołach grać będą trzy reprezentacje Polski kobiet? Pewnie nie ma takiej osoby. A tu mamy Polskę3, która zmierzy się z Ukrainą, główną reprezentację, która gra z Gruzją oraz naszą młodzieżówkę, która spróbuje sprawić kolejną niespodziankę w pojedynku z Armenią.

Panowie grają dziś kolejny trudny mecz – z Hiszpanią, juniorzy spróbują dziś pokonać Szwedów z byłym Mistrzem Świata do 18 lat Grandeliusem na I szachownicy, a „Goldies” walczą z Czarnogórą. Kibicujmy mocno, bo to już walka o medale, a nasze dziewczyny(wszystkie) w tej walce odgrywają ważne role.

Jak zwykle ciężko grało się naszym paniom z Gruzinkami. Niestety mecz zaczął się od porażki Iwety Rajlich z Belą Kotanashvili(2514), mimo że po pierwszej fazie partii wydawało się, że to nasza zawodniczka „ma grę„. Niestety fatalne oddanie gońca czarnopolowego za skoczka rozpoczęło całą serię słabych posunięć Iwety. Karina Szczepkowska-Horowska dziś zagrała równą partię z Lelą Javakhashvili(2435) i zawodniczki zgodnie podpisały remis po kontroli czasu. Monika Soćko próbowała „dobrać się” do dużo wyżej notowanej Nany Dzagnidze(2556), jednak nie dane jej było zamienić przewagi pozycyjnej na cały punkt. Remis w meczu uratowała Jola Zawadzka, która pięknie zrealizowała przewagę Hetmana ze Skoczkiem przeciwko Hetmanowi z Gońcem. I tam mecz zakończył się remisem 2:2.

Identycznym wynikiem powinien się zakończyć pojedynek naszej trzeciej reprezentacji z prowadzącymi Ukrainkami, jednak po 3 remisach Marta Bartel podstawiła mata w równej końcówce z Mariyą Muzychuk(2491). I tak zamiast remisu mecz zakończył się wynikiem 2,5:1,5 dla naszych południowo-wschodnich sąsiadek. Nasze nadzieje olimpijskie zmierzyły się dziś z Armenią i raczej były skazane na porażkę, jednak przepiękne zwycięstwo Oliwki Kiołbasy nad dużo wyżej notowaną Marią Kursową(2339) na pewno osłodziło gorycz porażki 1:3.

Panowie dziś pozbierali się i pokonali wyżej notowaną reprezentację Hiszpanii 2,5:1,5. Niestety po raz kolejny Bartosz Soćko musiał zaznać goryczy porażki – tym razem z rąk Francisco Vallejo Ponsa(2705). Jednak mając w drużynie Mateusza Bartla, który dziś pokonał Raniera Vazqueza Igarzę(2602) oraz Darka Świercza, który pokonał dziś Ivana Salgado Lopeza(2624) nie musiał dziś długo chodzić zmartwiony. Zwycięstwo w meczu „zatwierdziłGrzesiek Gajewski remisując z Olegiem Korneevem(2622).

Młodzieżówka niestety dziś przegrała z drużyną Szwecji 1:3, a trzecia drużyna musiała uznać wyższość Czarnogóry w stosunku 1,5:2,5.

Na dobre rozgorzała walka o medale. W turnieju Open Francuzi co prawda zremisowali z Azerbejdżanem, ale zachowali pozycję lidera. Ormianie za to pozbawili złudzeń Rosjan na złoto w tych zawodach i razem z Azerami mają punkt mniej od Francji.

W turnieju pań prowadzą Ukrainki, które o dwa punkty wyprzedzają Ormianki oraz o trzy Gruzję, Rosję i Polskę.

Fot. PZSzach

VI runda

Mimo porażki z Ukrainą życie naszych dziewcząt w tym turnieju już chyba do końca nie będzie łatwe. W VI rundzie sędzia „sparował” je z odwiecznymi rywalkami z Rosji, a te pojedynki od zawsze podnosiły ciśnienie tak zawodniczkom, jak i kibicom. Drużyna młodzieżowa zmierzy się z Holenderkami, a trzeci garnitur z Niemkami.

Panowie trafili na pogromców RosjanTurcję, a my być może zobaczymy elektryzujący pojedynek dwóch Mistrzów Świata do lat 20 Darka Świercza z Alexandrem Ipatovem. Po raz pierwszy zobaczymy też pojedynek dwóch reprezentacji Polski, gdyż „Futures” zagrają z „Goldies„.

I znowu Rosjanki wymknęły się naszym reprezentantkom. Po bardzo pewnym zwycięstwie Moniki Soćko nad Valentiną Guniną(2506) wydawało się, że wreszcie Moskwa zostanie zdobyta. Partia Kariny Szczepkowskiej-Horowskiej z Aleksandrą Goryachkiną(2436) wydawała się w miarę łatwa do wygrania, niestety młodziutka Mistrzyni Świata do lat 20 zastawiła pułapkę na wieżę Polki i w sumie doprowadziła do remisu. Joanna Majdan-Gajewska całą partię z Olgą Giryą(2439) stałą gorzej, ale dzielnie walczyła o remis. Niestety tym razem Rosjanka okazała się lepsza.Alexandra Kosteniuk(2495) również „cisnęłaJolę Zawadzką, ale ta nie dała się i zawodniczki podpisały remis, co zakończyło mecz wynikiem 2:2.

Drużyna młodzieżowa zachwyca od samego początku turnieju. Dziś zmierzyła się z dużo silniejszą Holandią i ani przez chwilę nie była od niej gorsza. Dzięki zwycięstwom Kulon i Kiołbasy pokonała rywalki 2,5:1,5. Jeszcze większą niespodzianką jest zwycięstwo 2,5:1,5 trzeciej naszej reprezentacji nad wysoko notowanymi Niemkami.

Panowie dziś zmierzyli się z pogromcami Rosjan Turkami. W żadnej partii nie byli w stanie uzyskać większej przewagi i wszystkie pojedynki zakończyły się remisami, jak i cały mecz 2:2. Pierwszy podpisali dwaj Mistrzowie Świata do lat 20, czyli Darek Świercz oraz Aleksander Ipatov(2625), potem zobaczyliśmy podobny wynik w partiach Bartosza Soćko z Draganem Solakiem(2611) oraz Mateusza Bartla z Barisem Esenem(2565). Walczył jeszcze Kamil Mitoń, ale jego partia z Mustafą Yilmazem(2567) także zakończyła się wynikiem nierozstrzygniętym.

Drużyna „Futures” rozgromiła dziś starszych kolegów „Goldies 3:1, a bohaterami byli Jan Krzysztof Duda, który pokonał swojego arcymistrzowskiego bliźniaka(na tym samym kongresie otrzymali tytuły GM) Marcina Tazbira oraz Kacper Piorun, który był lepszy od Jacka Gdańskiego. W partiach Draguna z Heberlą oraz Tomczaka z Bulskim padły remisy.

W turnieju open Francja pokonała dziś Grecję i samodzielnie prowadzi z 11 punktami. Punkt mniej mają Azerowie, którzy dziś okazali się lepsi od Gruzji. Dzięki zwycięstwom po 9 pkt mają Rosjanie i Ormianie.

W turnieju pań pierwszy punkt straciły Ukrainki remisując z Gruzją, jednak ciągle prowadzą z 11 pkt. Za nimi są cztery drużyny, w tym dwie z Polski – Armenia, Gruzja, Polska i Polska3 z 9 pkt, a nasze „Futures” są na wysokim 7 miejscu, mając tylko punkt mniej. Trzy drużyny w pierwszej ósemce – czy ktoś to przewidział?

V runda

W V rundzie dojdzie do – być może – najważniejszego pojedynku tych zawodów. Czy Polki staną na drodze Ukrainkom? Ta drużyna, która dziś zwycięży uzyska wielką przewagę punktową i psychologiczną przed dniem przerwy i końcowymi czterema rundami. Panowie już nie mają miejsca na pomyłki i aby zakończyć turniej na dobrej pozycji muszą do końca wygrywać. Czy podniosą się i pokonają dziś Islandię? Wszystko w rękach zespołu. Może dziś Bartosz się obudzi i wreszcie pokaże, że tytuły Mistrza Polski i zdobywcy Pucharu Rosji nie są przypadkowe.

Młodzież gra z Hiszpanią (panowie) i Grecją(panie). Może dziś też doczekamy się niespodzianek. Bardzo o to prosimy. Trzecie drużyny spotkają się z Holandią(panowie) i bohaterkami ostatnich rund – Izraelem(panie). Przed dniem przerwy przydałyby się dobre wiadomości.

Dziś zobaczyliśmy, jak silne są reprezentantki Ukrainy. Nie dały szans naszej drużynie i oddały tylko połówkę. Monika Soćko bardzo dobrze wyszła z debiutu, jednak w grze środkowej to Kateryna Lagno(2534) okazała się lepsza i zakończyła skutecznie partię. Jola Zawadzka na Olimpiadzie pokonała Annę Usheninę(2497), ale ta wtedy nie była jeszcze Mistrzynią Świata. Teraz też nie jest, ale to nie przeszkodziło jej w pokonaniu wrocławianki. Iweta Rajlich nie znała meandrów debiutu Trompowskiego i już po 20 posunięciach wiadomo było, że będzie walczyć o remis z Marią Muzychuk(2491). Niestety i jej to się nie udało. Jedyny remis uzyskała Karina Szczepkowska-Horowska, która przez cała partię delikatnie przeważała z Natalią Żukową(2456), jednak nie było jak tej pozycji wycisnąć. I tak Ukraina zwyciężyła 3,5:0,5.

Co się nie udało I reprezentacji, to wyszło młodzieżówce. Kolejny świetny mecz rozegrany przez kobiece „Futures” zakończył się zwycięstwem 3,5:0,5 nad silniejszą drużyną Grecji. Trzecia drużyna pokonała 3:1 dotychczasową rewelację Izrael.

Panowie pozbierali się po dwóch słabych dniach i dziś nie dali żadnej szansy kolegom z dalekiej Islandii. Wreszcie zagrał swoje Bartosz Soćko, który w okolicy 25 posunięcia przejął inicjatywę w partii z Hedinnem Steingrimssonem(2543) i po raz pierwszy odnotował w tym turnieju wygraną. Darek Świercz też przez cała partię z Hannesem Stefanssonem(2521) przeważał i tuż po kontroli już tylko podsunął rywalowi blankiet do podpisu. Mateusz Bartel przyzwyczaił nas do wygrywania i tym razem nie zawiódł. Niżej notowany Gudmundur Kjartansson(2447) nie stawiał mu dziś zbyt wielkiego oporu i po 55 posunięciach poddał partię. Martwi forma Grześka Gajewskiego, który podstawił motyw w końcówce z Hjorvarem Steinnem Gretarssonem(2505) i niestety za chwilę poddał partię. W sumie 3:1 dla naszych i nadzieje na „lepsze jutro„.

Nasza młodzieżówka nie dała rady dużo wyżej notowanej Hiszpanii i zaliczyła tylko dwa remisy niezawodnych Dudy i Pioruna. Warto zauważyć, że Hiszpanie nie wystawili na Janka swojego lidera „PacoVallejo. Jednak to wystarczyło do wygrania meczu w stosunku 3:1. Trzecia drużyna również przegrała 1:3 z, prowadzoną przez Giriego, reprezentacją Holandii.

I tak przed dniem przerwy w turnieju męskim na czele mamy Francuzów, którzy dziś stracili pierwszy punkt w pojedynku z Węgrami. Tuż za nimi są trzy drużyny – Gruzja prowadzona przez świetnie grającego Jobavę, silny Azerbejdżan oraz niespodziewanie Grecja, która gra, „jak z nut„. Nasza reprezentacja jest na 20 pozycji, a „Goldies” i „Futures” na odpowiednio 27 i 26 pozycji.

W turnieju pań Ukrainki jako jedyna mają komplet punktów, a dwa punkty mniej mają Polki oraz Gruzinki. Świetną X pozycję zajmują nasze „Futures„, a dwa miejsca wyżej znajduje się III reprezentacja.

IV runda

I już nasze panie wylądowały na I stolikach. Dziś czeka je arcyważny mecz z Armenią, który może zadecydować o losach medali. Reprezentantki naszej młodzieżówki spotkają dziś się z Rosją i liczymy, że podejmą walkę podobną do tej z wczorajszego pojedynku z Bułgarią. Trzecia drużyna spotka się z Hiszpankami, które w ten sposób w pierwszych czterech rundach już „zaliczyły” wszystkie reprezentacje Polski.

Panowie grają ze Słowenią. Darek Świercz zadebiutuje na I szachownicy i miejmy nadzieję, że zagra na swoim normalnym poziomie, zapominając o wczorajszej wpadce. Młodzieżówka gra z Litwą i liczy na „odkucie się” po wczorajszej porażce. „Goldies” spróbują pokonać Rumunię, co pozwoliłoby im wylądować na samej górze tabeli.

Czy David Navara i jego, będąca na fali, drużyna pokonają Francuzów? Możliwe, przecież gra w nim trójka zdobywców Klubowego Pucharu Europy. A Topałow dziś dostał Caruanę. Niewątpliwie w tym turnieju ma najtrudniejszych przeciwników ze wszystkich uczestników. Wśród pań drużyna Izraela po raz kolejny będzie miała okazję pokazać, że jest największą niespodzianką tych zawodów i zagra z głównymi faworytkami do złota – Ukrainą.

Kolejny świetny mecz rozegrały nasze panie z silną reprezentacją Armenii. Porażkę Asi Majdan-Gajewskiej z Lilit Mkrtchian(2469) zrekompensowały Iweta Rajlich pokonując Lilit Galojan(2301) oraz Karina Szczepkowska-Horowska wygrywając z Marią Kursovą(2339). Monika Soćko prze całą partię z Eliną Danielian(2471) miała przewagę, a kiedy zobaczyła wyniki na sąsiednich stolikach szybko ustawiła pozycję remisową i w ten sposób nasza drużyna wygrała 2,5:1,5. Młodzieżowka dziś nie miała szans z Rosją przegrywając 0:4, choć partia Ani Iwanow z byłą Mistrzynią Świata Alexandrą Kosteniuk(2495) mogła zakończyć się odwrotnym wynikiem. Trzecia drużyna zremisowała 2:2 z Hiszpankami, które w ten sposób „zaliczyły” już wszystkie wyniki ze wszystkimi reprezentacjami Polski. We wtorek kibiców czeka superważny mecz Polek z Ukrainą.

Reprezentacja męska nie dostosowała się do swoich koleżanek i niespodziewanie przegrała z niżej notowaną Słowenią 1,5:2,5. Porażkę poniósł Kamil Mitoń z Jure Boriskiem(2555), a żaden z kolegów nie był w stanie tej straty odrobić. Pierwszą połówkę stracił Mateusz Bartel, którego zatrzymał Jure Skoberne(2573). Pogromca Caruany Loka Lenic(2634) już dobierał się do Grześka Gajewskiego, jednak znany z dobrej obrony skierniewiczanin dziś się nie dał przełamać. Darek Świercz tylko przez chwilę przeważał w partii z Dusko Pavasovicem(2563), ale nic to nie dało i ta partia też zakończyła się remisem. Drużyna „Futures” szybko pozbierała się po porażce w poprzedniej rundzie i dziś rozgromiła Litwę. Piękne partie rozegrali Janek Duda oraz Kacper Piorun, a Kamil Dragun z Jackiem Tomczakiem zapewnili remisami zwycięstwo 3:1. Trzecia drużyna uległa dziś wyżej notowanej Rumunii 1:3.

Na szczycie turnieju otwartego Francja pokonała Czechów dzięki zwycięstwu Edouarda nad Hrackiem i w ten sposób mamy już samodzielnego lidera. W turnieju pań oprócz Polek komplet punktów mają Ukrainki, które minimalnie pokonały niespodziankę tego turnieju drużynę Izraela.

III runda

Po zwycięstwach i remisie w II rundzie nie będzie dane naszym zawodnikom odpocząć. Panowie zostali „obdarowani” przez sędziów supersilną drużyną Azerbejdżanu z Mamedyarovem i Radjabovem na czele, a panie zmierzą się z odrobinę tylko słabszą od nich Rumunią. Nasze reprezentacje „Futures” zagrają z dużo silniejszymi rywalami – dziewczęta z Bułgarkami, gdzie na I szachownicy gra były Mistrzyni Świata Antoaneta Stefanova, a chłopcy z Chorwatami, gdzie gra dwóch zawodników powyżej 2600. Ale, jak nie w takich meczach, to kiedy należy zdobywać skalpy? Trzecie drużyny też nie będą miały łatwo. Szczególnie panie, które grają z jednymi z kandydatek do medali – reprezentacją Armenii. Panowie „dostaliIslandię, co daje nadzieje na dobry wynik. Szlagierem będzie pojedynek dwóch przegranych drużyn z wczorajszego dnia, czyli Rosja-Anglia. Przegrany raczej „wypada z gry” w tym turnieju. Dziś debiutują w zawodach Kamil Mitoń oraz Grzegorz Masternak. Życzymy sukcesów!

Ale dzień za nami! Panowie w meczu z Azerami zafundowali nam znowu horror i znowu niestety Bartosz Soćko, który dziś obchodził 35 urodziny, ustawił mecz na 0:1 przegrywając po słabej grze z Mamedyarovem(2759). Kamil Mitoń nie dał się czarnymi Gadirowi Guseinonovi(2603), a Mateusz Bartel, jak w dwóch poprzednich rundach, po świetnej grze, pokonał Raufa Mamedova(2641). I wynik meczu znajdował się w rękach Darka Świercza, który grał trochę gorszą, acz remisową końcówkę z Timurem Radjabovem(2723). I kiedy doprowadził ją do studyjnej pozycji, którą każdy średniozaawansowany szachista jest w stanie zremisować – doznał totalnego zaćmienia i dał o jednego szacha za dużo… I w ten sposób zamiast świetnego remisu przegraliśmy 1,5:2,5. Drużyna młodzieżowa  zmierzyła się dziś z dużo silniejszą Chorwacją. Po debiucie wydawało się, że będzie dobrze, jednak Kamil Dragun pogubił się, podobnie jak Jacek Tomczak i remisy Dudy i Pioruna wystarczyły tylko na zmniejszenie porażki do 1:3. Trzecia drużyna pokonała Islandię 2,5:1,5 po zwycięstwach Bulskiego oraz Gdańskiego.

Kolejną wygraną zanotowały nasze panie pokonując niebezpieczne Rumunki 2,5:1,5. Niestety, tak jak u panów, zaczęły od porażki. Jola Zawadzka nie doliczyła wariantu i została bez figury w partii z Aliną L’ami(2362). Na szczęście młoda Irina Bulmaga(2401) pomyliła się dokładnie w ruch po kontroli czasu i Monika Soćko już przewagę zrealizowała. Karina Szczepkowska-Horowska w partii z Carmen Vuicu-Jagodzińską(2316) miała inicjatywę, a nawet sporą przewagę, jednak nie dała rady jej zrealizować i zremisowała. Najdłużej grała JoannaBazyliszekMajdan-Gajewska, która po kontroli czasu zaczęła powoli „dobierać się” do Cristiny-Adeli Foisor(2347), co zrobiła na tyle skutecznie, że późno, ale zapisała na blankiecie cały punkt. Choć chyba dziś bohaterkami były dziewczynki z drużyny młodzieżowej, które „złoiły skórę” dużo wyżej notowanym Bułgarkom, a to głównie dzięki zwycięstwu Ani Iwanow oraz świetnej grze pozostałej trójki z Klaudią Kulon na czele, która przeważała cała partię z byłą Mistrzynią Świata Antoanetą Stefanową. I tak dziewczęta wygrały 2,5:1,5. Trzecia drużyna została rozgromiona przez Armenki 4:0.

W innych meczach kolejne zwycięstwa odnieśli Francuzi i Czesi, którzy rozgromili opromienionych wczorajszym sukcesem Turków. Mecz Rosji z Anglią zakończył się remisem, co stawia pod ścianą obie drużyny. Niemcy niespodziewanie nie wystawili dziś Naiditscha i przegrali z Gruzją raczej żegnając się z tytułem zdobytym dwa lata temu. Niespodzianką dnia była porażka Caruany z dużo niżej notowanym Lenicem(2634).W ten sposób na czele z kompletem punktów są nasi południowi sąsiedzi i francuzi.

W turnieju pań Ukrainki pewnie wygrywają, tak jak Ormianki oraz Polki. Reprezentantki Izraela po raz kolejny pokazały, jakie są groźne remisując z Gruzją.

II runda

Ktoby pomyślał, że już w II rundzie panowie trafią na obrońców tytułu Niemców? Zapowiada nam się więc bardzo zaciekły pojedynek dwóch podobnych drużyn, o którego wyniku może rozstrzygnąć jedna partia. W naszej drużynie najważniejszy będzie na pewno pojedynek na I szachownicy, gdzie Bartosz Soćko czarnym kolorem będzie próbował powstrzymać Arkadija Naiditscha. Ta partia może zadecydować o końcowym wyniku tego pojedynku. A że Bartosz nie dał się Rosjanom, to i na dobry wynik z Niemcem też liczymy.

Drużyna młodzieżowa – od wieczora znana pod nazwą „Poland Futures” zmierzy się dziś z odrobinę słabszą reprezentacją Macedonii i liczymy, że po tej rundzie będzie w bardzo dobrych nastrojach. Trzecia reprezentacja – „Poland Goldies” – będzie grała z Litwą i tu też liczymy na dobre wiadomości.

Reprezentacja pań zmierzy się z Hiszpanią, która wczoraj pokonała nasze „Futures„. Spodziewamy się wyrównanego pojedynku, jednak z korzystnym wynikiem dla Polek. A „Futures” zmierzą się z Anglią, która jest podobną drużyną, jeśli chodzi o siłę gry. Liczymy bardzo na podniesienie się Ani Iwanow i Marioli Woźniak. Jeżeli to się stanie, to o wynik możemy być spokojni. Trzecia drużyna zagra z Litwą, która poza I szachownicą, gdzie gra Victoryja Cmilyte, ma skład słabszy od naszych pań. Tak więc liczymy na dobry dzień, ale dopóki blankiety nie są podpisane…

Dzień pełen niespodzianek już za nami. Polacy grali dziś z aktualnymi Mistrzami Europy Niemcami, którzy reprezentują poziom podobny do naszej drużyny. Wydaje się, że Bartosz Soćko podjął niedobrą decyzję pójścia na pasywną pozycję z Naiditschem(2724), który czuje się, jak „ryba w wodzie„, kiedy ma inicjatywę. I tak, mimo pionka mniej raczej to on dyktował warunki i w końcu pokonał lidera naszej drużyny. Szczęśliwi za chwilę już prowadziliśmy po zwycięstwach Mateusza Bartla nad Danielem Fridmanem(2602) oraz Darka Świercza nad Igorem Khenkinem(2609). Pozostali już tylko Grzesiek Gajewski i David Baramidze(2613), w której to partii Niemiec męczył końcówkę w jednakowopolowymi gońcami. Niestety wymęczył i mecz zakończył się remisem 2:2.

Drużyna młodzieżowa dziś gładko rozgromiła Macedonię 3,5:0,5, choć partia Janka Dudy to był w pewnym momencie rollercoster. Także trzecia reprezentacja nie dała szans przeciwnikom z Litwy w pokonali ich 2,5:1,5.

Nasze panie planowo pokonały Hiszpanki 3:1, a zwycięstwa odniosły Jola Zawadzka nad Sabriną Vega Gutierrez(2391) oraz Karina Szczepkowska-Horowska nad Irene Nicolas Zapata(2252). Zremisowały Monika Soćko z Olgą Alexandrową(2427) oraz Iweta Rajlich z Anną Matnadze(2373), choć ta druga na pewno z tego rezultatu nie jest zadowolona.

Drużyna nadziei olimpijskich pokonała dziś aż 4:0 reprezentację Anglii, a trzecia reprezentacja Litwinki 2,5:1,5.

A teraz przejdźmy do niespodzianek. To nie był dobry dzień dla Rosjan. Tak panie, jak i panowie przegrali 1,5:2,5 odpowiednio z Izraelem oraz Turcją, a porażka Grischuka(2786) z Solakiem(2611) jest do tej pory największą sensacją indywidualną w tych zawodach. Kiedy panie z Rosji ostatnio przegrały? Prosimy pozgadywać. Także porażka Anglików z Grekami może być uznawana za sensację. Także z chęcią się dowiemy dlaczego Mamedyarov poddał partię z Topałowem w niewiele gorszej pozycji.

I runda

Już znamy kojarzenia drużyn w I rundzie DME. Okaząło się, że ze względu na nieparzystą liczbę zespołów do turnieju dopuszczono jeszcze trzecie reprezentacje naszego kraju. Tak więc w turnieju Open zobaczymy bardzo ciekawą drużynę w składzie: Marcin Tazbir, Jacek Gdański, Krzysztof Bulski, Bartłomiej Heberla oraz Grzegorz Masternak. Trzecia reprezentacja kobiet zagra w składzie: Joanna Worek, Beata Kądziołka, Joanna Dworakowska, Marta Bartel oraz Katarzyna Toma.

I tak w turnieju męskim Pierwsza reprezentacja spotka się z niżej notowaną Szwajcarią, Kadra Nadziei Olimpijskich zagra na IV stole z osłabioną brakiem Ivanchuka i Ponomariova, ale ciągle silną Ukrainą. Natomiast nasza trzecia drużyna zmierzy się tuż obok z nie mniej silną Anglią.

I reprezentacja Polski kobiet spotka się z Włoszkami, Kadra Nadziei Olimpijskich zmierzy się z Hiszpanią, a Trzecia drużyna zagra z Norwegią.

Bardzo dobrze wystartowały nasze I reprezentacje, które gładko pokonały swoich rywali. Panowie rozpoczęli od szybkich zwycięstw Mateusza Bartla z Nico Georgiadisem(2414) oraz Darka Świercza z Josephem Gallagherem(2498), a niedługo potem Grzesiek Gajewski zremisował z Olivierem Kurmannem(2411), a na koniec Bartosz Soćko z Yannikiem Pelletierem(2578) i w sumie pokonaliśmy Szwajcarów 3:1. Panie wygrały jeszcze wyżej, bo 3,5:0,5 z Włoszkami, a to dzięki spokojnym zwycięstwom Moniki Soćko nad Eleną Sediną(2312), Joli Zawadzkiej nad Olgą Ziminą(2388), Kariny Szczepkowskiej-Horowskiej nad Tea Gueci(2054) oraz remisowi Joanny Majdan Gajewskiej z Mariną Brunello(2263).

Nasze drużyny nadziei olimpijskich trafiły na wyżej notowanych rywali i dziś poniosły porażki. Panowie okazali się gorsi od Ukrainy przegrywając na pierwszych dwóch szachownicach (Duda z Areshenko(2714) oraz Dragun z Volokitinem(2683)), natomiast remisy zanotowali Tomczak z Zaharem Efimenko(2661) oraz Piorun z Mistrzem Europy Alexandrem Moiseenko(2703). Choć Kacper w pewnym momencie „odwrócił” pozycję i przez chwilę zanosiło się w jego partii na wygraną. I tak ukraińcy wygrali 3:1. Dziewczęta rozpoczęły mecz z hiszpankami niestety od dwóch porażek Marioli Woźniak z Irene Nicolas Zapata(2391) oraz Ani Iwanow z Anną Matnadze(2373), potem wygrała Klaudia Wiśniowska z Yudaniną Hernandez Estevez(2284), ale niestety Klaudia Kulon tylko broniła i wybroniła końcówkę z Sabriną Vega Gutierrez(2391) i w sumie mecz przegraliśmy 1,5:2,5.

Nasze trzecie reprezentacje miały już różnych przeciwników. Panowie zmierzyli się z rozstawioną z nr. 5 Anglią. Odwrotnie do młodzieży zanotowali dwa remisy na pierwszych deskach (Tazbira z McShane(2697) oraz Heberli z Shortem(2684), natomiast na niższych szachownicach Bulski przegrał z Gawainem Jonesem(2638), a Jacek Gdański z Davidem Howellem(2644). W sumie mecz zakończył się zwycięstwem wyspiarzy 3:1. Za to panie pokonały równie wysoko, jak pierwsza drużyna, czyli 3,5:0,5, Norwegię. Wygrały Joanna Dworakowska z Sheilą Barth Sahl(2234), Marta Bartel z Anitą Gronnestad(1995) oraz Katarzyna Toma z Moniką Machlik(1945), a zremisowała Joanna Worek z Olgą Dolznikovą(2237).

W turnieju męskim zobaczyliśmy pierwszą partię „na szczycie„, czyli pojedynek TopałowAronian zakończony remisem, co okazało się początkiem niespodzianki, jaką był niewątpliwie remis Bułgarii z Armenią. Niespodziewanie zremisowali także Azerowie ze Szwecją, ale największą niespodzianką była porażka Holandii z Austrią. W turnieju kobiet faworytki raczej wygrywały, a jedyną dużą niespodzianką było zwycięstwo Greczynek nad Niemkami.

Oficjalna strona zawodów.

Szczegółowe wyniki.

7 Comments

  1. a czy mozna dowiedziec sie dlaczego Estonia, Lotwa i nawet Slovakia nie graja?

    • Federacje w tych krajach są w kłopotach finansowych i nie wystawiły drużyn. Szczególnie szkoda Łotyszów, gdyż Shirov po to powrócił do swojego oryginalnego obywatelstwa, aby grać w drużynie.

  2. Dziekuje za odpowiedz.
    … a zwyciestwo Moniki z Elena Sedina w ogole nie bylo „spokojne”…

  3. Mateusz, gratulacje za znakomity wynik-7,5/9 ! Oraz za piękną wygraną z mistrzem Wielkiej Brytanii Davidem Howellem w stylu manewrowo-pozycyjnym, w którym on nie ma sobie równych w kraju!

  4. Pingback: Drużynowe Mistrzostwa Europy 2015. - Mistrzostwa

  5. Pingback: Drużynowe Mistrzostwa Europy. - chessbrains.pl

  6. Pingback: R1 DME - wprowadzenie do I rundy. - chessbrains.pl

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.